pieniędzy? I dlaczego tyle czasu pozwalali na okradanie Polaków? -- wapaha o sytuacji we Włoszech wiosną 2020: "Bo ja <mam informacje> np. od tych, którzy uprzątali biurowce- z ciał. Czaisz. Zbierali zwłoki ludzi leżące pokotem jak gdyby to były rozsypane orzeszki.."
zbiera do pokazu wiosennego. Osobiście musze jeszcze czekać, a wy już możecie zbierać wiosenne żniwa kwiatów. Liliowce i u nas będą wnet. Obserwuję też jak ptaszki te małe zbierają materiały na swoje gniazda i nie boją się mnie. Takie jest ptasie życie:) Joj, rowery elektryczne i dalekie wycieczki z
postaciach- tak , tradycja ta, jako średniowieczna przetrwała do dzisiejszego dnia i to dzięki młodzieży, która jak widzę ochoczo urządza takie imprezy średniowieczne, czy jeszcze starsze epoki. Są to imprezy, które powodują, że tubylcy schodzą się razem i ciekawie spędzają czas, bardziej się bawiąc przy tym
, to ją rozwiązujesz. -- wapaha o sytuacji we Włoszech wiosną 2020: "Bo ja <mam informacje> np. od tych, którzy uprzątali biurowce- z ciał. Czaisz. Zbierali zwłoki ludzi leżące pokotem jak gdyby to były rozsypane orzeszki.."
. Zbierali zwłoki ludzi leżące pokotem jak gdyby to były rozsypane orzeszki.."
całodniowej wyprawy. A potem babcia wyparzała słoiki, robiła zalewę, paliła w piecu, żeby suszyć i na cały rok "grzybki" były z jednej czy dwóch takich wypraw. Ale nie kufa, jak ci ktoś przez płot leci w niedzielę (działkowcy tam bogobojni, to teściowa nie pozwoliła zrywać w niedzielę) ze skrzynkami na
, transpo > rt, budowlanka. Oczywiście że tak właśnie jest i to tajemnica poliszynela, jak to się kręci. Do tego dodajmy kolejną patologię, jaką jest zatrudnianie przez agencje pracy, żeby tylko omijać przepisy. I co myślicie, że ludzie tak pracują bo chcą, bo dzięki temu zbierają jakieś kokosy? Może
Kiedy głodny człowiek zobaczy kogoś z pakunkiem wyglądającym na jedzenie, idzie za nim i w odpowiednim momencie wyrywa paczkę, otwiera i zaczyna zaspokajać swój głód. Nie, to nie są złodzieje, to są po prostu ludzie, którzy oszaleli z głodu. Mróz zbiera coraz większe żniwo. Coraz więcej
pi.piasia napisał(a): > bupu napisała: > > > > > > Przy czym to przywitanie musiało być raczej zdawkowe, bo nikt z obecnych > w ziel > > onym pokoju, jak widać z wyżej przytoczonego cytatu, nie ma pojęcia nawet > jak s > > ię
bupu napisała: > > Przy czym to przywitanie musiało być raczej zdawkowe, bo nikt z obecnych w ziel > onym pokoju, jak widać z wyżej przytoczonego cytatu, nie ma pojęcia nawet jak s > ię ten całujący Gabe facet nazywa. Znaczy formalnej prezentacji nie było. > A
Nie pójdzie na terapię na miejscu, bo nie zna języka, nawet gdyby coś było na kasę chorych. Terapia online z Polski kosztuje, a ona zbiera pieniądze, żeby jeździć do Polski i chodzić tam po różnych lekarzach, co podobno zajmuje jej tyle czasu, że jak tak bywała w Polsce to nawet nie miała pół dnia
vogon.jeltz napisał: > Jak jestem bardzo tolerancyjny i skrajnie liberalny w kwestiach językowych, tak > tego "kryzysu bezdomności" nie jestem w stanie strawić. Nie dość, że głupie, t > o jeszcze wbrew ekonomii języka. Na bezrobotnego nie mówimy "w kryzysie braku p > racy
> "w kryzysie bezdomności" Jak jestem bardzo tolerancyjny i skrajnie liberalny w kwestiach językowych, tak tego "kryzysu bezdomności" nie jestem w stanie strawić. Nie dość, że głupie, to jeszcze wbrew ekonomii języka. Na bezrobotnego nie mówimy "w kryzysie braku pracy", na singla - "w kryzysie
o sytuacji we Włoszech wiosną 2020: "Bo ja <mam informacje> np. od tych, którzy uprzątali biurowce- z ciał. Czaisz. Zbierali zwłoki ludzi leżące pokotem jak gdyby to były rozsypane orzeszki.."