Dwadzieścia lat temu miałam podest przyczepiany do wózka. Chciałam kupić podwójny, dla rodzeństwa ale musiałabym sprowadzać z innego kraju, nie miałam kasy (a jak ktoś dawał do licytacji na allegro, to przegrywałam). Często woziłam dwójkę w jednej dużej, polskiej spacerówce z Częstochowy albo