bulzemba
15.12.25, 08:07
Kiedyś starsze dziecko dostawało kopa z wózka (spacerowego) w momencie gdy rodził się kolejny dzidziuś. Przez co często matka szła z gondolą i ciągnęła trzy latka z rękę.
Przy spadku demograficznym okazało się że pięciolatek całkiem spoko mieści się w spacerówce gdy matka nie ma kolejnego dziecka.
Teraz widzę, że jak jest więcej niż jednego dziecka to "samodzielność" starszaka została odczarowana i okazuje się, że jednak trzylatek nie musi być dobrym piechurem. Ludzie kupują albo wózki bliźniacze albo podest na którym starsze może stanąć.
W końcu okazuje się że starsze dziecko też ma prawo do komfortu.