novembre napisała: > Jeszcze raz dla slabszych, jak mawial moj dyrektor: jak maja sie zachowac dziec > i wychodzace z zajec sportowych w domu seniora? W ktorych to domach seniora odbywaja sie zajecia sportowe? -- Ahed Tamimi po bestalskim zamordowaniu 1200 osób 7/10/23: "we
Mogę się wypowiedzieć jako seniorka? Cieszyłabym się, słysząc od czasu do czasu wesołe krzyki dzieci. Gdzie są dzieci, tam jest życie, nie widzę powodu, że nas na starość zamykać w krypcie. -- "Strzał Baturiny uratował ten czteromilionowy naród!!!!!!" (o golu dla Chorwacji w meczu z Anglią)
demodee2 napisała: > Nie zdawałam sobie sprawy z tego, że dzieci w Polsce jedzą za dużo mięsa jak na > polskie warunki klimatyczne i że to mięso właśnie powoduje u nich otyłość (moj > e obserwacje temu przeczą). Ale skoro tak jest, to nie rozumiem, skąd te 2 dni > mięsne
> Cały czas jojczyłaś, że w szkole nie ma codziennie mięsa oraz zamiennika dla nielubiących strączków, a teraz nagle mięsa ma nie być w stołówce wcale. Nie zdawałam sobie sprawy z tego, że dzieci w Polsce jedzą za dużo mięsa jak na polskie warunki klimatyczne i że to mięso właśnie powoduje u
zakładaliśmy, że na samo życie wystarczyłoby mu 1500 zł, ale nie wiem jak byłoby w praktyce. Nie chcę, żeby dzieci brały kredyt studencki, jeśli można tego uniknąć. -- Nie omieszkaj dać Świadectwa polskości Bądź Patriotą zmyślnie produkując Miód (by Kury)
ona-26 > napiszcie proszę, ile wydajcie na studentów pierwszoroczniaków w dużym mieście. > Ja dopiero za rok będę mamą studenta, ale napiszę o kuzynki dziecku. Będzie mieszkało w akademiku - 620 na miesiąc. Akademik jest rzut beretem od uczelni. Jest stołówka studencka
. No ale ja mam "wszystko". "Wszyscy" to mają. Se leżą i pewnie coś będą warte dla moich dzieci albo nawet wnuków dopiero - jak większość "wszystkich" się ich pozbędzie. 2. W związku z 1 nie chodzi o buraczane wazony jako takie. Tego z pewnością było tłuczone na tony. Chodzi o ten konkretny napis a
opowieść o urzędniczym manku. To anatomia systemu, w którym publiczne pieniądze traktowano jak prywatne źródełko, do którego dostęp mieli wyłącznie „swoi”. Szczególnie oburzający jest fakt, skąd te miliony wyprowadzano. Nie mówimy o wielkich agencjach przemysłowych czy spółkach paliwowych, ale o
według śledztwa miał zarobić dziesiątki milionów na nierządzie. Trzon grupy – ludzie z kibicowskiego półświatka i sportów walki. W aktach i relacjach medialnych wracają te same nazwiska: Grzegorz H. „Śledziu” – oskarżony w sprawie Rozi. Olgierd L. „Olo” – postać opisywana jako jeden z ludzi rządzących
słowa. Stankiewicz nawet usiadł po stronie pozwanej, bo — jak sam mówi — lubi odpowiadać za to, co napisał. A druga strona? Zamyka drzwi, kręci narracją i narzeka, że media „atakują”. Nie dajcie sobie wmówić, że to spór o obrażone ego. To test, czy w tej Polsce da się jeszcze napisać niewygodny tekst o
Ale Anna nie może być jeszcze na zasiłku dla bezrobotnych. Rok jej zatrudnienia minie dopiero gdzieś około połowy października, a skoro już nie pracuje, to o jakim zasiłku mowa? (w Austrii musi mieć 52 tygodnie pracy w ciągu ostatnich 2 lat. Anna nie ma). Może jechac nawet parowozem, zdąży 🤪
Gdzies wiesz, ze dzwoni tylko nie w ktorym kosciele. Jaki jest okres wypowiedzenia salowej z Austrii, ze rekrutacja na miejsce pracy od grudnia odbywa sie sierpniu/wczesnym wrzesniu? Dyzury moga byc planowane z 6 miesiecznym wyprzedzeniem - jak ktos chce odejsc w srodku tych 6 miesiecy, to nie moze
rozpoznawalny jako dziecko znanego ojca niż przez własne dokonania. Młodzież, która już nie specjalnie kojarzy Zygmunta, tym bardziej może nie kojarzyć jego syna. Wypowiadasz się o młodej dziewczynie w bardzo pogardliwy sposób. Dlaczego? 1. Status ma prawo być dla kobiety kryterium wyboru partnera i nie
, chcę kaskę kosić, ale na czym, to nie wiem, więc mi doradźcie, czy mam kuć coś więcej niż kilka przedmiotów, które zdawałbym na podstawie i w rozszerzeniu, bo nie wiem, czy to mi się opłaci. Aha i jeszcze, jakie studia wybrać, bo chciałbym kosić kaskę. Pozdro! Otóż nie. Tak się nie da. To jak wszędzie
wqrwia mnie polityka lokalna, ale nie będę psuć wątku tuż przed ciszą ;) Weekend rodzinny w rozjazdach, precyzyjnie zaplanowany, bo w niedzielę ruszam w podróż służbową. Z przyjemności kupiłam sobie śmieszne skarpetki, dziecko zachwycone i chce je nosić jako getry.
Dzis zrobilam zakupy na przyszly tydzien i mam przyjemnie wypelniona lodowke :) Jutro maz robi obiad dla dzieci (bo chca jesc w domu) a my idziemy na pizze (mamy w naszej okolicy super pizzerie, zawsze wysoko na liscie najlepszych w Europie poza Neapolem ;) W niedziele maz robi bulgogi, ja w