Piekne sa stare dzielnice, te odnawiane teraz mieszczanskie mieszkania, parki - zielen. Jest swietnie ustyuawane - na uboczu Polski - ale blisko granicy, morza, - blisko zeby wyskoczyc na zakupy do europejskich stolic- ma dobry klimat - nie ma dzikich tlumow, ceny mieszkan jeszcze nie zwariowane. W dobrym miejscu mieszkasz Alexix :)
Gzie się leży i opala piaseczek, w wodzie kamyki na których traciłem równowagę i kląłem przy tym jak szewc. Duży minus w porównaniu z polskimi kampingami, że trawy nie tylko ubite klepisko. Szybko robił się syf w namiocie z naniesionego piasku. W Grecji ostatnio byłem ze 35 ? 40 ? lat temu i w pamięci miałem, że to zamożny kraj, znacznie bogatszy od Polski.
Fiordy jako zasłona dymna Cały ten wywód wieńczy komiczny akcent o „własnym połowie w czystych fiordach Norwegii”. To już nawet nie jest argument w dyskusji o polskich nawykach żywieniowych, tylko czyste, oderwane od rzeczywistości szpanerstwo, mające odwrócić uwagę od faktu, że pierwotna teza o „polskiej mentalności unikającej ryb” legła w gruzach. Podsumowując: cała ta linia obrony to tylko próba ratowania twarzy po blamażu z ignorowaniem polskich realiów sklepowych, prawnych (szkolne rozporządzenia) i kulturowych (tradycje piątkowe, wigilijne czy wiekowe dziedzictwo cysterskie).
Tradycje kulturowe: W Polsce ryby wciąż kojarzą się odświętnie – jemy ich znacznie więcej w okresie postów, a zwłaszcza w Wigilię Bożego Narodzenia (karp, śledzie). Na co dzień na polskich stołach dominuje drób i wieprzowina. Cena: Świeże ryby dobrej jakości są w Polsce towarem luksusowym. Przelicznik ceny za kilogram często zniechęca konsumentów na rzecz tańszego mięsa drobiowego lub wieprzowego.
A BTW, zauwazylas zwiazek miedzy chamsko natarczywym promowaniem " czystej I bezpiecznej" Polski a geometrycznym wzrostem cen? Na razie morze I gory...... ale widze juz rolki "zachwyconego Japonczyka" z Krotoszyna czy Piotrkowa.
Weźmy taki gyros w picie. Polska - 34 pln Grecja - 21,5 pln w takim greckim Władku gdzie są tłumy turystów i ceny wyższe niż w nietrustycznych częsciach. Do tego jesz go z widokiem na morze pod palmą. Do tego jak ci z bożej łaski janusze się odezwą to chce się by ta branża upadła z hukiem.
. > > > ,,Szczególnie dużo aut z niemieckimi rejestracjami można zobaczyć p > rzy ul > > icy Ka > > > rsiborskiej w Świnoujściu, gdzie znajdują się trzy stacje benzynowe > . > > > > > > Według "Faktu" trudno znaleźć tam samochód z polskimi tablicami. > > > > Ale nie mam nic przeciw. Niemcy zasilają polski fiskus. > > > Nad morzem, blisko granicy z Niemcami, niezależnie od cen paliwa, mnóstwo gośc > i z Niemiec od wielu lat. to nie jest nowe zjawisko.
no-popis napisała: > Nad morzem, blisko granicy z Niemcami, niezależnie od cen paliwa, mnóstwo gośc > i z Niemiec od wielu lat. to nie jest nowe zjawisko. Polska oferuje dla gości w > ięcej usług, lepszą jakość usług i większe zróżnicowanie.
. > Jak zaatakują go 50 rakietami, to się nie obroni (ma 32 antyrakiety, ile z nich > może działać naraz, nie wiadomo). I za cenę, powiedzmy, 50 milionów dolarów (a > lbo znacznie niższą) niszczy okręt wart ponad 5 miliardów złotych. > Dlaczego nic nie pływa po Morzu Czarnym? Bo można łatwo i tanio zniszczyć. > Ten okręt na Bałtyku to sabotaż polskiej obronności. > W dzisiejszych czasach nie musisz atakować takiego celu rakietami.
Jak zaatakują go 50 rakietami, to się nie obroni (ma 32 antyrakiety, ile z nich może działać naraz, nie wiadomo). I za cenę, powiedzmy, 50 milionów dolarów (albo znacznie niższą) niszczy okręt wart ponad 5 miliardów złotych. Dlaczego nic nie pływa po Morzu Czarnym? Bo można łatwo i tanio zniszczyć. Ten okręt na Bałtyku to sabotaż polskiej obronności. -- jaki to miałaś zboczona psychopatko ostatni nick?
Mogę > też porównać apartamenty w Paryżu bo też sprawdzałam (bo moi rodzice chcą z nam > i jechać i mamy do wyboru Francję lub polskie Wybrzeże). Nie wspominając że we > Francji mogę wynająć apartament z basenem lub nawet dom z basenem, dużo taniej > niż nad polskim morzem. Byłam w Annecy, w tym roku w styczniu. Ceny zakwaterowania faktycznie ok.
nigdy nie będzie dwóch identycznych przypadków, zawsze będą jakieś zmienne ( ot, choćby pora roku, język,różnice w atrakcjach itp). Sama niżej piszesz, że nie można porównać np. torunia do orleanu bo francja jest większa niż polska. Może podasz w takim razie jakieś zagraniczne miasto , które będzie porównywalne z polskim ? sprawdzimy TERAZ ceny na ten sam okres, z takim samym wyprzedzeniem podałam ci tez przykład chorwacji- jakoś nie bardzo widzę urlop z 4os w app z 2 sypialniami, salonem, kuchnią, łazienką 90 m od morza za - 4,5 tys na 2 tyg. >
pies.na.czarnych napisała: > > Przy płatności dajmy na to za średni hotel, za dobę masz 2 zł przy tych k > ursach > > W Egipcie? Znowu pijesz od rana? W jakim Egipcie? W Polsce nad morzem. Nie mieszając w Polsce, nie mogąc przekroczyć granicy z Polską, nie możesz tego wiedzieć. Wpisz w Polską a nie w ruską AI. Skorzystanie z toalety publicznej w atrakcyjnych miejscowościach nadmorskich w Polsce kosztuje średnio od 5 do 15 złotych za jedno wejście.
Nie podobały mi się słowa Karola Nawrockiego względem Rosjan, bo są cyniczne jak anglosaska retoryka, że my dajemy broń, inni się zabijają. Bo Anglosasi to wyspowcy, którzy żyją za morzem, a my reprezentujemy jeden wielki kontynent Euro Azjatycki, który jest nazim wspólnym domem.. -- "Stając się członkiem Wspólnoty Europejskiej, Rzeczpospolita Polska nie może tracić niczego ze swych dóbr materialnych i duchowych, których za cenę krwi broniły pokolenia naszych przodków" (Jan Paweł II)