, że zobaczę w nim krasnala, a w niej elfkę i co zrobisz? a z czym? trenowaliśmy przez parę lat karate, sporo razem wypiliśmy, a w ogóle został wprowadzony w taki sposób, że na jednym z treningów druh W ukłonił się ceremonialnie i gestem zaprosił Wojtka, aby zajął jego miejsce podczas trenowania
jej dokładnie w tym samym wieku, co siostra Trąby, a zatem już na wstępie deja vu zaczęła też bardzo drętwo, jakby z ankiety, z broszurki, odgrywać rolę dobrego duszka, który wnosi radość w życie znudzonego mieszczucha, postanowiła pokazać mi Warszawę, której wcale nie chciałem bardziej poznawać