marta.graca napisała: > A kto tu pisał coś o dna? Jest mowa o materiale genetycznym, tak jak w artykule Swoją drogą, dziwi mnie wielce, że pan dziennikarz motoryzacyjny radośnie pofolgował sobie do końca (piszą, że materiał genetyczny pobrano z pochwy). Bo raczej chyba nie spodziewał
jest do teraz w sensie że aby osiągnąć orgazm jak się masturbuję to muszę zastosować ten sposób. Owszem mam też inne sposoby - zaczynam od wkładania palców i stymulowania nimi pochwy oraz pieszczenia łechtaczki ręką i daje mi to przyjemność ale żeby osiągnąć finałową przyjemność to muszę sięgnąć po
i nie zachowują się w taki sposób). Raczej z kombinacji wpływów kultury z osobowością konkretnego pana. "tak- to inna sprawa - chciałam się skupić najpierw na fizjologicznych fizycznych odczuciach, które sprawiają że samiec myśli, że skoro jeszcze może to to wystarczy i kończy sie właśnie
-skutkowy (jak dotąd ani gin ani rodzinna nie widziały potrzeby badania chłopa, pytała....) Macie jakieś pomysły, podpowiadajki....? Bo opcją że każdy seks będzie się kończył bólem i atrakcyjnym pobytem w WC średnio mnie cieszy..... Dmannoze brałam że 3 tygodnie. Powinnam dłużej?
Ależ czemu? Jesteś zdania, że każdy seks musi się kończyć wytryskiem w pochwie? -- dramatika: Nawet zwierzęta - zwłaszcza ptaki - są bardziej "cywilizowane" niż niektórzy ludzie, bo mają ostrą selekcję przed seksem.
stary temat. Ale odpowiem od siebie. Stary - uciekaj. Ja nie mogę, dzieci ... Brak seksu od 5 lat ? Dzieci urodzone i jak to powiedziała : kończy temat seksu. Jak seks to tylko gdy piesek był grzeczny, wykonał zadania w sposób przynajmniej dobry i o ile nie będzie proponowany zbyt często bo Żona
zatyczki analnej? Albo dużego dildo? Reductio ad absurdum. Wsadzanie palców w pochwę nie jest akurat jakąś specjalnie opresyjną techniką, w młodości licealnej w moim kręgu rówieśniczym było to 'must have', bo zaczynaliśmy od palcówek (i często na nich się wszystko kończyło. Z różnych względów -choćby
Słyszałyście o czymś takim? Od mniej więcej pół roku, nie mogę nosić tamponów w czasie okresu. Tzn jak zakładam wszystko jest w porządku, ale gdy okres się kończy i przestaję je zakładać- pojawia się dziwne pieczenie w dole brzucha ( tak jakby od pochwy do środka brzucha) i częste oddawanie
raczej łagodne zmiany w mięśniu macicy. Te zwykle w menopauzie się kurczą, ale stymulacja estrogenami może je pobudzać do wzrostu. Mięśniaki widać zwykle na USG. A brązowe plamienie wskazuje, że krwawienie się kończy, co nie znaczy, że nie wróci, jak nie ustali się, co jest jego przyczyną.
turzyca napisała: > >a skoro książka - mając z 800 stron - się ukazała w 2007 to wymyślona i na > pisana była sporo wcześniej, przecież jeszcze był proces redakcji, korekty. Jak > Ty to sobie wyobrażasz? Że taka książka powstaje jak post na ematce? > > Od ilu