zajonc_w
24.08.24, 22:22
Po czarnych marszach obserwuję w necie wpisy dziewczyn najbardziej zaangażowanych w protesty w naszym mieście.
Nie chcę linkować, ale część z nich postuluje możliwość wypowiedzenia się ojca i jeśli będzie chciał aborcji, a matka nie, to powinien być zwolniony z alimentów (matka utrzymuje sama).
Z drugiej strony pojawiły się wpisy o utrzymaniu chorych płodów (rodzice są w pelni świadomi), z których urodzą się ekstremalnie chore dzieci. Tutaj również postulat o płacenie za takie leczenie, utrzymanie dziecka przy życiu z własnej kieszeni.
Nie hejtujcie mnie proszę. Wiem, że większość z was ma liberalne podejście do aborcji, więc dlaczego nie dopuścić do takich rozwiązań. Pytam o oba zagadnienia, ale jakoś bardziej o pierwsze.
Odpowiedź, że "decyduje osoba z macicą" mnie nie do końca satysfakcjonuje. Jeśli matka może zdecydować (ekstremalnie: usunąć ciążę bez informowania ojca), dlaczego nie dopuścić do tej decyzji (utrzymanie/aborcja) świadomego ojca. Oczywiście w kwestii matka nie chce, ojciec chce utrzymania ciąży - tutaj rozwiązanie, że decyzję podejmuje ta, ktora miałaby ponieść tego koszty (9 miesięc ciąży, poród, połóg. itd)
Macie swoje zdanie w tak postawionej sprawie.
Mnie na wskroś rozsądne wydaje się branie głosu ojca pod uwagę, jeśli już w ogóle mówimy o idei "Wybór nie zakaz".
Dziękuję.