jaki kawałek majątku narodowego chciałby kupić za grosze poza światłami kamer, potem szedł na tajne rozmowy do dyrektorów banków - w celu uzyskania nienależnego , szybkiego kredytu a potem już było z górki. Nie wkładając ani jednej własnej złotówki zarabiał miliardy na pośrednictwie pomiędzy skarbem
Dopóki kredyt jest spłacany dopóty banku nie obchodzi kto to robi .
Astomi to masakra co przeżyłaś. Strasznie dzielna z Ciebie babka i super że nowy mąż taki anioł i się Wam układa. Nie chcę Cię meczyc o takie szczegóły ale człowiek się zastanawia jak rozwiazaliscie sprawy kredytu, wspólnego mieszkania itp. Bo banki raczej nie pozwolą jednemu z dłużników sobie
to wcale nie tak jest. Bo to nie nadplynnosc tylko zmiana podzialu depozytow bankowych ktory ca 2/3 dalej jako kredyty ale 1/3 juz obligacje panstwa czyli tez kredyty ale dla panstwa. I to sie nie dzieje przypadkowo bo jak powiedzialas to jakby wspolczujace panstwo powiedzialo bankom „OK, wy sie
: > > bank.pl/mimo-rozwijajacej-sie-akcji-kredytowej-przyrost-depozytow-pozostanie-wyzszy-niz-wzrost-portfela-kredytowego/ "Wzrost dochodów rozporządzalnych był wspierany nie tylko przez szybki wzrost wynagrodzeń, w tym podwyżki płacy minimalnej, lecz także przez wyższe świadczenia społeczne i rodzinne (m.in. waloryzacja świadczenia 500+ w 2024 roku). W efekcie stopa oszczędności gospodarstw domowych wyniosła 9
kredyt, zaciągany o zgrozo w euro i w komercyjnych bankach, z terminem spłaty ściśle skrywanym pod pozorem tajemnicy bankowej. O tym, że kredyty (bo nie był to jeden) są blisko dwa razy droższe niż SAFE (chyba) nawet pisiemu trollowi nie trzeba przypominać. Takie to inwestycje czynił militarny geniusz
Kredyt to nie jest procent skladany. Przy procencie skladanym odsetki dopisuje sie do kapitalu i w kolejnym okresie liczy sie odsetki od odsetek czyli ieniadze rosna lawinowo . W kredycie hipotecznym bank nalicza odsetki co miesiac, ale tylko od aktualnego stanu zadluzenia ktore maleje co miesac
"Aimply chodzi o to ze przy obecnych stopach procentowych biorac kredyt na 25–30 lat faktycznie oddasz bankowi drugie tyle" Bo tak dziala procent składany. Jak włożysz kasę na lokatę to tez za 20-30 lat dostaniesz dwa razy więcej. -- Ahed Tamimi po bestalskim zamordowaniu 1200 osób 7
Dla nielicznych gwoździe, sporo frankowiczow, którzy wyszli na tym znakomicie i jeszcze bank im kasę oddaje w wyniku pozwów. O wiele gorzej byly oprocentowane kredyty w złotówkach. Nie wiem.gdzie ty pracowałaś, u mnie wszyscy których znam, a byli wtedy młodymi ludźmi, lata 2000-2004 kupowali
hanusinamama napisała: > Ale myśmy ten kredyt chcieli na 10 :) Czyli wysokość raty poszybowała do góry, bo i okres spłaty znacznie krótszy. Można było kombinować aby wziąć na maksymalny okres i docelowo nadpłacać a i tak można byłoby otrzymać odmowę i tak źle... i tak niedobrze. W
r., w obliczu narastającego zbieractwa, dewastacji domu oraz powtarzających się aktów przemocy, postanowiłam wyprowadzić się z domu, którego jestem współwłaścicielem i współkredytobiorcą. Od tego czasu wynajmuję mieszkanie w Piasecznie, jednocześnie jednak opłacając raty kredytu za dom, w którym
Jestem ciekawa, czy tak samo byście mówily, gdyby dom należał do Was, same byście na niego pravowały i wziely kredyt. Potem przyszedlby mąż, do nieczego się nie dokladal, bo biedny miś ma mnieksze zarobki i nie ma.potrzeby opłacać fanaberii w postaci pani do sprzątania lub ogrodnikow a na koniec
Kupując mieszkanie na przełomie wieków musiałaś mieć wkład własny (zwykle 10-20 %), zwolnienie ze służby wojskowej, ubezpieczenie na życie, od utraty pracy plus ubezpieczenie kredytu, dość wysoką marżę banku i niekorzystny spread. Wielu deweloperów liczyło wtedy sam metr mieszkania w walucie obcej. Do
, bank tego nie wiedział i kredyt dał. Co oczywiście było nieodpowiedzialne ze strony banku bardzo, ale jednak umożliwiało start. -- To z nich się biorą tryumfalni kaprale, Gorliwie podli, bezwstydnie potworni, Z rozbitych luster sumień usypują szpaler, Którym w buciorach wchodzą do historii.
widzimy już konsekwencje tego podejścia. Warszawa (i inne duże miasta) boryka > się z olbrzymimi problemami kadrowymi w szkołach. Nie przez przypadek. Ależ o tym właśnie piszę i jest to kontrargumentem. Ludzie kupują mieszkania, biorą kredyty hipoteczne lub wynajmują, ponieważ w Warszawie mają
>Chodzi mi o osoby około 30 roku życia. Mówisz, że znasz parę 30-letnich nauczycieli, którzy kupili sobie mieszkanie na kredyt w Warszawie w ciągu ostatnich 6 lat? Ludzie de facto zarabiający minimalną krajową mieli zdolność kredytową na min. 280 000 PLN bez wkładu własnego? Zrób mi