Stabilizacja Lepperem to brzmi jak leczenie kiły malarią. Niby skuteczne, ale czy pacjent to przeżyje...
-- z wałęsowej teczki: "zażądali od Walentynowicz (...) aby do głodówki byli dobierani ludzie z opozycji, a nie panie chcące zrzucić kilka kg"
Buzek jest idealnym kandydatem by Tusk mógł nim rządzić z tylnego siedzenia.Ale najpierw trzeba wygrać wybory parlamentarne by mieć swojego premiera.A ile jest w Polsce tego liberalnego elektoratu?Najwyżej do 25 %!Czyli nici z rządzenia samodzielnego.Ale Tuskowi biegało zawsze o stolec(?)prezyden
Właśnie to proponujesz Tomku. Ewentualne drobne zmiany w mieście może nawet pozytywne, nie są powodem by w rudzkim samorządzie nastała dyktatura tej chorej partii. Już o tym rozmawialiśmy. Widzę że Ty lub osoby z Twojego otoczenia robią Tobie tutaj natrętną reklamę, mnożąc nicki. Ty wiesz
, układu. Niestety, jeśli jedynym pomysłem na to jest mianowanie wszędzie swoich urzędników, biernych, miernych, ale spoza układu, i danie im pełni władzy nad wszystkim, to jest to leczenie kiły AIDS-em. ..." "Siostro, kogutka!" Rafał A. Ziemkiewicz
Jak się leczy kiłę? Jakie macie leki przepiusane? Jak dwa dni temu otrzymałam test ktory zamowiłam Caretest Syphilis (Kiła). |Wyszedl pozytywnie. ale wstydze się powiedziec o tym mamie. co robic?
Kiłę leczy się antybiotykami. Mogą być z tym problemy, bo czasami jest odporna na antybiotyki. Lepiej iść do lekarza. Wstyd to się nie leczyć.
żaden super-Siemens nie pomoże w mieście/aglomeracji wielkości Warszawy, w którym NIE MA sprawnej komunikacji publicznej. Opieranie komunikacji publicznej na JEDNEJ linii metra to rozwiązanie nadające sie do filmu Stanisława Barei. Stawianie sygnalizacji na (ciasnych tzn. o małym promieniu)
Zdroju juz swoje nakradl, za Zdroja dziękujemy
Grzesiek, fajnych masz teraz kolesi. Pięniądze biorą, ale się tobie nie kłaniają.
Może warto zacząć od tego, że decyzje w sprawie "tarczy" nie zapadną w Warszawie, ale w Waszyngtonie. Wynika to z pełnej podległości Polski względem Ameryki, na co nie ma wpływu żaden polski rząd. Kiedyś nazywało się to ograniczoną suwerennością, ale do tego żadna władza się nie przyzna...Polski
weekend.gazeta.pl/weekend/1,138262,17794470.html pani psycholożka bardzo mądra pochyla się nad narcyzmem paplania w sieci. ludzie wrzucają zdjęcia z wakacji i peplą bzdury. Po czym poucza nas o