Mam pytanie: czy w przypadku gdy rozpoczeło się zapalenie miazgi w zębie, nie ma cienia szansy ratunku dla takiego zęba przed leczeniem kanałowym?? Juz mam jeden leczony kanałow, czekają mnie kolejne i jestem zdruzgotana:((
dzięki za odp,choć nie jest pocieszająca:( miałam już kanałaowo leczony ząb, którego po 10 latach praktycznie nie ma:(( więc wiem jaki jest skutek leczenia kanałowego i dlatego tak jeest mi szkoda tych zębów:((( czy zapalenie miazgi może powstać w wyniku popełnionego jakiegoś błędu dentysty
Od czterech lat borykam się z leczeniem i bólem zębów. Zaczęło się niewinnie od przeczulicy na górnymi jedynkami i dwójkami. Dentystka założyła mi plomby na odkryte szyjki zębów i doprowadziła do zapalenia miazgi w zdrowej trójce. Od tej pory zaczął się horror. Ciągle słyszę, że zęby są przeleczone
www.doktorbart.pl/ciekawostki_045.html A czy stomatolodzy stawiają chociaż hipotezy co jest powodem tego stanu rzeczy? No i dlaczego leczą kanałowo zdrowe zęby?! Dziwne. Ja bym leciała dalej z antybiotykami
wczoraj dowiedzialam sie, ze mam zapalenie miazgi, ząb nalezy zatruć i leczyć kanałowo...więc lekarz zaaplikował mi trucizne, lekarstwo i opatrunek. do dzis mnie ząb potwornie boli...czy tak powinno byc (umieranie zęba?) czy to nie jest właściwa reakcja? k1
bmwariat napisał: > Może masz miazgę w zębie zostawioną. ...i oby tak było. Ząb pozbawiony żywej miazgi = ząb martwy.
Może masz miazgę w zębie zostawioną. Też miałem podobny problem, tyle, że tak strasznie mnie ząb potem bolał, że z bólu ledwo co wytrzymałem. Okazało się , że mam nieusuniętą miazgę -- www.antyradio.pl/warszawa/ BÓG ROCK HONOR
Tak, zgorzel = leczenie kanałowe (miazga jest martwa).
jeżeli ból jest naprawdę duży to trzeba pójść z powrotem do dentysty,może posmaruje takim czymś przeciwzapalnym. czasami jest tak żedziurabyła bardzo głęboka i szczególniejeśli ząb był leczony w znieczuleniu , to lekarz za bardzo gowyczyścił, dochodząc az do wierzchołka miazgi, itroche ją
Pytanko: założyła ci lekarstwo, czy założyła truciznę?? Bo to dwie różne rzeczy. Obecnie nie truje się zębów (moja dentystka uważa, że to przedpotopowe leczenie), usuwa się miazgę w znieczuleniu i zakłada się lekarstwo, żeby się wszystko dogoiło. Jak nie boli to dobrze, ciesz się. -- Scio me
Jest bardzo prawdopodobne, że ząb już sam umarł śmiercią naturalną, a dentystka założyła truciznę żeby dobić ewentualne pozostałośc zywej miazgi. Ja tak miała jakiś czas temu - leczyłam ząb, miałam założoną świeżą plombę, a tu nagle ból - okazało się że ząb już właściwie był martwy. Też miałam
Jakie leczenie? Ząb po wyjęciu miazgi jest martwy, kruszy się, zmienia barwę i bardzo szybko wymaga założenia korony. Inaczej trzaśnie nawet na bułce z masłem.
czegoś tutaj nie rozumiem... niemal wszystkie narzekacie na ból podczas leczenia kanałowego, a to przecież niemożliwe, skoro leczenie kanałowe polega na tym że najpierw zatruwa się kanały i tym samym nerwy i ząb jest martwy i nie powinno się czuć żadnego bólu. Być może jestem jakaś inna, ale miałam
z kleszczy. Lepiej ratować mleczaki - pełnią ważną rolę - utzymują przestrzeń dla zębów stałych. Zbyt wczesne usunięcie mleczaków poowduje nieprawidłowe wyżynanie zębów stałych, wady zgryzu - wymagające później długiego i kosztownego leczenie ortodontycznego.
Próbujemy na żywca... Zapisałam człowieka na leczenie pod narkozą, ale termin, mimo, że prywatnie bardzo odległy. Do tego czasu przypuszczam, że miazga mleczaków się rozmiękczy i będzie po ptakach. Dziękuję Wam dziewczyny za uwagi, sugestie i rzeczowe wyjśnienia.
Najmniej 2 wizyty- teraz-tzn juz chyba z 10 lat-nie zatruwa sie zębów:) Pacjenci zazwyczaj-co mają w zębie do następnej wizyty, to to-trucizną nazywają:) Na pierwszej wizycie ejst wejscie do komory nerwa-tzn do zywej miazgi. Niekeidy bywa tak, ze pacjent juz jej prawie nie ma. Dostajemy