Mydło w płynie to wylęgarnia pleśni. Ja tez do pracy nosze własne mydło w kostce bo płynne wysusza strasznie ręce.
Dzięki wszystkim za rady! Wózek wyczyszczony :) Po zwykłym płynie do prania i piance do tapicerek które niewiele dały użyłyśmy innego preparatu do tapicerek, Vanisha (spray), roztworu Ace (szybko spłukałyśmy bo sie bałyśmy) a na dokładkę mydło antybakteryjne... zeszło! Ale ze miałyśmy już lekką...
Kupiłam raz Formil z Lidla, nie ten o zapachu mydła, ale "z aktywną formułą" oznaczony jako "Nowość". Ale śmierdzał! Nie do opisania. Coś między stęchlizną a pleśnią, brr.. co gorsza, ten smród się powiększał w ręcznikach i pościeli w miarę upływu czasu. Płukałam zatem dodatkowo, a nawet dwa razy...
Używam białego jelenia - mydła w kostce. Jestem bardzo zadowolona - mydło dobrze się pieni, na długo wystarcza, nie wysusza skóry. Nawet zapach mi się spodobał ;) Nie mogę się natomiast przekonać do jeleniowego mydła w płynie - słyszałam, że wszystkie takie mydła zawierają bardzo dużo chemii: środków przeciwko grzybom, pleśni, itd.
Otóż nie warto. Każde mydło w płynie/żelu musi mieć mnóstwo konserwantów antypleśniowych i antybakteryjnych (m.in.olbrzymia dawka soli kuchennej), ponieważ płynne mydło - każde-jest rewelacyjną pożywka dla pleśni i bakterii.
Pod prysznicem używamy tylko mydło w płynie i po każdej kąpieli wycieramy całą kabinę do sucha. Wbrew pozorom nie jest to wcale taka straszna praca a efekt jest. Po 8-9 latach kabina prawie jak nowa i nawet silikon jest bez pleśni.
;-) A serio - ja i mąż po prysznicu przecieramy właśnie ściereczką. Tyle, że czasem nam się nie chce i jednak te krople i osad z mydła zostają - wtedy średnio raz w miesiącu myję kabinę płynem Hagesan Błękitny www.hgpolska.pl/component/option,com_produkty/catid,5/id,40/Itemid,78/grupa,lazienki-salony-kapielowe/produkt,hg-hagesan-blekitny---do-usuwania-osadow-kamienia-05-l/ - po myciu oczywiście też wycieram żeby krople nie wysychały na szkle.
Zamiast płynu do płukaniu tkanin (pleśnieje w dozowniku i śmierdzi po jakimś czasie) od paru lat stosuję biały ocet winny. Pranie nie ma zapachu octu, jest pozbawione osadów mydła, a pralka - odkamieniona i bez pleśni.
czy woda z płynem?a może sama wodą.Potem gruntujemy.A jaki środek użyć na pleśń na taką dużą powierzchnię,czy mogę całe ściany i sufit nim potraktować? W jakim momencie, czy przed gruntowaniem po umyciu?
Nie wiem, co jest na S, ja kupuję f-my HG - właśnie do usuwania pleśni z silikonu i fug (kabina prysznicowa), Hagesan błękitny (do czyszczenia kabiny z osadów wody i mydła), żel do mycia łazienkowych sanitariatów (myję umywalkę, bidet i akrylową wannę i brodzik). Mam też płyn do mycia paneli (zostawia smugi, nie polecam) i piankę czo czyszczenia piekarnika (straszny zajzajer, bez rękawiczek się nie da, okropnie śmierdzi, ale faktycznie czyści dobrze).
Płynami Hagesan. Szybę i płytki w kabinie - "Hagesan błękitny" - kwasowy zajzajer, który rozpuszcza wszystkie osady z kamienia, rdzy, mydła itp. trudne zacieki; brodzik - żel "Czysta łazienka" (myję nim też umywalki, akrylową wannę i sedesy), a od czasu do czasu odświeżam biel fug i silikonu i likwiduję ew. plamy pleśni psikaczem do pleśni (nie pamiętam nazwy).