Pisałam w wątku o wnuku - marzeniem najstarszej córki był duży zestaw lego który kosztował 380 zł. Marzeniem najmłodszej był szmaciana lalka i perfumy. Obie dostały wymarzone prezenty. Czy to źle? Ich przyrodnia siostra dostała na 18 laptop a dwa miesiące później były drugie urodziny wówczas
A ile ma lat? Póki mój był w przedszkolu i podstawówce, to robił to wszystko na fali - nauczyciele przypominali, były wspólnie w klasie robione prace plastyczne, jakieś wierszyki. Przynosił to do domu i nawet był z siebie dum Niemal 18-naście. Ale w rano wystaje i wie , ze dzis sa urodziny xyz
A ile ma lat? Póki mój był w przedszkolu i podstawówce, to robił to wszystko na fali - nauczyciele przypominali, były wspólnie w klasie robione prace plastyczne, jakieś wierszyki. Przynosił to do domu i nawet był z siebie dumny. Ale teraz w liceum już nikt nie organizuje robienia laurek, a on sam
, zabawy, zajęcia plastyczne, taneczne, karate też mają i ogólnie siedzi na dywanie gdzieś z boku. Na zdjęciach mało co ją widzę, wszystkie inne dzieci zadowolone, a jej albo nie ma albo jakieś zdjęcie z ponurą miną sama. Na spacery z Panią za rękę, jak ktoś ma urodziny to nie odbierze upominku od niego
i ogólnie siedzi na dywanie gdzieś z boku. Na zdjęciach mało co ją widzę, wszystkie inne dzieci zadowolone, a jej albo nie ma albo jakieś zdjęcie z ponurą miną sama. Na spacery z Panią za rękę, jak ktoś ma urodziny to nie odbierze upominku od niego. Zabawy też raczej z Panią. Jak ją odbieram to mówi
tt-tka napisała: > na ktorms rysunku robaczywa Paulinka wyglada zupelnie jak wspolczesna instagram > erka po kilku operacjach plastycznych :) > ona moglaby, choc watpie, czy akurat wypinalaby sie, eksponowalaby raczej twarz > i odziez > cytrynowa Matylda jak wyzej, z
Ale choć troszkę znasz tą 13latkę? Moja sąsiadka ucieszyłaby się z kosmetyków, kolorowych (choć do szkoły się nie maluje), ale i różnych pachnących miziadełek, zapachów, do paznokci itp. Kosmetyczka, lusterko, fajna 'nerka'. Słuchawki, głośniczek. Puchata poduszka, kocyk, szlafrok. Plastyczne
, urodzin... A, i jeszcze z młodych lat, figurki, wisiorki, ozdóbki, karteczki... Jak nic na starość dopadnie mnie zbieractwo, zarosnę w przydasiach.
aniadm napisała: > Jeśli zlecili mu oprawę plastyczną, to dlaczego piekł tort? Nie mówiąc już o ty > m, że w Boże Narodzenie piekł tort na imprezę mającą się odbyć 21 marca - jeżel > i chciał wypróbować dekorację, nie mógł tego robić na jakiejś makiecie? Wyprodu > kował
był lektorem w dokumentalnych (miał piękny głos i dykcję), lub też urządzał ludziom pomysłowe przyjęcia z cateringiem (władał mnóstwem inwencji), czy wreszcie – piekł na zamówienie wspaniałe, oryginalne i przepyszne torty weselne, imieninowe i jubileuszowe, łącząc talent plastyczny z kulinarnym." Jak
Koreanką - powiedziała mi, ze w Korei prawie każdy, kogo na to stać, poprawia urodę. Podobno już na 16-te urodziny młodzież dostaje w prezencie „pakiet” operacji plastycznych i jest to uważane, za coś zupełnie normalnego - tak jak w Europie traktuje się pójście do dentysty. Trochę mnie to zszokowało… Demi
U nas to się rozkłada. Dwoje ma urodziny na początku marca, trzeci pod koniec czerwca. Plus dostawały mniejsze rzeczy na Dzień Dziecka. Zasada była u nas zawsze taka, że tylko naprawdę drobiazgi były kupowane pomiędzy tymi datami i to rzadko. Albo jak coś od kompletu się popsuło lub zużyło (nie