Tak. Widziałem co najmniej kilka razy. W sumie sam jak sie uczyłem na studiach mechaniki kwantowej to też ze skryptu i było lepsze niż te całe badziewne ksiązki. Zwykłe zadania.z mechaniki też były o wiele lepiej wytłumaczone w skryptach polibudy niż w tym szajsie z kropkami w stylu hennel
Ja uważam, że on piszę bardzo nierówno. A jestem antyklerykalną lewaczką :) I wiem, że kazdy pisarz ma lepsze i gorsze ksiązki ale u niego to jest loteria totalna. Komentarz o Mrozie czy Mondzie nie wiem po co, papka z taśmy fabrycznej. PIsanie na akord i tyle
i zgniłe jajka. drugi najlepsze składniki, to nawet najlepszy kucharz nie pomoże. Te kilkanaście znanych bogatych uczelni w USA kupuje najlepszych kucharzy i najlepsze składniki. Reszta żyje z odpadków. Zdolni młodzi ludzie u nas chodzą na różne "kółka zainteresowań: jak sie uczą i często
Pan Trzaskowski. Kandydat ponoć tej inteligentniejszej cześci społeczeństwa , mający elitarne wykształcenie sprawiał wrażenie nierozgarniętego studenta. Ciekawe czy jego interesuje ten zawód czy mama chciała zeby miał funkcje. Czy czyta biografie wielkich polityków, ksiązki ekonomiczne itd
porównaniu do innych książek tego autora, lekko będzie się czytać. Nie pamiętam szczegółów jak on to napisał, był w tym dobry. Z kolei inna recenzja była bardzo trudna i skąplikowana. Oprawa książki jest bardzo przyjemna w dotyku. Nie czas o tym pisać teraz. Przede mną wyzwanie, jeszcze chyba nikt tego nie
spokojnie rano zobacze wynik. Nie no, tłumaczenie jest bardzo dobre, jeno jakby język jest za bardzo współczesny, ale też nie mogę mieć racji, dopóki nie przeczytam poprzedniego tłumaczenia, a z tym coraz trudniej. Moja bliska biblioteka nie ma tej ksiązki, ani inna dalej i coś czuję, że trudno ją będzie
Nie. Jak zagadałam ze swoja młodą to tatej matka powiedziała, ze nie ma sensu wydawać kasy na korki. Żadne dobre LO jej sie w zyciu nie przyda Ksiązek do konkursu też nie kupiła. Jak zamawiałam dla mojej młodej te ksiązki to dostałam kase zeby zamowić tez dla tematej. MYslalam ze chodzi o jedna
Ja nie przebrnęłam przez 1. Ksiązki nawet nie próbowałam. Za to moim guilty pleasure było wtedy czytanie niezatapialnej armady: 365 dni z ich koematrzami było nawet całkiem dobre
fajne skarby :), też lubimy - udało się już ocalić ze śmietniska ( dosłownie) historii stare mapy,ksiązki , sztućce :> tu dzisiejsze śmietnikowe ratowanie przyrody - moją faworytką jest ta w środku ( w tamtym roku zgarnęliśmy siedem i tylko jedna przetrwała) ale- póki co najlepszym hitem
I powiedz mi jakie to wartosci z tej ksiązki można wyciagnąc? Nikt tego chłopca nie wychowywał, nie uczył...wyobraź sobie ze nagle rodzi się 7 latek ( bo w tym wieku sie do skzoły idzie) i bez tych 7 lat za sobą nagle ma wiedziec co dobre co złe... Zakonczenie jest głupie ...na dzisiejsze czasy
wystarczający :) Bezproblemowych lokatorów, udanych remontów i pociechy z bąbelków. Pozdrawiam serdecznie, drogie Ematki (Z nad ksiązki w łózeczku)