Ja jak uprawiałem boks w Wiśle Kraków to musiałem (chyba co 3 miesiáce) dostać potwierdzenie z Rejonowej Przychodni Sportowo Lekarskiej, że jestem zdrowy. Badali wszystko. Zęby, prześwietlenie, serce, itd. itp. Pamiętam mieliśmy mieć walki z Gwardiá Warszawa. W wadze ciężkiej mieliśmy giganta. Na
jak córka pierwszy raz zaczęła jeździć. I z pływaniem tak jest i z pisaniem i z wszystkim. Powiedz Rodzicom Wnuka, że jak będą tak pracować jak przy nauce jazdy na rowerze sumienie, to jeszcze nie raz się z dumą zdziwią :) Ja myślę Seppel, że przed wami wiele będzie takich dobrych wrażeń z wnuka
od słońca. Dwa tygodnie kuracji. A kiedy przyjęli mnie na AWF, byłam zmuszona do nauki pływania i zaliczenia. Dwa razy dziennie miałam pływackie treningi i kiedy zdobyła "Żółty czepek" zaczęłam szaleć ze skokami na główkę, co już ci opowiadałam, że uszłam z życiem po skoku do basenu zdrojowego wys.1