czciborwielki napisał(a): > Co to są sklepu lokalne w Danii? Osiedlowe, czy jedyne w małym miasteczku, np. COMA w Holeby (Lolandia). Lidl w pobliskim Maribo zamknięty, bo niemiecki a tam sklepy w święta zamknięte.
W czerwcu i lipcu 1941roku podlaska ziemia spływała krwią pomordowanych żydowskich kobiet, dzieci, starców, mężczyzn.. Po wycofaniu się w koncu czerwca armii sowieckiej z terenów polskich a jeszcze przed wkroczeniem armii niemieckiej Polacy zaczęli organizować pogromy Żydów. Zdemoralizowane polskie
pani.asma napisała: > Dziewczyny koniecznie róbcie co wam nakazuje jakiś niemiecki troll opłacany prz > ez ko > > Das idiot und bałwan
To jeszcze raz. Wilno przed wojna bylo ladnym, prowincjonalnym miasteczkiem bez wiekszego znaczenia. Lwow byl waznym dla nauki i kultury polskim osrodkiem, odebranym nam decyzja nie nasza, choc to AK brala udzial w odbijaniu Lwowa z rak niemieckich. Jego szkoda naprawde. Powinnismy sie domagac od
wislok1 napisał: > Jakby porownali przestepczosc w Berlinie z Warszawa to by cos pokazywalo... > > Albo przestepczosc w DE z przestepczoscia w PL > > A tak caly wykres to czysta MANIPULACJA > > Cala PL to takze wioski, male miasteczka, gdzie przestepczosc
szarmszejk123 napisał(a): > Komunikacja publiczna, a szczególnie kolej, to w NL totalny dramat. Ale za to da się u was jeździć samochodem. Czasem robimy sobie wypad do Noordwijk, bo mamy sentyment do tego miasteczka, bywaliśmy tam często jako studenci. Już za niemiecką granicą ma się
zaatakowały Polskę. Mają pieniądze mają kasę na nieruchomości za granicą z dala od konfliktu, Natomiast multum Ukraińców, tych przeciętniaków pracuje w Polsce nie prosząc się o łaskę. A teraz przytoczą post obiektywnego Warszawiaka, pewnie nawet mieszkańca osiedla Wilanów: "Mieszkańca Miasteczka Wilanów
wislok1 napisał: > Represje nie dotknely mniejszosci niemieckiej na Zaolziu Sojusznika się nie tyka. Na Zaolzie weszliśmy nie z Francją i Anglią, tylko z "kimś innym". A co do stosunków polsko-żydowskich, to masz tu notatkę z województwa lubelskiego, rok 1932 (a więc Piłsudski był
dyktando generalicji i kilku "twardogłowych"), i na koniec najgorszy, niemiecki. Ciekawe, jak by się potoczyły losy Polski, gdybyśmy poszli wojować z Hitlerem, a nie Chamberlainem - Druga Rzepa była w końcu państwem dużo bliższej Trzeciej Rzeszy, niż cywilizowanym demokracjom europejskim. Getta
letnim sezonie, a raczej wtedy gdy wszystko się uspokaja i nie leżę tylko na plaży, a zaglądam do zwykłych miast, miasteczek i wiosek. I oczywiście, że jest to najmniej zaludniony region, większe miasta są też tylko nad Bałtykiem, ale znam też Abenra (tam jest spora niemiecka mniejszość), Aarhus i
, ani po niemiecku nie szło się miejscami dogadać, ale to jeszcze daleko od "obco"), ani też nie muszę mieć schabowego z kapustą i ziemniakami, żeby się najeść - wprost uwielbiam "testować" smaki lokalnych kuchni, ale dlaczego mam nie jeździć po Polsce, jak tu tyle świetnych miejsc do odwiedzenia jest