Wczoraj Pan Dyrektor pokazał swoją klasę. Na miejscu parkingowym wyznaczonym dla ON ( 4 koperty ) przed wejsciem do siedziby PFRON zaparkował( sądząc po rejestracji OKL )swój samochód.I tu mamy wynalazek !! za szybą umieścił napis "Miejsce służbowe PFRON". Pan Dyrektor złamał przepisy ruchu
dziecka, ale tak jak pisałam - nie chce być przymuszany do czegokolwiek. Nasze pierwsze dziecko - Oliwka jest dzieckiem niepełnosprawnym. Przez pewien czas mieliśmy jakieś wewnętrzne zablokowanie co do posiadania drugiego dziecka. Teraz nastał dobry czas bo dojrzaliśmy oboje do tej decyzji, a i
Hm... mogłabyś rozwinąć wypowiedź..?... Byłabym bardzo wdzięczna... :) Jak już mówiłam... ciągle się uczę... i wiem, że robię błędy... Wiem, że piszę dużo i pewnie według wielu ludzi niezbyt ciekawie... :P Ale po prostu, hm... poruszam tu sprawę, która na prawdę mnie nurtuje... i którą chciałam
- niepełnosprawny ma ZAWSZE rację, trzeba zatrudnić kobietę z łuszczycą jako kelnerkę bez względy na odczucia gości, bo to nie jej wina, że jest chora, trzeba się wręcz cieszyć, gdy gośc nawiedza towarzystwo z dzieckiem, bo nie wypada inaczej, a ponadto gośc ma teraz więcej obowiązków, ale nadal ma chęc na piwko ze
– (zwolnieni z tego obowiązku są: obywatele którzy ukończyli 60 rok życia, ludzie chorzy czy też niepełnosprawni, jak też kryminaliści czy osoby przebywające w zakładach karnych oraz obywatele do 20 roku życia; między 18-20 – dobrowolny udział w wyborach) – kara grzywny. 3. Cenzus majątkowy
bariera..?... Hm… kto wie, czy nawet nie o wiele ważniejsza od bariery architektonicznej… Ta bariera tkwi w… NAS SAMYCH… Ludzie niepełnosprawny po prostu boją się reakcji otoczenia… że będą wytykani palcami, wyśmiani, wykluczeni ze społeczeństwa… albo wręcz
Najpierw pomyślałam sobie: oho, faktycznie mają rację. Ale potem sobie doczytałam i parę rzeczy wzbudziło moją, hm, nieufność co do czystości intencji i dostrzegłam w tym raczej jakieś takie pieniactwo. Przykro mi, może źle ich oceniam, ale to jakoś tak złe wrażenie na mnie wywarło. I tak
przemęczać, hm...? Żeby nie było - mnie też by to wszystko irytowało,bo nie lubię ludzi roszczeniowych, no nic nie poradzę, irytują mnie. A na hasło, że firma dostaje dofinansowanie, trzeba krótko i na temat - z naszych podatków to dofinansowanie. I rach, ciach po węźle gordyjskim;-D Pzdr. Ing
Hm... rzeczywiscie zaparkowane auta utrudnialy widocznosc kierowcom wyjezdzajacym z blokow, ale czy rzeczywiscie trzeba bylo od razu zlikwidowac wszystkie miejsca parkingowe? Moim zdaniem mozna bylo ich kilka zostawic, przynajmniej te w odleglosci kilku metrow od wyjazdu. Coz jak powszechnie
przeżycia. Poprawę jej stanu dały przede wszystkim hm... chyba obserwacja moich kotów, a też i moja cierpliwość i chęć pomocy codziennie i w każdej chwili (wtedy właśnie przeszłam na wcześniejszą emeryturę). Czyli bez nerwów, bez krzyków, współpraca przy jedzeniu, wysadzanie do kuwety (nie znała czegoś
i zdziwienie, że ona... biegła...! I raz jeszcze przewracając się weszła pod górkę, sama, nie podciągana, nie dopingowana, i raz jeszcze zbiegła.... hm.... zbiegła... i tak szybko... Leosia była wtedy pijana swoim sukcesem, unosiła się nad ziemią z dumy.... Uwierzyła, że niektóre rzeczy są też dla