Gość: witunio
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
09.05.07, 23:44
A to pan Korzeniowski ma tyle odwagi by Mandrygę oceniać? Jeśli spojrzeć na
dokonania jego samego oraz desygnowanych do towarzystwa
adoracyjnego "Pełniącego Obowiązki"to jednak zasadnym byłoby siedzieć
cichutko i nie wychylać się.Naprawdę nie byłoby się czym po-pisać.