Z byłym mężem rozwiedliśmy się 4 lata temu. Rozstaliśmy się w miarę pokojowo, nie było żadnych dram w postaci zdrad itp., po prostu uczucie się wypaliło. Dzieci brak. Niewielki majątek podzieliliśmy zgodnie, każde poszło w swoją stronę i ułożyło sobie życie na nowo. No i obecnie co rusz z różnych
Zazdrosc bierze się że strachu. Najwyraźniej pani ma wysoki poziomlęku. Tak całkiem poza tym, może cię oceniać jako bardziej atrakcyjną. -- Żona pierze, gotuje, sprząta, robi zakupy i opiekuje się dziećmi, mąż wbija gwoździe, pilnuje domostwa przed niedźwiedziami i zombie oraz zdobywa żywność
Jak pan odejdzie od pani i dzieci i wszystko mu zabierze nowa kochanka, do tego stopnia, że wraca w skarpetkach skruszony do żony, to schadenfreude ma całe otoczenie, które takich numerów nie wycina.
Podobnie. Nie jestem aż taka świętoszkowata, żeby każdemu zawsze życzyć dobrze. Kiedy moją przyjaciółkę mąż najpierw zdradził w bardzo podły sposób, a potem, jak już ugruntował pozycję z nową laską, to dopiero poinformował żonę i się rozwiódł - to też otwarcie mówiłam znajomym, ze mam szczerą
nostalgia81 napisała: > "Według nieoficjalnych informacji reportera TVN24 sprawca niedawno opuścił więz > ienie i nie mógł się pogodzić, że jego partnerka jest w nowym związku.' Ciekawe, czy następny pan wiedział o tym, że jest z babką, która ma dzieci z gościem, który odsiaduje
W Elblągu zamordował byłą żonę i popełnił samobójstwo. Troje dzieci wychowują rodzice tej dziewczyny. Matki ojca nie chcą znać. Tym bardziej że babcia zabrała rzeczy tych dzieciaków. Najstarsza ma ponad 17 lata, a tych dwoje to małe brzdące. Rodzice starsi. Policjanci byli zbulwersowani tą
Byłam na takim ślubie. No mina eks żony nie tęga. A maz uśmiechnięty z nową, młodą żonką.
afro.ninja napisała: > Byłam na takim ślubie. No mina eks żony nie tęga. A maz uśmiechnięty z nową, mł > odą żonką. No i sobie wygadałam....właśnie się dowiedziałam że będę teściową -- Każdy dzień z pisem jeszcze głupszy od poprzedniego /by anetapzn/
Ale to nie jest konfrontacja, to prośba o uszanowanie twoich potrzeb i uczuć, masz prawo nie chcieć napotykać się co chwilę na eksa na bardzo rodzinnym gruncie, zapraszanie go, kiedy przychodzisz z nowym partnerem na imprezę, to jakieś kuriozum. -- I am the master of my fate, I am the captain
Dla mnie o tyle jeszcze dziwna sytuacja że eks nie ma problemu z tym by spotykać byłą żonę z nowym partnerem na gruncie towarzysko-rodzinnym. Nie unika takich kontaktów a wręcz do nich dąży? Nie znam faceta który by tak postępował. Może ma nadzieję że nie wszystko między nimi skończone? Może też
Tzn jeśli np eks-mąż pośmiertnie zostawi dziecku jakiś tam majątek, to matka już nie ma żadnych zobowiązań i może swój majątek w całości przekazać np. dziecku z kolejnego związku..? jak dla mnie to ryzykowna teza 🤔 -- "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A
Autorka napisała: "Robiliśmy sądowe ustalenie ojcostwa, bo, tak jak pewnie przypuszczasz, formalnie ojcem był mój mąż" Czyli kobieta jest żoną jednego, a rodzi dziecko drugiemu. I chce rozwód bez orzekania o (swojej) winie. Ja nie wiem, dlaczego ona jeszcze nie jest rozwódką. Mąż lubi nosić rogi?
Małżeństwo 50 latków z czwórką dzieci. Pan oświadczył, że chce się rozwieść, bo kochanka, z którą. jak stwierdził spotyka się od 2 lat jest w ciąży, niedługo rodzi, więc on zakłada nową rodzinę i zaczyna wszystko od nowa. Żona (nie pracująca, obecnie ze względu na stan zdrowia nie da rady podjąć
Oczywiście, że tak. Pod warunkiem, że matka dziecka umrze przy porodzie, była żona przyjmie eksa z dzieckiem i je adoptuje..
Nie obniży jednak zapotrzebowania finansowego nowej pani. Która młoda, atrakcyjną dupka będzie chciała emeryta z emeryturką okrojoną o alimenty na dwie eks żony?
Że pan miał szansę się wymiksować z alimentów - o ile dziecko urodzone PO rozwodzie nie jest jego. A ex żona/ex mąż nie wymiksuje się z alimentów i będzie musiał utrzymywać eksa/eksię jak im się standard obniży. W sumie nie po to się rozwodził człowiek. I tak ogólnie - to chyba opieka
Schreiber ma już jedno dziecko, którym się nie interesuje. Teraz porzucił Mariannę więc pewnie przestanie interesować się kolejnym. Może po katolicku i konserwatywnie znajdzie sobie trzecią żonę, tę drugą unieważni i zacznie interesować się kolejnym dzieckiem? -- ***** ***
W sumie to pani Marta jest tu jakby ekspertem. Ona chyba zaszła w ciąże z nowym panem, będąc w ciązy...tam chyba nawet ten eks mąz przez chwile myslał ze to jego dziecko jest... -- Ja mam bardzo wysoką inteligencję lotniczo-matematyczną. Bywalec
poznania nowego partnera, który ma już dziecko. Oni byli okłamywani prz > ez kilka lat! Cała ich rodzina była okłamywana... No właśnie, wmówic komuś, że cudze dziecko jest jego, to już wystarczająco grube oszustwo. Ale iść potem, po latach (!) do sądu, żeby odebrać temu dziecku połowę formalnej