Witam , rodzice mają dwie córki . Jedna córka z mężem zabrała rodziców do siebie od prawiek roku opiekuję się nimi. Druga mieszka na drugim końcu polski i obiecała rodzicom że na pewien okres ich weźmie do siebie . Po pewnym czasie stwierdziła swojej siostrze żeby ich do niej zawieść . Życzenie to
Opinie opiniami, ale w tym przypadku najwazniejsze jest co mowi prawo. Pewnie jestes ta corka, ktora sie opiekowala rodzicami. Zrozumiale jest wiec Twoje ewentualne rozzalenie. Obawiam sie jednak, ze nic nie zrobisz i siostra dostanie swoja czesc spadku.
Witam Wątek skierowany jest do osób, które w Polsce pozostawiły swoich rodziców, a rodzice potrzebują stałej opieki. Zapraszam do obejrzenia strony prestiżowego Dworu Seniora w Koleczkowie. www.dworseniora.pl
Dom seniora nie jest dla każdego ja np nie oddała bym tam mojej mamy na szczęście dzięki znajomej skontaktowałam się w firmą Trusty i oni pomogli mi w zajmowaniu się nią, przychodzi do mamy pani Krysia i dzięki temu rozwiązaniu mama może mieszkać w domu a ja mogę zarabiać pieniądze
Jak radzilyscie sobie z opieką nad jednym rodzicem, który nie może być sam w domu? Wy musialyscie chodzić do pracy oraz dodatkowo brak wsparcia od innych osób?
Nie może bo? Nie dojdzie do łazienki, czy ma zaburzenia pamięci? Są jakieś możliwości, zależy, co szwankuje. Bo może poprosić sąsiadkę, żeby zajrzala do rodzica, a może trzeba zatrudnić opiekunke. Wszystko zależy od stanu zdrowia.
Kiedyś rodzice zajmowali sie nami. Potem przychodzi chwila, kiedy sami, chorzy, starsi, niepełnosprawni, wymagają naszej opieki. Jak to wygląda w najbardziej bolesnym wydaniu, pisać chyba nie muszę. Dla mojego pokolenia problem już często obecny. Moi rówieśnicy na ogół opiekują się
czlowiek powinien miec te mozliwosc jak najdluzej. Nieraz jednak jest tak, ze rodzice celowo daja dzieciom do zrozumienia, ze sa bardziej zniedolezniali niz faktycznie sa, bo sie boja, ze dzieci widzac ich niezaleznymi - przestana ich odwiedzac. Bardzo wazne jest wiec wzajemne zaufanie, szczerosc
mnostwo starszych ludzi jest przyjmowanch w okresie swiatecznym, bo...dzieci a)pracuja; b)wyjezdzaja w cieple kraje; c)inne Drugi powod, dlaczego to pisze, to ten, ze tesciowa coraz czesciej wspomina, ze to my bedziemy sie musieli nia zaopiekowac na starosc, chociaz ma 4 corki. Moi rodzice maja mnie
Moze tesciowa rubens ma tak beznadziejne corki ze nie moze liczyc na ich pomoc! tak czy inaczej jesli tesciowa wymaga pomocy to powinno sie jej pomoc na starosc!W koncu do matka waszych mezow..
..ale nie bardzo chorymi ani niedołężnymi, po prostu takimi po 70, chorującymi na choroby, które nie wymagają ciągłego leżenia. Rodzice, którym potrzeba pomóc w załatwianiu większych spraw (np. w urzędach, wymianie kanapy, itp.), sprzątaniu, w sezonowych przeziębieniach, no i trzeba im zapewnić
szafy czy co tam rodzice lubią. No i zadba o podstawową pomoc w wypadku choroby, np. kupi leki. Dobrze, żeby to był ktoś z miarę dyspozycyjny i mieszkający blisko (np. bezrobotna sąsiadka). No i przede wszystkim - stale pracowałabym nad namawianiem rodziców do przeprowadzki bliżej. Ale to trudne
Wiele wątków przewija się w Twojej wypowiedzi, ale ja chciałam odnieść się do tego jednego. Sporo Twoich żali pod adresem rodziny wiąże się z tym, że rodzeństwo nie pomagało Twojej mamie w opiece nad starzejącymi się rodzicami. Że gdy rodzice chorowali to wpadali tylko na krótkie wizyty chwaląc
potrzebachrodzicow, o konieczności wożenia mamy na zabiegi, masaże, akupunkturę i do wszelakich lekarzy. Opowiada o swojej dobroci, swoim poświeceniu i egoizmie swojejsiostry. Gdybys posłuchała tylko jej i bezkrytycznie wierzyła w to co mowi to miałbyś taki obraz - rodzice koniecznie potrzebują opieki ito oba jedna
Niech mi ktoś powie, czy należy mi się zwolnienie na opiekę na ojca. rodzice są osobami w podeszłym wieku i z tyt. wieku matka nie może sama nim się zajmować.
tu masz przepisy zusowskie www.zus.pl/default.asp?p=4&id=433 jak widać można nie wiem jak to wygląda w przypadku rodziców jak miałam opiekę nad mężem po operacji kręgosłupa
Ani razu nie natknęłam się na forum na watek dotyczacych starszych czy chorych rodziców. Dziwię, się, bo nie wszystkie emamy są dzwudziestolatkami, ale widać rodziców mają zdrowych, lub tez zeszli oni z tego świata nie robiąc zamieszania. Natomiast ja mam problem - może nie tyle z rodzicami, bo
Innego rozsadnego wyjscia ja niestety nie widze. Moze pielegniarka z osrodka pomocy spolecznej? Trzeba by tu rady emamy,ktora sie dobrze orientuje w tym temacie. U nas nie bylo problemu z wynajeciem opieki ( nawet gdyby bylo to 7 dni w tygodniu ) bo finansowo dawalismy rade. Ale wiadomo nie kazdy
ar.co napisała: > Szkoda, że znasz cytowane przez ciebie przykazanie w skróconej > wersji. Znam je w takiej wersji, jakiej mnie nauczono w Kościele, do jakiej się stosuję i w jakiej, mam nadzieję, będzie je stosować moje dziecko.
leniuch102 napisał: > Znam je w takiej wersji, jakiej mnie nauczono w Kościele, do jakiej się stosuję > i w jakiej, mam nadzieję, będzie je stosować moje dziecko. Nadzieja, matka....