Dziewczyny czy dziecko którejś z Was przy pełzaniu odpychało się tylko jedną nogą? Moja 9-miesięczna córeczka do pełzania używa obu rączek i tylko lewej nogi (prawą ma albo ugiętą w kolanku do góry albo wyprostowaną do tyłu). Takie pełzanie opracowała już sobie do perfekcji (pełza po całym
A ile Twój synek miał jak zaczął raczkować? Moja pełza już tak ze dwa tygodnie, ale do raczkowania raczej nie jest chętna. Nawet ustawiam ją czasem w tej pozycji czworaczej, ale tylko się denerwuje. A jak sama staje na czworaki to tą jedną nóżkę i tak ma trochę w tyle. Nie wiem czy nie
Mój synek -9 miesięcy- pełza po całym mieszkaniu jak błyskawica, przy czym wykorzystuje do tego tylko jedną nóżkę. Odpycha się lewą nogą do przodu. Czy oby wszystko ok i przy raczkowaniu wyrówna sie to, czy zgłosić sie z nim do rehabilitanta?
Mamy tak samo chociaż ostatnio juz powolutku ugina prawą noge, ale się na niej nie odpycha, wcześniej była super prosta. Nasza rehabilitantka powiedziała, że jest wiele sposobów na pełzanie i każdy jest dobry.
Adaś właśnie skończył 8 miesięcy.Od dwóch tygodni bardzo sprawnie porusza się po mieszkaniu za pomocą pełzania.Niestety bardzo martwi mnie to jego pełzanie,bo odpycha się tylko prawą nóżką, a rączki trzyma razem i i opiera się na łokciach. Zaczyna się bujać na czworaka, ale bardzo krótko i
Ja bym sie tym niesymetrycznym pelzaniem za bardoz nie przejmowala. Moja corka pelzala jak ranny zolnierz, a raczkowala juz normalnie. Nie ma asymetrii, przynajmniej nikt jej nie stwierdzil chociaz niektore zachowania ma asymetryczne. -- Althea i
Twój synek mały, więc nie martw się opóźnieniem tylko go rehabilituj.W domu dużo układaj go na podłodze i otaczaj zabawkami trochę oddalonymi, będzie to go zmuszało do prawidłowych ruchów, podpierania się na rączkach, później do pełzania, czworakowania.Może zawieś mu gdzieś nisko lustro, ale nie
siostrę, która przeciskała sie przez ten tunel, Mania pełzała skręcająco i rozciągała lewą stronę. Co do raczkowania, to niestety Mania nie posiadła tej umiejętności. Nie chciała i już. Nawet usunęliśmy w akcie desperacji wszystkie mozliwe szafki, krzesła stoliki, żeby się nie wspinała, i nic
lewy bardziej zgięty. Wówczas uważałam, że z czasem się wszystko wyrówna, ale córcia po prostu robi tak, jak jej najwygodniej. I teraz zastanawiam się, czy niesymetryczne pełzanie to „grzech śmiertelny” do rehabilitacji, czy też wystarczy w domu zintensyfikować turlanie, zginanie lewej
A i odnośnie tematu wątku, to ten wcześnie chodzący też pełzał i raczkował według typowego schematu. Natomiast mam jeszcze dziecko, które miało inny schemat - niesymetryczny przemieszczania się - jedno kolano i druga stopa - i wynikało to z niesymetryczności napięcia - wówczas lekarze uspokajali
Witam, Parę miesięcy temu zakładałam wątek dotyczący niesymetrycznego pełzania mojej córci. Hm, postawiłam na zdrowy rozsądek i przeczekałam, mimo, że córa pełzała trzy długie miesiące i praktykowała siad (czy też leżenie) boczne z podporem tylko na tym jednym, nieszczęsnym lewym boku. I hura
ja bym proponowal konsultacje u innego ortopedy celem porownania, i nie wspominanie o zaleceniu "nie chodzenia". helimama napisała: > Witam, > Parę miesięcy temu zakładałam wątek dotyczący niesymetrycznego pełzania mojej c > órci. Hm, postawiłam na zdrowy rozsądek i
konsekwentnie i po dwóch miesiącach nie ma problemu, wszystko się poprawiło. Już jej nie nosi. Sama siedzi tak jak inne dzieci, pełza, zaczyna raczkować. Fałdki ma nadal niesymetryczne, ale podobno to nie jest wyznacznik, najważniejsze jest dobre usg.
Panie Pawle, moja 6,5 miesięczna córeczka od jakiś 3 tygodni pełza już po całym mieszkaniu w tempie zawrotnym, wczesniej pełzała wokól własnej osi, ale niestety zauwazyłam, że pełza zawsze odpychając się jedną stroną, prawą, a lewą nóżkę ciągnie wyprostowaną, łapkę lewą zaś ma takjakby