Bratanek mojego ojca utopił się tak w swoje pierwsze urodziny. Został z babcią, spuściła go z oka i dziecko utonęło w oczku. Rodzice w tym czasie byli na zakupach, kupowali mu prezent urodzinowy :/ Jak się ma małe dzieci to się nie ma oczka albo się je pilnuje jak oka w głowie. Wczoraj wieczorem
prezydenta i patrona wszelkich pomysłów, które pachną starym PRL-em, mokrą piwnicą i tuszem z powielacza — ogłosił, że bank centralny sprzeda złoto, a potem je… odkupi. Sprzeda. Odkupi. Wygeneruje zysk. Odda rządowi. Proszę państwa, nawet w filmach Barei takich manewrów nie grano. To tak, jakby człowiek
prezydenta i patrona wszelkich pomysłów, które pachną starym PRL-em, mokrą piwnicą i tuszem z powielacza — ogłosił, że bank centralny sprzeda złoto, a potem je… odkupi. Sprzeda. Odkupi. Wygeneruje zysk. Odda rządowi. Proszę państwa, nawet w filmach Barei takich manewrów nie grano. To tak, jakby człowiek
hanusinamama napisała: > A czemu sądzisz ze osoby zajmujące się zmarznietym psem tego nie zrobią? > Tzn faktycznie nie robiłam tego nigdy z mokrą głową...ale poza tym? Z czego wni > oskujesz? z niczego nie wnioskuje. Przecież to co pisze szmytka, nie bójmy się tego słowa, to
A czemu sądzisz ze osoby zajmujące się zmarznietym psem tego nie zrobią? Tzn faktycznie nie robiłam tego nigdy z mokrą głową...ale poza tym? Z czego wnioskujesz?
spadkobiercy "Solidarności", "prawdy" i "narodu". Jakby to on osobiście z krzyżem w dłoni przeganiał zomowców z Gdyni. W tle dramat, w ręku znicz, a w głowie konfetti. KOPALNIA WUJEK, WĘGIEL I STRATEGIA Z KOTŁA PAROWEGO Ten sam Nawrocki jeszcze wczoraj wygłosił przemówienie w kopalni „Wujek”. Słuchało się tego
ud. Zakracze Bat’ia z rozkoszy, szczerzy w ciemnościach zęby lśniące. Obejmuje Woska Szelet, wstawia mu pomazany róg swój. Westchnie Wosk głucho. Szeletowi Szary dogadza, Szaremu – Samosja, Samosje – Bałdochaj, Bałdochajowi – Mokry, Mokremu – Nieczaj, a już Nieczajowi oblepioną swaję wbić przyszła
Przypomnial mi sie dzis jeden z moich ulubionych wierszy, pomyslalam, ze jest doskonalym komentarzem do wielu dyskusji na wspolczesnych forach gazety, ktore tak jakby zeszly lekko - wraz z calym swiatem - na psy 😉 Jestem ciekawa, czy ktokolwiek poza mna to lubi. Herbert nie jest moim ulubionym
Wielkanocą, a nie czesali nigdy. Kornel Makuszyński, "Panna z mokrą głową".
Mój syn jak prychodzi do domu ze swoją dziewczyną to od razu ją wygania, żeby myła rączki. Moja córka przyjechała na wieś z dwoma kolegami, spali razem w namiocie. W domu jest łazienka, ale jest tez sławojka obok domu i zasugerowałam, żeby może w nocy chodzili do sławojki, żeby psa nie wk