Przerabialiśmy to jak zmarł wujek czyli cioci maz. Ona odziedziczyła połowę mieszkania i dłuuuugo trzeba bylo jej tłumaczyć ze "nie ciociu, nie całe mieszkanie jest teraz twoje". Wuj tez mial kilkoro rodzeństwa, cześć żyje, cześć nie, zmarli mieli dzieci. Większsco mieszkajaca w roxznycb czesciach Polski Trzeba bylo pozbierać akty urodzenia, ślubu, zgonu....
taki-sobie-nick napisała: > turzyca napisała: > > > >jeśli ktoś odziedziczył mieszkania, jak ja, to co twoim zdaniem ma z > robić? > > Oddać potrzebującym? > > > > Albo wynająć albo sprzedać. > > Wyjątkowo ci...
turzyca napisała: > >jeśli ktoś odziedziczył mieszkania, jak ja, to co twoim zdaniem ma zrobić? > Oddać potrzebującym? > > Albo wynająć albo sprzedać. Wyjątkowo ci odpowiem. Często tak dysponujesz cudzą własnością? Poczytaj sobie o necie o niewyrzucalnych...
W innych krajach miałbym gorzej (miałem nawet drobny zwrot z ubiegłorocznych zaliczek na 32%, bo rozliczam się z żoną i dziećmi, czego też nie uważam za niesprawiedliwe). Nie uważam, żeby odziedziczenie mieszkania po babci było już podstawą do nakładania podatku - bynajmniej. Ale jak ktoś dziedziczy w ten sposób sporą firmę, albo 5 mieszkań w centrum, to coś tu jest nie halo z naszym "systemem".
Tak, masz rację. Czasem w zyciu tak jest że ktos nie ma kontaktu z jakąś częścia rodziny. O istnieniu kuzynki dowiedziałam sie, gdy byłam dorosła i nigdy jej nie widziałam. Kim mam się interesować? Nie kojarze jej z pogrzebu babci. Nie byla na pogrzebie mojego ojca, stryja... Mówisz o marne 3...
madziulec napisała: > Nie tworzę. > Zadaj sobie pytanie: > - dlaczego wspólnota 3 lata od śmierci czekała na wniesienie o ustalenie spadko > bierców? (sąd dostał pismo w 2023 roku, siostra zmarła w 2020 roku) No czekali aż ktoś się zgłosi, niestety spółdzielnie mają...
Zajęć na tym prawie za dużo nie mają, rozstrzelone od 8 do 20, każdy sam sobie układa plan, kancelaria jest blisko uczelni i wyrozumiała - wiedzieli, że zatrudniają studentkę i im się to opłaca, dziewczynie płacą więcej, niż minimalna, i jako młoda nie płaci podatków. Wynajmuje 3-pokojowe mieszkanie z chłopakiem i dwiema innymi parami. Inna koleżanka mojej córki jest na medycynie i czasu jej starcza czasami na korki, wiadomo, że utrzymują ją rodzice. Jeszcze inna odziedziczyła mieszkanie po dziadkach, w jednym pokoju mieszka, drugi wynajmuje, dorabia w kawiarni i w wakacje.
pieniądze na osobistym koncie emerytalnym są twoje, sam decydujesz kto ma odziedziczyć, to jest poza spadkiem. btw - mieszkamy we wspólnym, konto w banku wspólne, emerytury wzajemnie "dziedziczone" bez podatków. Tylko umierać. -- Nie chciałbym by moje dzieci były: proboszczem, politykiem lub prostytutką.
System emerytalny jest skonstruowany na założeniu zastępowalności pokoleń. Nie będzie obywateli, nie będzie składek i podatków. Co więcej, wszystkie inne zabezpieczenia emerytalne też opierają się na założeniu, że ktoś będzie potrzebował mieszkania, ktoś będzie chciał kupić akcje czy zloto, które wystawiasz na sprzedaż, a państwo wykupi obligacje za pieniądze, które przecież pobiera od obywateli.
Proszę o pomoc bo się pogubiłam. Na podstawie postanowienia sądu odziedziczyłam część spadku - chodzi o mieszkanie i kwotę w złotówkach i walucie. Spadkodawca zmarł 3 lata temu. Wyrok sądu był w sierpniu tego roku Konto zmarłego zostało zablokowane dopiero po ok roku cały czas ...
Do tego jest to patologia, która w przeciwieństwie do (jak na razie) Łukaszka jest również problemem MOIM, albowiem to do MOJEGO kraju ta patologia taka jak ona i jej mamusia jest zaimportowana i w moim kraju zaczyna być problemem. Nie wiem czy oglądałaś wywiad z jej mamusią. Babus 10 lat mieszkający w Szwecji, bez języka i z tego co wiem, bez legalnego zajęcia (robienie na czarno włosów w domu to nie jest legalne zajęcie, za które odprowadzane są podatki na późniejsze utrzymanie takich zjawisk w pierdlu, do którego niechybnie patologia trafia).
Czyli jestem właścicielka 3 mieszkań, nie wnika czy je dostałam, odziedziczyłam, czy kupiłam i one sobie stoją puste, bo nie opłaca mi się ich wynająć, bo podatki za dużemuszę odprowadzić. Ok, super. Ale jeśli kredyty będę nadal tak oprocentowane, mieszkania tak drogie, a zarobki większości tak średnie, to gdzie będą mieszkać ludzie, zwłaszcza młodzi?
Ale w dużych miastach problem flipperów i firm (firm, nie osób prywatnych nawet!), które wykupują połowę mieszkań w danej inwestycji, w celach właśnie wynajmu albo późniejszej sprzedaży jest spory. I zakaz wynajmu mieszkania na kredyt to bzdura, ale już podatek od powiedzmy, niech będzie, że i 5 mieszkania (bo przy 5 to już jest firma, tu już się nie zwali, że dla dzieci, że odziedziczone po dziadkach, że cośtam) nie byłby takim głupim rozwiązaniem. -- dramatika: Nawet zwierzęta - zwłaszcza ptaki - są bardziej "cywilizowane" niż niektórzy ludzie, bo mają ostrą selekcję przed seksem.