Witam, Czeka mnie podróż z dwulatkkiem samochodowo - samolotowa. Łącznie z oczekiwaniem na samolot wszystko potrwa około 7 godzin minimum. Czy takiej dzidzi można dać jakieś lekarstwa na podróż na ewentualne choroby lokomocyjne. Jak Wasze dzieci znoszą tak długie podróże. Mocno sie nudzą
Witam! Podaj Diphergan w syropie 5 ml. Jesli chodzi o zajecie dziecka to ksiazeczki, tabliczka do rysowania (taka magnetyczna, z której znikaja napisy i dziecko rysuje ponownie). Woda do picia, do pochrupanie cos nieslodkiego, jakies chrupki, paluszki, czy suche wafelki. W ubieglym roku
Witam! Nie wiem co mam zrobić, i szukam "inspiracji" do podjęcia decyzji. Mam dwuletniego synka,z jedną babcią widywał się od urodzenia i utrzymywał kontakty, wyjeźdzał do niej na tydzień itp..Z drugą nie, widywali się raz na pół roku ( poprostu szczerze mówiąc byliśmy pokłóceni i babcia
NIE zdecydowałabym się... -- Nasza Hania Jesteśmy małżeństwem już...
Witam, Czeka mnie podróż z dwulatkkiem samochodowo - samolotowa. Łącznie z oczekiwaniem na samolot wszystko potrwa około 7 godzin minimum. Czy takiej dzidzi można dać jakieś lekarstwa na podróż na ewentualne choroby lokomocyjne. Jak Wasze dzieci znoszą tak długie podróże. Mocno sie nudzą
poszukaj wątków o lataniu samolotem (np. wątek Apolki) O lekarstwa zapytaj lekarza -- Tylko krowa nie zmienia zdania :))
Jak Wasze dwulatki znoszą kilka godzin w pociągu.
moja córka jak miała 2 lata zniosła 8 godz. podróż rewelacyjnie. zero marudzenia. Ale miała dużo różnych atrakcji przez nas naszykowanych.
Dziewczyny doradźcie proszę co zabrać w podróż do zjedzenia dwulatkowi w takie mrozy ( około 8 godz. autkiem + 3 samolot). Nie jest to nasza pierwsza podróż ale jak była mniejsza to problem był mniejszy cyca dałam i było ok, a teraz?? Jeszcze te mrozy. Nie mogę przesunąć terminu podróży, mam
A zatrzymać sie nie możecie w jakimś zajeździe? My tak robimy, w samochodzie mała raczej nic nie je, bo to niebezpieczne. W samolocie problem jest rozwiązany, coś dostaniecie do jedzenia.
wybieramy się z prawie 2 letnią córeczką na święta do mojej siostry NYC. Podróż będzie trwała ok 13 godzin. Córka nie ma skończonych jeszcze 2 lat i jej bilet ma 90 % zniżkę (to w zasadzie jest jeden z głównych powodów, dla których wybieramy się za ocean ;) ) problem tylko w tym, że córka
Nie wiem jak liczysz czazas podrozy ale sam lot Warszawa NY trwa 9 godz.. Myślę ze część podrozy mala prześpi bo to będzie noc naszego czasu. Trzeba przy odprawie a moze juz przy zakupie biletu poprosić o miejsca w pierwszym rzędzie i wtedy jest nieco więcej miejsca niz między fotelami
połozyć wydaje mi się, że twoje dziecko również bez problemu przejedzie pociagiem -- dzieci - Mały z obrączkami Mała z bukietem
już za tydzień jedziemy na urlop, młoda po raz pierwszy samolotem i zastanawiam się jak to zniesie - szczerze mówiąc to budzę się w nocy i nie mogę zasnąć myśląc o tym :) lecimy w nocy, co ze względu na cel podróży jest lepszym rozwiązaniem, przynajmniej po wyjściu z samolotu nie buchnie nam jak
Trudno wyczuc;) Moj mlody do 4 lat latal dosc regularnie, zazwyczaj mu sie podobalo i byl w miare spokojny, choc bywalo, ze mu odbijalo w druga strone i podroz byla koszmarem. Najgorzej, jak posadzili nas w sasiadztwie jakiegos innego znudzonego dziecka i sie lobuzy nawzajem nakrecaly:/ Na
Szukam pomysłu na zabawke dla dwuletniej dziewczynki, która mogłaby zajać sie podczas dłuższej podróży samochodem. Starsza córka ma zabawki podróżne a młodsza nudzi sie podczas dłuższej jazdy. Korzystamy ze znikopisu, ksiażeczek. Co jeszcze polecacie?
Zdecydowanie dvd, z dwoma monitorami (skoro dwoje dzieci) i z zapasem nowych bajek/programów/co tam oglądają.
niedługo czeka nas kilkugodzinna podróż pociągiem z przesiadką i wizyta u rodziny (kilkudniowa). Dzoecko odpieluchowane w lipcu, ładnie się załatwia i do nocnika i do toalety (nakładkę ma). Lepiej wziąć nocnik do pociągu (ale i tak bedziemy mieli mnóstwo bagazy...) czy waszym zdaniem nie ma
Zależy jaki to pociąg. Wiele z nich jest już na tyle czystych, że można z nich korzystać z zachowaniem podstawowych zasad higieny obowiązujących w miejscach publicznych. Kible w centrach handlowych są dużo gorsze, a jakoś nie zauwazyłam, żeby rodzice masowo targali ze sobą nocniczki idąc do CH.