Gdybyś ty jeszcze wiedziała, o co z tym nadstawianiem drugiego policzkach chodzi.
bagietka01 napisała: > Nawet chrześcijanie mają prawo się bronić. Chrzescijanie maja nadstawiac drugi policzek, bagietka nie uwazala na lekcji -- Nie usztywniaj się - usztywnienie jest wrogiem elastyczności.
Ja taka łaskę widziałam wczoraj, na żywo, w centrum miasta. Bardzo ładna dziewczyna, z usmarowanymi na osobliwy odcień różu policzkami (rumieniec był dziwnie wydłużony, aż do skroni) i plamami z tego samego różu nad brwiami. Wyglądała jak aktor teatru kabuki albo osoba poważnie chora
Myślę że ta blondynka ma faktycznie poparzenia słoneczne, szyję też ma czerwoną, ale tak, teraz jest jeden z “tręDow” w makijażu ze używa się dużo różu i rozświetlaczy i róż kładzie się na policzkach, nosie, na skroniach nad brwiami i na czole. Po co, nie wiem 🤦♀️
Mam, robi grubą maskę na twarzy. Trwały jest, kryje skutecznie, ale ładnie to nie wygląda. Nałożyłam jako podkład dwa razy, raz się przemęczyłam, za drugim razem pośpiesznie zmyłam i nałożyłam coś innego. Używam go jako korektora - mam popękane naczynka na policzkach. Jako korektor na same
? Poparcie dla lewicy spada. I owszem, napiszę WYPAD, bo każda cierpliwość w cywilizowanym społeczeństwie się kiedyś kończy. Niemcy to nie katolicki klasztor, by nadstawiać ciągle drugi policzek. W Welt ukazał się wczoraj bodajże ciekawy artykuł pod tytułem Deutsche Politik und die Art und Weise zu leben
Tak myślę. Dawno temu robiło mi się coś podobnego na policzkach, zawsze przed " czymś ważnym". Przeszło, kiedy zmieniłam tryb życia na bardziej wyluzowany i przestałam się przejmować rzeczami na które nie mam wpływu. Jak na razie nie wróciło.
tchórzom będzie. Łzy - rzewne łzy leciały wszystkim pisiorom od policzków aż po dudzie jak przegrali wybory. To były rzeczywiście łzy dla ojczyzny, a ojczyzna odetchnęła, że pisiory zostały oderwane od koryta.
Białość cery uzyskiwano, stosując płynny blansz (siarczan cynku) lub puder ryżowy. Natomiast rumieniec na policzkach powstawał w wyniku użycia różu orientalnego, sporządzanego ze sproszkowanego kłącza kosaćca (korzeń fiołkowy). Proszkiem tym nacierano policzki, aż – jak pisano – skóra się trochę
Białość cery uzyskiwano, stosując płynny blansz (siarczan cynku) lub puder ryżowy. Natomiast rumieniec na policzkach powstawał w wyniku użycia różu orientalnego, sporządzanego ze sproszkowanego kłącza kosaćca (korzeń fiołkowy). Proszkiem tym nacierano policzki, aż – jak pisano – skóra się trochę
Białość cery uzyskiwano, stosując płynny blansz (siarczan cynku) lub puder ryżowy. Natomiast rumieniec na policzkach powstawał w wyniku użycia różu orientalnego, sporządzanego ze sproszkowanego kłącza kosaćca (korzeń fiołkowy). Proszkiem tym nacierano policzki, aż – jak pisano – skóra się trochę
nie idze. Zrobił mi serię zabiegów z medycyny estetycznej w których się nota bene specjalizuje, m.in. na twarzy zrobił mi zabieg Aqualyx - poczułam nakłucie igły, niestety nie zareagowałam. Poniszczył mi tkanki miękkie na twarzy, ponacinał mi tkanki przy kącikach ust i na policzkach jakimś laserem
nie idze. Zrobił mi serię zabiegów z medycyny estetycznej w których się nota bene specjalizuje, m.in. na twarzy zrobił mi zabieg Aqualyx - poczułam nakłucie igły, niestety nie zareagowałam. Poniszczył mi tkanki miękkie na twarzy, ponacinał mi tkanki przy kącikach ust i na policzkach jakimś laserem