Czyje losy chcielibyście poznać bardziej szczegółowo, jak potoczyło się życie dawnych bohaterów przez wszystkie lata i co u nich słychać teraz? U mnie byłaby to Elka i Tomcio, mieli fajny vibe w Noelce, potem wiadomo było, że po prostu wyemigrowali i słuch o nich zaginał. Ciekawi mnie też jak
młodzieży nie należy, koło trzydziestki ma.
> > Poza tym znam dużo par poznanych przez internet. Mam wśród znajomych malzenstwa > , które się poznały na portalach randkowych, moja mama swojego faceta na GG wyh > aczyła (już że 20 lat temu), mama znajomej ze studiów wyszła za mąż w zeszłym r > oku za faceta
internecie lub internet pomógł im w budowaniu relacji czyli poznali się np. w pracy ale ona podała mu Instagrama (albo sam znalazł), tam skomentował jej focie, zaczęli ze sobą pisać i wyszedł z tego związek. Sorry ale ile ty masz lat? > A w efekcie mamy legiony uzależnionych od netu (oraz od SM i
We wrześniu zeszłego roku to bym zaplanowała długi urlop na lipiec, krótsze wpisała bym to tu to tam no bo trzeba. I na koniec byłabym wściekła. Bo z powodów rodzinnych długi urlop musiał być w sierpniu, krótkie częściowo wykorzystałam na zjazdy, a terminy poznałam w październiku. Szczęśliwie
Ale pie…letto Na poziom libido nigdy nie narzekałam. Orgazmy osiągam błyskawicznie. Wielokrotne. Zanim mąż zdąży dojść, ja mam 3-5. Wdałam się kiedyś we flirt internetowy z osobą poznaną w realu. Wiesz dlaczego? Nie z braku seksu. Z poczucia samotności i syndromu zamykających się drzwi. Ale
4k -- "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń"
> Natomiast najgorsze ze nawet jak okaże sie > ze to podpucha cwanych lasek to już goscie > będą spaleni. W dzisiejszych czasach trzeba mieć te minimum instynktu samozachowawczego, żeby nie jechać na chatę z przygodnymi pannami poznanymi po pijaku w knajpie
vogon.jeltz napisał: > > Natomiast najgorsze ze nawet jak okaże sie > > ze to podpucha cwanych lasek to już goscie > > będą spaleni. > > W dzisiejszych czasach trzeba mieć te minimum instynktu samozachowawczego, żeby > nie jechać na chatę z
Tak mi się kojarzy ze szkoleniem żeglarskim, ale to było we wczesnych '90... - Człoooowiek za burtą! -Środki ratunkowe dla człowieka! (tu na kursie łatwo, bo koło zawczasu było w pogotowiu i zasadniczo to wyrzucone na komendę koło robiło za tonącego) - Oko na człowieka! ("oko" stawało z
Nie miałam nigdy szefa psychopaty :-D Swoją drogą chyba nigdy nie poznałam bliżej rasowego psychopaty. Skoro już używamy terminów psychologicznych to piszę raczej o narcyzach. Wśród "normalnych facetów" jest bardzo dużo tych z narcystycznym rysem i całkiem dużo tych z narcystyczną strukturą
figa_z_makiem99 napisała: > Spędzał wiele czasu w burdelu i poprzednia żona od niego odeszła. A gdzie poznał tę poprzednią żonę? Bo zdaje się , że pracowała w burdlu u Nikosia. I nie muszę chyba mówić w jakim charakterze (są zdjęcia). Potem miał do > wyboru kontynuację dawnego
I jeszcze: Obraz kliniczny złośliwego zespołu neuroleptycznego - akineza lub dyskinezy: sztywność mięśniowa o charakterze uogólnionym lub typu tzw. rury ołowianej lub koła zębatego, szczękościsk, toniczne skurcze mięśni twarzy, 62;>Ma skrzywioną twarz (nie wiem jak to >>nazwać,