dziecko. Nie ma wód płodowych, nie ma krwi, jest cięcie na szczycie brzucha przez żołądek. 😂 Rodzenie na plecach z nogami koniecznie wysoko w górze jest zupełnie niezgodne historycznie, bo był to czas krzeseł porodowych i pozycji wertykalnych. Sama wizja jest kretynska, bo naprawdę w trakcie porodu
Co do zakresu swobód tzn prześładowań i ograniczeń policyjnych, Polska bije USA na głowę. Już dawno minęły czasy, kiedy Ameryka byłam land of the free. A skoro tak lubisz powoływać się na Chata GPT, to tu jest jego odpowiedź na proste pytanie, czy masz rację w swoim argumencie co do statystyk dot
badania + Zwiększenie dostępu do znieczuleń przy porodzie + Inwestycji ze środków unijnych w geriatrię i opiekę długoterminową + program FEnIKS w zdrowiu: rządowa inicjatywa, z budżetem ponad 1 mld zł, wspierająca głównie podstawową opiekę zdrowotną (POZ) oraz psychiatrię, szczególnie na terenach
Zdrowie” + Uruchomienia e-rejestracji na badania (od 2026) + Zwiększenie dostępu do znieczuleń przy porodzie + Inwestycji ze środków unijnych w geriatrię i opiekę długoterminową + Zniesienie podatku Belki dla oszczędności i inwestycji + Obniżenie VAT dla sektora „beauty” + Realizacja polityki
Su + Wytyczne dla szpitali i prokuratury w sprawie aborcji (legalny dostęp do aborcji z powodów zdrowotnych) + Darmowe badania prenatalne + Bezpłatny program profilaktyczny „Moje Zdrowie” + Uruchomienia e-rejestracji na badania (od 2026) + Zwiększenie dostępu do znieczuleń przy porodzie + Inwestycji ze
sueellen napisała: > Opierasz się na kilku uproszczeniach, które trochę fałszują obraz... Po pierwsz > e wpływ otoczenia nie musi być bezpośredni. Czasem to komentarze znajomych, cz > asem dobre rady, czasem ton rozmowy albo przekaz kulturowy. Wystarczy atmosfer > a, w
, że wyjdę z tej koszmarnej sytuacji, że dam radę. Jadłam go kilka godzin... Od tego czasu minęło kilkanaście lat, a ja pamiętam tamtą chwilę jak wczoraj, pamiętam nawet, gdzie i w jakiej pozycji siedziałam.. Teraz, gdy o tym piszę, chce mi się płakać. Jeśli wiedza o tym, że nie jesteś sama pomaga, to
Tytuł wątku trafia w punkt, ale czy oddając czas i uwagę tej kanalii, nie wzmacniamy przypadkiem jej pozycji? Nie chodzi o to, kto ma prawo decydować o ciąży – to pytanie jest banalne. Klucz to absolutna suwerenność matki. To jej ciało, jej życie, jej ciężar istnienia. Ona i tylko ona ma prawo
bupu napisała: > > Pozycja naczelnego macho Jeżyc zobowiązuje. Ciekawe jednak że własny ojciec Józ > efa mógł pożerać te niemęskie, bardzo niemęskie naleśniki pod postacią Paluszkó > w Aspazji i testosteron mu od tego nie spadał. Ojtam, jak raz dostał kosą pod żebro
Ja rodzilam prawie 30 lat temu, ale juz wtedy mozna bylo chodzic, zmieniac pozycje, robic to co najbardziej pomagalo, wiec jednak to o czym piszesz, nie jest tylko dostepne w czasie porodu w domu. Ja mialam oba porody indukowane, ale nie mialam zadnego wenflonu, ani kroplowki (nie dostawala oxy), a
Tyle, że w szpitalu często komplikacje wynikają właśnie ze wcześniejszych działań. Pamiętam, gdy po drugim porodzie dostałam pół dawki oxy, żeby łożysko się urodziło - ten ból był większy niż poród. No nie wyobrażam sobie, że dostaję oxy ileś tam godzin. Czy leżenie - akurat to była jedyna pozycja