Moja pralka potrafi wk…rzyć. Kłamie jak z nut i zmienia czas prania, wiecznie coś chce - kalibracja, czyszczenie bębna, czyszczenie filtra, cuda na kiju. Sprzęt domowy, który wiecznie wymaga uwagi.
Ja moja regularnie czyszczę.
Indesit od 2016, zero problemów, zwyczajny model, 6 kg. Dwa razy czyściłam filtr, to wszystko.
Ja nie używam całkimi,a powinnam.ostatnio ,gdy czyściłam filtr to wyglądał jak skorupka jajka prawie,taki powleczony kamieniem
Codzienna troska o urządzenie nie musi być skomplikowana, a może znacząco wydłużyć jego żywotność. Wystarczy pamiętać o kilku prostych zasadach: Czyszczenie uszczelek po każdym praniu – to jedno z najważniejszych miejsc w pralce. Wilgoć i resztki detergentów łatwo się tam gromadzą. Przeciwdziałaj
Zaczęłam drążyć temat czyszczenia pralek. Ze zdziwieniem przeczytałam, że sporo osób poleca ocet, nawet w duzych ilościach. Informacje takie są np. na stronach sprzedawców pralek. SPrawdziłam w instrukcji obsługi mojej pralki. Zdecydowanie odradzają (zabraniają) stosowanie mocnych kwasów. Sądzę, że
Ja jeszcze nie czyściłam. Wychodzę z założenia że jak piorę pościel w wysokiej temperaturze to wnętrze pralki samo się czyści przy okazji.
Raz użyłam farby to tkanin w pralce, pralka potem mi farbowała przez dłuższy czas pomimo czyszczenia, już nigdy na pewno tego nie powtórzę.
pralce później można prac białe i nadal są one białe? Można, ale trzeba być przygotowanym na mega dokładne czyszczenie gumowego fartucha po farbowaniu, ja wycierałam mokrym ręcznikiem papierowym, po całym okręgu.
Ocet ma desteukcyjny wpływ na gumowe części pralki. Przejrzyj instrukcje pralki. Czyszczenie bębna na pusto, bez detergentow. Moja pralka sama decyduje kiedy to ma być, o ile dobrze pamiętam, raz na 40 cykli prania.
i tak czyszczę pralkę (tak samo jak sprzątam zmywarke czy lodówkę). Puszczam na programie "czyszczenie pralki" myje sie wtedy w 90 st. Później przecieram uszczelki, wszystkie zakamarki i drzwiczki i komorę dozowania. Tyle.
Oczywiście, że piorę. W pralce. Wełniane płaszcze oddaję do czyszczenia do pralni, bo do pralki by nie weszły, a nie chce mi się ich prać ręcznie, co teoretycznie jest możliwe. -- "Nie będzie miło i grzecznie"
Nienawidzę: prać butów, czyścić butów, pastować butów. Jeszcze pół biedy jeśli mogę je wrzucić do pralki. Mam takie parciane adidasy na rower, kolejny sezon będą jeździć i w razie czego - do pralki. Ale moja nienawiść jest tak wielka, że w pralce lądowały też buty skórzane - z różnym skutkiem
Co się da, wrzucam do pralki. Resztę czyszczę sama albo proszę męża, jak mi się bardzo nie chce. Białe sznurowadła moczę przez dobę w Cloroksie, a potem idą do pralki, uwielbiam takie bielutkie.
Simplicol bardzo dobrze farbuje (testowałam na granatowych chinosach), ale czyszczenie pralki po tej farbie.... no długa zabawa. Miałam granatowy osad w każdym załomku gumowego kołnierza, bałam się nastawić jasne pranie.