Dodaj do ulubionych

PRAKTYCZNE PRZYDASIE

20.08.21, 18:45
Założyłam wątek w ktorym możemy zostawiać polecone praktyczne w domu przydasie.
Wczoraj w netto kupilam taki oto Organizer na listwę z wtyczkami i kablami. Dzieki niemu cala listwa z wtyczkami jest ukryta pod pokrywka , z rowków wystają tylko przewody.
Bardzo fajny praktyczny gadżet no i nie kurzą sie elementy elektryczne.
Czesto mamy tak ze przewody klebia sie przy sprzetach to chociaz teraz w połowie można to ukryć.
Bardzo polecam.
Obserwuj wątek
    • jaga_22 Re: PRAKTYCZNE PRZYDASIE 20.08.21, 19:45
      Tylko chodzi właśnie o przewody,że się plączą.
    • maria88 Re: PRAKTYCZNE PRZYDASIE 20.08.21, 19:50
      Kalisto dobre to ale .....
      Listwę mam .długą a w zasadzie to 2 i niczego nie odłączam żeby chować przewody.
      • maria88 Re: PRAKTYCZNE PRZYDASIE 20.08.21, 19:54
        Przypomniałam sobie ,że kiedyś w Biedronce kupiłam paski z rzepami do przewodów,
        ktore mam założone. Pogrupowałam i pospinałam tym paskami Te paski są w róznych kolorach.
      • kendo Re: PRAKTYCZNE PRZYDASIE 20.08.21, 19:55
        no sprynte,
        ja jakos mam wtyczke z wielona wlaczeniami,
        ale kabel do listwy "przymocowuje" by na podlodze nie lezal,
        ale jak zmnieniam zrodlo swiatla,
        to wtedy na nowo musze rozwiazywac problem..
        • kendo Re: PRAKTYCZNE PRZYDASIE 20.08.21, 20:00
          w upalne dni handlujac mieso czy wedliny czy inny spozywczy artykul,
          ktory wymaga zimnej temperatury,
          zawsze zabiram taka "chlodna loduweczke z bateriami"
          ktore leza zawsze w zamrazalce,
          potem wkladam do tej torby i mieso/zywnosc przywoze swiezutka
          • kallisto Re: PRAKTYCZNE PRZYDASIE 20.08.21, 20:33
            Mario to nie chodzi o odlączanie i chowanie do organizera tylko bardziej o to żeby wtyczki nie byly na wierzchu. Wszystkie sa w srodku taka maskownica a sprzęty sa wciaz pod prądem.
            Zastosowalam te maskownice na 4 wtyczkowa listwę.

            Kendus sprytnie rozwiazanie. Mam nie uzywam jednak bo jak robie zakupy to od razu wracam do domu. Ale jak wieziemy cos w Dluzsza podroz to zbieramy nawet na Plazę.
            Ostatnio Zabralismy elektryczna samochodowa lodówek w ktorej byly setki jogurt dla dzieci i inne smakolyki a nawet zimna woda.
            Wszystko fajne co upraszczać nam zycie.
            • lusia_janusia Re: PRAKTYCZNE PRZYDASIE 21.08.21, 06:48
              Czasami przydasie sie rzydaja,
              ja marze o takim coby robil przydas za mnie
              wszystkie zakupy, lacznie u stawieniem w domu
              tam gdzie trzeba?...
              • kendo Re: PRAKTYCZNE PRZYDASIE 21.08.21, 09:17
                Kallisto,
                tu tez takie do samochodow,
                na plaze sa tez wiekszych gabarytow,
                ale mi taka wystacza na moje zakupy zywnosciowe,co trzeba dowiesc do domu swierzutkie,

                Lusia,
                no ja lubie handlowac i ustawiac w domu...
                • kendo Re: Pres do ugotowanych ziemniakow 21.08.21, 09:23
                  nie potrzebuje juz uzywac "tluczka"
                  zakupilam sobie ta "wyciskarke",jestem bardzo zadowolona.
                  • lusia_janusia Re: Pres do ugotowanych ziemniakow 21.08.21, 11:47
                    Kendo i on lepszy od plastykowych,
                    widzialam tez takie w sklepach tutaj.
                    • kendo Re: Pres do ugotowanych ziemniakow 21.08.21, 13:01
                      tak,tez widzialam,
                      ten ma takie wypustki,ze mozna na garnku polozyc i presac,dla mnie jednak ciezko,
                      musze po mniej kartofla wkladac..
                      ale efekt jest super,
                      pasuje do kopytek i pierogow nie trzeba mielic
                      • jaga_22 Re: Pres do ugotowanych ziemniakow 21.08.21, 16:43
                        Kiedyś mi chodziło po głowie żeby takie coś kupić,ale mam zwykłą praskę,przyciskam i robaczki wychodzą.
                        Ja mam taką praskę.

                        https://image.ceneostatic.pl/data/products/101522835/i-kamille-praska-do-ziemniakow-ze-stali-nierdzewnej-km5051.jpg
                        • kallisto Re: Pres do ugotowanych ziemniakow 21.08.21, 19:54
                          Tez mam taka jak Jagi. Praska mi wtedy nie potrzebna i nigdy nie mielilam ziemniakow na kopytkami. Jak jeszcze gorące to można nie śle je rozetrzec.
                          Kendo może Ty mialad tluczek to ziemniakow drewniany tak z okrągłą gałka? Pamietam ze dawno temu moja mama takiego używała.
                          • jaga_22 Re: Pres do ugotowanych ziemniakow 22.08.21, 15:39
                            To prawda Kalisto,ja też pamiętam z domu taki tłuczek,kulka
                            na trzonku.
                            • lusia_janusia Re: Pres do ugotowanych ziemniakow 22.08.21, 17:36
                              Kallisto, Jaga,
                              taka palka drewniana to ja ucieralam jajka z cukrem do ciasta
                              w makutrze jak nie mialam miksera-robota.
                              • kendo Re: Pres do ugotowanych ziemniakow 23.08.21, 07:18
                                no wlasnie,
                                mialam tak tluczek,ale bez kulki,
                                • kendo Re: do otwierania puszek 23.08.21, 07:20
                                  nieraz ciezko otworzyc,
                                  a i te szkoda czasami paznokcia,
                                  takie ustrojstwo zakupilam kiedys w Netto,
                                  spelnia swe zadanie super.
                                  • jaga_22 Re: do otwierania puszek 23.08.21, 17:14
                                    Moje ustrojstwo jest wielozadaniowe,wyciąć,otworzyć,podważyć.
                                    Często się urywały wieczka pociągane za kółeczko,wyciąć łatwo.Teraz już mało kupuję pasty w puszkach do pomidorówki,bo są bardzo kwaśne,
                                    wolę dolać soku pomidorowego.
                                    • kendo Re: do otwierania puszek 23.08.21, 17:19
                                      no mam w kolortz.otwieracze do butelekze czarnym podobna ,
                                      brak tylko otwieracza do butelek,
                                      mam kilka innych ozdobnych i tradycyjnych co lezy po szufladach..
                                      • kallisto Re: do otwierania puszek 23.08.21, 17:33
                                        Kendo a ten rynka z haczykiem to jest do po dwazania gumek w wekach?
                                        • kendo Re: do otwierania puszek 24.08.21, 06:58
                                          kallisto napisała:

                                          > Kendo a ten rynka z haczykiem to jest do po dwazania gumek w wekach?

                                          do podwazania uchwytu w puszkach
                                          • lusia_janusia Re: do otwierania puszek 24.08.21, 10:53
                                            Niektore przydasie tez mam w domu, ktore sie przydaja.
                                            • kendo Re: do otwierania puszek 24.08.21, 12:11
                                              coraz wiecej wyszukanych przydasi po sklepach,
                                              ale po co kupowac,bo pewnie i nie za bardzo sie sprawdza..
                                              • kallisto Re: do otwierania puszek 03.09.21, 19:39
                                                Napiszcie prosze jakich środków używacie do prania , proszku, kapsulek czy płynu? I ktory z tych środków wg Was jest najlepszy i najskuteczniejszy ? Czy zauwazylyscie ze któryś z nich lepiej dopiera lub bardziej pachnie pranie po wyschnieciu?
                                                • kendo Re: do otwierania puszek 03.09.21, 21:50
                                                  hmmmmmmmm,Kallisto,
                                                  nie moge innych uzywac jak te dla alergika,
                                                  bo bym sie zadrapala,
                                                  podobnie z plynem do plukania..choc niektore moge ale nie z wanilja bo mnie dusza.
                                                • maria88 Re: do otwierania puszek 04.09.21, 11:31
                                                  Wg mnie najlepszy jest Perwoll. Dobrze pierze i delikatnie pachnie.
                                                  Uzywam róznego rodzaju w zalezności od tkaniny. Białego do białych,
                                                  rózowy do wełny, czerwony do koloru. Jak cos bardzie brudne
                                                  to moczę na chwilę .Jest tez dla mnie wydajny nie daje za duzo wg uwazania.
                                                  Nie uzywam dodatkowo żadnych zmiekczaczy i anty elektrostatycznych
                                                  bo uważam że nie potrzeba.
                                                  • kallisto Re: do otwierania puszek 04.09.21, 15:03
                                                    W tanim razie wyprobuje. Niestety wczoraj kupilam proszek😡 szkoda ze sie pośpieszyłam. Ale nic to kolejnym razem sprobuje.
                                                    Nie wiem dlaczego ale kapsulki mnie nie przekonują. Może to złudne ale wg mnie taka mala kapsuleczka z minimalna ilością środka malo jest skuteczna a droga jak jasny gwint.
                                                    Poza tym jak prac 2 stopniowe pranie z kapsulkami? Musi byc tez proszek żeby II pranie pobrali środek pioracy
                                                  • jaga_22 Re: do otwierania puszek 04.09.21, 16:18
                                                    Do białego mam proszek,a do kolorów w płynie czerwony i czarny.
                                                    Jest wielka różnica wyprać czarne w takim płynie.
                                                    Też przeważnie w Perwollu ,bo kupuję w dużych butlach po 4l.
                                                    Zamawiam wodę i chemię przez internet.Za przywózkę nic nie płacę,
                                                    bo zawsze koszt przekracza 200zł.
                                                    A ja leję prawie do wszystkiego zmiękczacz,jest po prostu pranie milsze.
                                                    Kapsułek nie używam.
                                                  • maria88 Re: do otwierania puszek 04.09.21, 17:54
                                                    Na pewno zakupy w duzych pojemnikach sa tez w promocjach ale
                                                    ja nie mam gdzie trzymać w łazience takich duzych butelek,
                                                  • kallisto Re: do otwierania puszek 04.09.21, 22:08
                                                    To juz na pewno pojde za Waszym przykładem i od razu kupie perwol. Stosowalam kiedys czarny do prania ciemnych rzeczy i jeansow ale jakoś zaniechałam.
                                                  • jaga_22 Re: do otwierania puszek 05.09.21, 09:55
                                                    Zobaczyłam i się uśmiałam,bo akurat kupiłam co innego big_grin
                                                    pewnie po promocyjnej cenie big_grin
                                                    U mnie stoją butle jak żołnierze pod ścianą,bo co z tym zrobię,
                                                    po to jest łazienkabig_grin.Szafka by więcej miejsca zajmowała.

                                                  • kallisto Re: do otwierania puszek 05.09.21, 10:30
                                                    Czyli Woolait czy jak ona tam sie nazywa?😀 duze butle trudno schować.
                                                  • kendo Re: do otwierania puszek 08.09.21, 10:47
                                                    o jejku,
                                                    nie lubie nic ,co by mi stalo na podlodze w lazience z chemicznych,
                                                    chowam do szafy,wygodnie przy sprzataniu,nie trzeba podnosic butli by obmyc podloge czy odkurzyc,
                                                    tak do ciemnego mam wlasnie z kraju ciemy plyn do prania,
                                                    bialego i do kolorow kupuje tutaj dla alergika albo dla dzieci przeznaczony tez mnie nie uczula...

                                                    plyny do plukania sie jakos pozmienialy zapachowo,
                                                    co rusz cos nowego..ale kupuje tez przeznaczony dla dzieci...
                                                  • kallisto Re: do otwierania puszek 09.09.21, 06:55
                                                    Widze, ze płyny do prania przewodzą.
                                                    Kupilam wielki wór persilu to bede sie teraz z nim bujać miesiącami. Kiedys stosowalam do ciemnych rzeczy plyn i nie zauważyłam różnicy choc może płyny sa mniej obciążające d l mechanizmu i grzalki?🤔
                                                  • kendo Re: do otwierania puszek 09.09.21, 08:29
                                                    ja czarne piore w plynie do czaenego i widac efekt,
                                                    kolory sa wyraziste i wygladaja jak nowe.
                                                  • lusia_janusia Re: do otwierania puszek 09.09.21, 08:45
                                                    W kraju kupilam swoja farbe do wlosow
                                                    za ktora zaplacilam w drogeri natura ok,11,-zl,
                                                    a jak zamawialam u nas w polskim sklepie zaplacilam
                                                    poda 80,kr to ponad60 koron sklep narzucil kosztow.

                                                    Nie mialam czasu na weekendzie poodwiedzac sklepow
                                                    co sprzedaja przydasie, a moze cos by mnie zainspirowalao?
                                                  • kendo Re: przydasie 09.09.21, 09:17
                                                    nastepnym razem
                                                    bedzie czas na luzie i na pewno cos znajdziemy z przydasi..
                                                  • jaga_22 Re: przydasie 09.09.21, 15:59
                                                    Kalisto,może za mało wlewałaś.Czarne w zwykłym wychodzi szarawe,w czarnym
                                                    kolor odzyskuje.
                                                  • kallisto Re: przydasie 09.09.21, 21:14
                                                    W sumie to nie mam typowo czarnych rzeczy. Jeansy sa granatowe, bluzy meza sa szare i granatowego wiec dlatego na czyms wytestowac. Sama mam może dwie cZarne rzeczy ale czy na welnianej spodnicy bedzie widac? U mnie ten czarny chyba nie ma racji bytu.

                                                    Zapomnialam swoich przydasiow lusterka i nerki zamiast torebki na rowerowej wycieczki😭
                                                  • jaga_22 Re: przydasie 10.09.21, 10:03
                                                    Do szarego i granatowego jak najbardziej się nadaje,u mnie się sprawdza.
                                                  • lusia_janusia Re: przydasie 10.09.21, 11:31
                                                    Ja tez uzywam tego srodka do prania czarnych i granatowych
                                                    ubran a nawet jak mam intensywne kolory to tez ozywia kolor Wooalit.
                                                  • lusia_janusia Re: >> wiazanie szalikow << 01.10.21, 10:22
                                                    i chustek pod szyja...
                                                    Temat na czasie bo zrobilo sie juz jesiennie,
                                                    mamy duzy wybor propozycji...

                                                    www.youtube.com/watch?v=hB3VAPg1N7k
                                                  • jaga_22 Re: >> wiazanie szalikow << 01.10.21, 10:57
                                                    Bardzo fajny filmik,będę musiała poćwiczyć i przy okazji kupić chustkę big_grin
                                                    ale te chusty są raczej nie na zimę,przeważnie mam ciepłe szale.
                                                  • kallisto Re: >> wiazanie szalikow << 02.10.21, 08:56
                                                    Rewelacja i ile pomyslow. Chustki wiec śluza nie tylko jak ochrona ale jak ozdobą. Co te choinki jeszcze nie wymyśla?😀 podziwiam kreatywność i fantazje.
                                                    Mam jedna dyżurna apaszke ktora zakładam do granatowej sukienki. Bardzo ja lubię bo jest delikatna w bladość transparentnym niebieskim odcieni u z subtelnym rzucikiem. Jako takich kolorowych chustek jak na filmie nie mam, nigdy nie lubilam. Zawsze kojarzyli mi się ze staruszkami, ktore nosily je na glowie. Moja babcia i prababcia nosily chustki. Kiedys dawno temu zwlaszcza na wsi byl a taka moda. Na codzien wiązana pod brodaty, do pracy w polu wiązana z tylu.
                                                    Może czas rozejrzeć sie za ciekawymi wzorem i sprobowac jeden z pomyslow?🤔
                                                  • kendo Re: >> wiazanie szalikow << 02.10.21, 09:00
                                                    LUsia,
                                                    no super propozycje,
                                                    zaraz jakas wyjme i test przeprowadze..

                                                    Kallisto,
                                                    pamietem te "babcie" w chustkach na glowach,
                                                    nasza mama tez zakladala zwlaszcza jesienia,
                                                    zima czapka byla...
                                                  • kallisto Re: >> wiazanie szalikow << 02.10.21, 09:34
                                                    Tak bylo kiedys Kendo. Dzisiejszej babcie i prababcie nie noszą chustek, chodzą natomiast w jeansach co kiedys nikomu do glowy by nie przyszlo. Poza tym 50 lat temu w Polsce chyba nie bylo jeansow.
                                                    Mam takie zdjecie na ktorym moja babcia ze swoimi siostrami na przyjęciu ubranie byly w sukienki z tego samego materiału. Jedna z cioć byl a krawcowa i tak obszywala wszystkich ze wsi. Pieknie wtedy te babki wyglądały bardzo szykownie, ufryzowane bo na co dzien bylo zupełnie inaczej. Praca w gospodarstwie i na polu wymagała innego szyki. I z takich codziennych obrazków najbardziej pamietam moje babcie.
                                                  • kendo Re: >> wiazanie szalikow << 02.10.21, 09:45
                                                    dokladnie Kallisto,
                                                    tez pamietam rozne bacie,
                                                    nieraz sobie myslam ,ze sa juz takie stare,
                                                    tylko fotel bujany i druty w rece i kotka u stop...

                                                    jeans pokazal sie w kraju w PEWEKSACH juz w latach 70-siadtych czy nawet w czesniej,
                                                    ale je nabywali "dolarowcy"
                                                    pamietam sama kupilam sobie w latach 70-dziesiatych,
                                                    ach,wszystkie babki mi zazdroscily,
                                                    a tez i byly ladne pachnace mydelka,
                                                    co zapach po umyciu utrzymywal sie az do wieczora...
                                                  • jaga_22 Re: >> wiazanie szalikow << 02.10.21, 09:50
                                                    To dobrze Kalisto ,że masz co do wspominania,bo ja tylko mam na zdjęciu dziadków.Za późno się urodziłam,albo oni za wcześnie poumierali wink
                                                    Za to pamiętam dwie starsze siostry mamy.Pracowały obie na malutkim gospodarstwie ,miały 2 krowy ,kury i świnki.Zawsze tam spędzałam wakacje do lat 15-tu. Potem było za daleko,a ja już zajęta czym innym.
                                                    Chusty były różne i takie ukwiecone z frędzlami.
                                                  • lusia_janusia Re: >> wiazanie szalikow << 02.10.21, 10:04
                                                    To byly czasy chusciaste........
                                                    Tez pamietam, nawet dziewczynkom malym zawiazywali
                                                    chustki pod broda.
                                                    Dzinsy tez kupilam w Peweksie za bony kupione juz nie
                                                    pamietam od kogo, a pozniej jak urodzilam starsza corke
                                                    to byly rozne odzywki zachodnie dla dzieci, to byl dopiero szal,
                                                    nie mowiac o innych rzeczach, nawet kupilam sobie kupon futerka
                                                    na plaszcz i kawiec mi uszyl i szpanowalam jak gepard, do dzisiaj
                                                    mi zostal tylko kapelusz-czapka od niego.
                                                  • kendo Re: >> wiazanie szalikow << 02.10.21, 10:05
                                                    Jagus,
                                                    piekne wakacyjne wspomnienia...
                                                  • kallisto Golarka do ubran 18.10.21, 20:41
                                                    Używacie?
                                                    Kupilam dzisiaj taka z akumulatorkiem , ladowaniem na USB. Fajna i dobrze strzyzenie. Polecam xiaomi. Mam odkurzacz z tej firmy jest ok. Mąż na smartfona z xiaomi i jest super. Dlatego pokusilam sie na golarke i sie nie zawiodłam.
                                                  • dorka556 Re: Golarka do ubran 19.10.21, 07:32
                                                    Przeczytałam tytuł i już miałam napisać, że nie golę się a tu chodzi nie o ciało a o ubrania. Nie mam ubrań, które się mechacą, a jak coś przyczepi się, używam rolki. Dobrze jednak wiedzieć, że jest coś takiego. Mam 2-go smartfona z Xiaomi i też jestem zadowolona.

                                                    Lubię takie wspominki, jeansy, chusty, dziadkowie-wieś.
                                                    Pierwsze dżinsy kupiłam w I poł. lat 60-tych, oczywiście w peweksie, ostatnie w zeszłym roku. To moje ulubione spodnie. Mam różne. Nie zakładam ich tylko, gdy idę z wizytą i do kościoła.
                                                    Chusty z frędzlami do tej pory noszą góralki. Mają ich mnóstwo, kolory oznaczają pannę, mężatkę czy wdowę, inne są na wesele, inne na pogrzeb itd. Kilka lat temu porządna chusta kosztowała powyżej 800 zł., teraz chyba więcej. Oczywiście nie nosi się ich na głowie tylko na ramionach.
                                                    Zbliżam się do końca żywota a nigdy nie byłam na wsi, może dlatego wydaje mi się taka atrakcyjna. Nikt z rodziny, tam nie mieszkał, dziadkowie zmarli przed moim urodzeniem (mieszkali też w mieście), zawsze zazdrościłam koleżankom, że wakacje spędzali u babci na wsi. Mnie nie było to dane.
                                                    Wczasy pod grusza spędzałam na Krk. Moja firma miała wymianę z Jugoturbiną, oni przyjeżdżali do Polski, my do dawnej Jugosławii. Takie to były czasy.
                                                    Sorry, ale wzięło mnie na wspominki....
                                                  • lusia_janusia Re: Golarka do ubran 19.10.21, 07:43
                                                    Kallisto nie spotkalam sie z ta firma produkujaca dobre urzadzenia.
                                                    Mam nadzieje ze dlugo Ci posluzy, a teraz produkcja na duza skale
                                                    roznego rodzaju mieszanek syntetycznych z welna ktore sie mechaca,
                                                    to sie przydaje.

                                                    Dorka to masz wspomnienia urlopowe, w tych czasach co jezdzilas do Jugoslawi
                                                    nie kazdy mial okazje wyrwac sie za granice i czasem nie bylo rodzin
                                                    stac na takie atrakcyjne wakacje.
                                                  • lusia_janusia Re:chusty goralskie 19.10.21, 07:49
                                                    lusia_janusia napisała:

                                                    Jak napisze o jednym to zapomne o drugim;

                                                    Dorka znasz przynajmniej obyczaje goralskie, mieszkalas pare lat
                                                    w ich srodowisku. Nigdy nikt nie wspomnial o tych chustach, ja tez
                                                    sie nie natkelam na takie informacje - ciekawe jak regiony maja swoje tradycje?
                                                    o ich obyczajach, przynaleznosciach w noszeniu - ciekawy podzial,
                                                    pewie kolorami i kwiatami sie te chusty roznia i musza byc chyba
                                                    z prawdziwej welny i fredzle rowniez nie byle jakie???.
                                                  • kallisto Re:chusty goralskie 20.10.21, 08:16
                                                    Mazury i Podlasie chyba nie charakteryzowały się czymś szczególnym. Nie było tam oryginalnych strojów, za to gwara podlaska jest bardzo urocza choć dzisiaj już bardzo zanika. Młodzi ludzie wyjeżdżają do miast, kształcą się i nie chcą już używać pospolitego języka, choć myślę, że to nie rdzennna gwara,a naleciałości od wschodniej strony. Mieszkańcy bardzo wymieszali się an wschodzi i tak jakoś poszło w eter. Dzisiaj to tylko Pawlak z Kargulem prawdziwie odzwierciedlają tę mowę.
                                                  • lusia_janusia Re:chusty goralskie 20.10.21, 08:49
                                                    Jeszcze na dalekich wsiach oddalonych od miast
                                                    zachowaly sie rozne dialekty przewaznie u starszej spolecznosci,
                                                    i mlodzi ktorym nie spieszno do miasta.
                                                  • kendo Re:chusty goralskie 20.10.21, 09:22
                                                    sa jeszcze ludzie co uzywaja "swojej gwary" mieszkajac zupelnie gdzie indziej..
                                                  • dorka556 Re:chusty goralskie 22.10.21, 12:51
                                                    Dzisiaj w sklepie spożywczym, po sąsiedzku, kupiłam takie 'ustrojstwo' do krojenia jabłek. O dziwo, świetnie zdaje egzamin. 13 zł a radości dużo. Polecam tym, co dużo kroją, tak jak ja.
                                                  • kendo Re:chusty goralskie 22.10.21, 13:31
                                                    o,przydas sie sprawdzil,
                                                    tu gdzies w sklepie cos podobnego widzialam...
                                                  • kallisto Re:chusty goralskie 22.10.21, 17:12
                                                    Fajny przydaś. Czesto nie kroje chyba że dzieciom do jedzenia.
                                                    Dorus a do czego wykorzystujesz tak pokrajane jabłka?
                                                  • dorka556 Re:chusty goralskie 22.10.21, 18:10
                                                    Najczęściej kroję do sokownika i łączę z marchwią. Podjadam jabłka przez cały dzień, przy laptopie, czytniku i TV,. Zawsze kroiłam jabłka ręcznie w ósemki. Do ciasta przydaś też się nada.
                                                  • lusia_janusia Re:chusty goralskie 22.10.21, 19:07
                                                    Pomyslowy przydas,Kendo widzialam to chyba w Maxi,
                                                    jak bede przy okazji w tamtych stronach to sprawdze.

                                                    Tez lubie sobie pokroic jablo i tak podjadac,
                                                  • maria88 Re:chusty goralskie 05.11.21, 10:04
                                                    Dzisiaj znalazłam stronkę aby reczniki były miekkie po praniu
                                                    i wklejam porady.interia.pl/sprzatanie/news-co-zrobic-zeby-reczniki-po-praniu-byly-miekkie,nId,4905900
                                                  • lusia_janusia Re: pranie recznikow 05.11.21, 11:52
                                                    porady.interia.pl/sprzatanie/news-co-zrobic-zeby-reczniki-po-praniu-byly-miekkie,nId,4905900
                                                    Wkleilam strone znaleziona przez Marie88,
                                                    jak prac reczniki by byly miekkie po wypraniu?,
                                                    sa tez innne sprytne porady.
                                                  • kendo Re: pranie recznikow 05.11.21, 12:24
                                                    Mario-no super stronka i sposob,
                                                    wyprobuje nastepnym razem,

                                                    * Aby ręczniki były miękkie i puszyste, przed praniem należy zamoczyć je w zimnej wodzie z dodatkiem soku z jednej cytryny i octu (pół szklanki na litr wody). Po godzinie ręczniki wystarczy uprać jak zwykle.

                                                    * Ręczniki świetnie zmiękczy też odrobina gliceryny. 2-3 łyżki tej substancji wystarczy wlać do pojemnika na płyn do płukania tkanin (zamiast detergentu). Ręczniki będą jak nowe.

                                                    * Świetnym zamiennikiem chemicznych płynów do płukania tkanin jest biały ocet. Nie tylko odświeża on tkaniny, ale pomaga wypłukać resztki detergentów. Działa też odkażająco i ochroni ręczniki przed utratą intensywnych kolorów. Do pojemnika na proszek wystarczy więc wlać szklankę octu (można też dodać kilka kropel ulubionego olejku eterycznego). Z kolei zamiast płynu do płukania tkanin użyj sody oczyszczonej – wsyp pół szklanki tej substancji. Ręczniki będą odświeżone i miękkie jak nigdy wcześniej.

                                                  • kallisto Re: pranie recznikow 05.11.21, 18:40
                                                    Wspaniale propozycje. Musze kupuc gliceryne i zastosuje.

                                                    Moje mydlo marsylskie niczym nie rozni sie od innych srodkow. Ale tez nie wiem jak dziala na prawdziwy uporczywy brud bo nie dopuszczam do takiego stanu. Pachcialo podczas mycia a potem juz nie. Wyprobuje do mycia szafek.
                                                  • kendo Re: pranie recznikow 05.11.21, 19:06
                                                    kallisto napisała:

                                                    > Wspaniale propozycje. Musze kupuc gliceryne i zastosuje.
                                                    >
                                                    > Moje mydlo marsylskie niczym nie rozni sie od innych srodkow. Ale tez nie wiem
                                                    > jak dziala na prawdziwy uporczywy brud bo nie dopuszczam do takiego stanu. Pach
                                                    > cialo podczas mycia a potem juz nie. Wyprobuje do mycia szafek.

                                                    czyli srodek mydelkowy zdal egzamin...

                                                    tezdo prania recznikow wyprobuje jeeden z tych porad
                                                  • lusia_janusia Re: pranie recznikow 06.11.21, 08:25
                                                    Drzewiej byla tylko potrzebna kijanka i pralo sie w przerebli - na wsi,
                                                    a w miastach? .
                                                  • kendo Re: pranie recznikow 06.11.21, 09:29
                                                    w miatach oddawano do praczek,
                                                    lub na recznej tara sie pralo w domu

                                                    pamietam,jak nasz SP.Mama prala na takiej tarze,
                                                    pozniej zaklad pracy zakupil FRANIE i kobiety mogly sobie pozyczac do domu,
                                                    a pozniej juz kupilismy sami i duzo bylo lzej z praniem
                                                  • kendo Re: pranie elektyzujacych rzeczy 08.11.21, 10:15
                                                    juz wczesniej wspominalam,
                                                    zeby do prania wlozyc zgnieciona w kulke folje aluminiowa,
                                                    uniknie sie elektyzowanych bluzeczek czy kocy...
                                                  • lusia_janusia Re: pranie elektyzujacych rzeczy 08.11.21, 10:47
                                                    Kendo, na grube koce taka kula praktyczna,
                                                    ale cienkie, delikatne bluzeczki, to nie wiem czy ta
                                                    kulka nie narobi szkody na nich.
                                                  • kendo Re: pranie elektyzujacych rzeczy 08.11.21, 11:19
                                                    lusia_janusia napisała:

                                                    > Kendo, na grube koce taka kula praktyczna,
                                                    > ale cienkie, delikatne bluzeczki, to nie wiem czy ta
                                                    > kulka nie narobi szkody na nich.
                                                    >

                                                    mozna ja wlozyc w maly woreczek siateczkowy..
                                                  • maria88 Re: pranie elektyzujacych rzeczy 28.11.21, 18:32
                                                    Może to akurat nie w tym watku ale nie wiedziałam gdzie napisać.
                                                    Ciekawa jestem jak w Szwecji rozliczane są od obywateli opłaty za smiecie.
                                                    Przeczytałam,że Wwie od 1 stycznia ludzie będa płacili od metrażu mieszkania.
                                                    Dla mnie to paranoja. Ten co mieszka sam i ma duże mieszkanie będzie płacił więcej niż
                                                    rodzina kilkuosobowa mieszkająca w mniejszym mieszkaniu.
                                                    Ja płace od metra zuzytej wody nie mała kwotę, bo wody zuzywam jak wynika
                                                    z licznika 6m3 m-nie.Wprawdzie sie z tym nie zgadzam,ale nie mam zdrowia
                                                    aby się z tym szarpać. W Wwie z tego co wiem tez dotychczas naliczali od zuzycia wody
                                                    a teraz zmiana.
                                                  • kendo Re: pranie elektyzujacych rzeczy 29.11.21, 08:14
                                                    Mario,
                                                    nie pamietam jak placilismy mieszkajac w willi,
                                                    ale bylo sortowanie ich,
                                                    tu ,gdzie mieszkam tez jest sortowanie i chyba wchodzi w czynsz,
                                                    bede musial przestudjowac fakture..

                                                    a o wode moze watro sie dowiedziec,bo mogl sie ktos podlaczyc pod Twoj licznik,
                                                    moze warto sprawdzic gdzie sie on znajduje?
                                                  • lusia_janusia Re: pranie elektyzujacych rzeczy 29.11.21, 21:31
                                                    Nie mam orientacji ile przecietnie jednososobowe gospodarstwo
                                                    ma limit na zuzycie wody, ale warto sie zaglebiec nawet z wlasnej
                                                    ciekawosci Mario?
                                                  • lusia_janusia Re: pranie elektyzujacych rzeczy 30.11.21, 07:53
                                                    Opady sniegu chyba nie pozwalaja wysylac postow?
                                                  • dorka556 Re: pranie elektyzujacych rzeczy 30.11.21, 08:48
                                                    Mario masz rację, to jakby paranoja, ale Polak potrafi. W dużych mieszkaniach często zameldowana była 1 osoba a wynajmujących 'na lewo' 4, albo i więcej. Za śmieci i wodę płacono jak za jedną. Przy niskich dotychczasowych opłatach nikt na to nie zwracał uwagi. Teraz okazało się, że to duży uszczerbek w samorządowej kasie. Moje znajome mające duże mieszkania, już kilka lat temu przeniosły się do mniejszych i bardzo sobie chwalą. Dodatkowa kasa ze sprzedaży pozwala im godniej żyć z niewielkiej emerytury.
                                                    Norma na zużycie wody dla 1 osoby wynosi m-cznie 2m3, ja też tyle zużywam.
                                                  • jaga_22 Re: pranie elektyzujacych rzeczy 30.11.21, 10:46
                                                    Ciekawa jestem jak będzie teraz u Ciebie Doruś od stycznia,bo ja
                                                    będę teraz płaciła inaczej,właśnie od metrażu. Od wody płacę 65,
                                                    a od metrażu będę płaciła 94
                                                  • dorka556 Re: pranie elektyzujacych rzeczy 30.11.21, 11:59
                                                    Nie mam jeszcze nowego r-ku, i nie wiem o jaką kwotę podniosą mi czynsz. Śmieci segreguję od wielu lat. Segregowałam nawet wtedy, gdy nie było takiego obowiązku. Worki ze śmieciami lato-zima, musiałam początkowo nosić 0,5 km do Kościeliska. Stamtąd zabierała f-ma. Ode mnie nie chcieli, mieszkałam w Z-nem. Dopiero, gdy zagroziłam, że będę wynosić do lasu, gminy porozumiały się a ja odetchnęłam. Wystarczyło wystawić za bramę.
                                                    Teraz doceniam wygodę, nawet wtedy, gdy trzeba za nią więcej zapłacić. Wydaje mi się, że teraz w całej Polsce mają liczyć te opłaty od metrażu, ale mogę się mylić.
                                                  • kendo Re: podgrzewacz imbryczka 30.11.21, 14:24
                                                    a nieraz kubek ustawie do pogrzania,
                                                    w srodku swieczuszke sie wstawia i herbatka caly wieczor ciepla
                                                  • kallisto Przydasie 17.07.22, 18:41
                                                    Upominkowe przydasie litewskiej.
                                                    Kuzynka jest bardzo uzdolniona artystycznie, maluje dzieła na drutach, robi ozdoby z koralikow.
                                                    Oto wisiorek ktory dostalam i półrękawiczki. Pokazywala jak robi nawlekajac te mikroskopijnego koralik i wełnę i wplata we wzór.
                                                    Dostaliśmy litewski likier na modzie. Slodki ale nie mój smak,a jakiś ostry dodatek. Z resztą nie likietowa jestem.
                                                    Acha i taki bukiet Przywiozlam. Lawenda mi tu pod nosem pachnie.
                                                  • maria88 Re: Przydasie 17.07.22, 20:11
                                                    Bardzo przyjemne te zrobione ręcznie podarki. A likierek wygląda apetycznie.
                                                    Słodki...taki być musi, bo likieru nie pije się tylko sączy.
                                                  • lusia_janusia Re: Przydasie 18.07.22, 07:17
                                                    Kallisto, pieknymi podarkami zostalas obdarowania,
                                                    likierkiem bedziesz pewnie jesiesia sie rozgrzewala lub do
                                                    herbaty po lyzece dolewala, z kawa takie likiery sa b.dobre,
                                                    ale o gustach smaku nie bede dyskutowala.
                                                    Rekodzielo oryginale, naszyjniczek pasuje prawie na kazda
                                                    okazje, a zarekawki udziergane z koralikami tez przydadza sie
                                                    jesienno-zimowa pora. Bukiecik rowniez oryginalny taki sielski.
                                                  • kendo Re: Przydasie 18.07.22, 10:01
                                                    no wszystko mi sie podoba,
                                                    bo cenie rekodzielo,
                                                    tu byly bardzo modne zarekawki-jak to Kallisto nazwala pol rekawiczki sama sobie nadziergalam tego duzo,by w nadgarstki bylo mi cieplutko,
                                                    dalam dla Malej i na nozki /na raczki sobie nakladala,jak sie bawila

                                                    bukiecik taki typowy ogrodowy,jak lubie..

                                                    dzieki Kallisto
                                                  • kendo Re: Przydasie-do przesiewania maki i trzepaczka 20.07.22, 16:40
                                                    od dawna zamiarowalam kupic te przydasie,
                                                    dzis na przecenie kupilam z czego sie ciesze,

                                                    trzepaczka mala/zgrabna i zanitowane sa koncowki,ze nie beda wypadac po paru razach uzywaniach
                                                  • kallisto Re: Przydasie-do przesiewania maki i trzepaczka 20.07.22, 20:42
                                                    nie umiem używać takie trzepaczki, mam i lezy nie używana w szufladzie. Zawsze roztrzepuję mikserem. Moja córka takiej właśnie używa, a ja nie umiem big_grin
                                                  • kendo Re: Przydasie-do przesiewania maki i trzepaczka 21.07.22, 06:09
                                                    o jejku??,
                                                    ja jak sosy robie to wlasnie taka mala potrzebowalam,
                                                    bo na jedna osobe mniejszej ilosci sosow robi..
                                                    wieksza mam ,uzywam gdy ciasto na nalesniki mam robic..
                                                  • lusia_janusia Re: Przydasie-do przesiewania maki i trzepaczka 21.07.22, 09:01
                                                    Od czaSU DO CZASU przydasie sie zuzywaja,
                                                    albo na rynku pojawiaja sie lepszej jakosci lub inne.
                                                  • kallisto Spiżarnia 04.08.22, 12:24
                                                    Popatrzcie jakie fajne rozwiązania do spiżarni regału z przesuwana drabina albo szafkach regal z polami na półce. Zawsze marzyłam o spiżarni. Nigdy miec nie moglam z tytulu malego metrażu. Poza tym w blokach nikt nie ma spiżarni.
                                                    Biały kredens tez piekny i tez marzenie....
                                                    Moja mikro spiżarnia mieści zapasy kartonów mleka, puszek, butelek w szafce 60.
                                                  • kendo Re: Spiżarnia 04.08.22, 12:57
                                                    ciekawe rozwiazanie z ta drabinka,
                                                    tu w blokach sa zrobine szafy z wywietrznikami na zewnatrz,
                                                    sluza jako "spizarki""
                                                    zima na balkon w kartonach na stoliku mam "spizarke" az do poznej wiosny..
                                                    podczas lata,jak teraz ,je sie lzejsz epotrawy i nie trzeba magazynowac za wiele..
                                                  • maria88 Re: Spiżarnia 04.08.22, 16:45
                                                    W moim bloku są niektóre mieszkania ze spiżarniami.
                                                    Dla mnie nie jest ona konieczna.Kuchnie mam sporą i duzo szafek.
                                                  • kendo Re: Spiżarnia 05.08.22, 10:23
                                                    szczesliwa Maia z kuchnia,
                                                    ja mam mala kuchnie,
                                                    dziecie rosplanowalo po swojemu,
                                                    a ja nie bede inwestowac w nowe rostawienie szafek,bo to wiaze sie z duzymi kosztami,
                                                  • lusia_janusia Re: Spiżarnia 05.08.22, 15:19
                                                    No takie ubelowanie w kuchni do duzej willi na duza rodzine.

                                                    U nas w blokach w nowo budowanych, wprowadzamy sie juz do urzadzonych kuchni lacznie z myjaca maszyna do naczyn, lodowka i zamrazarka, z szafkami, tylko ew, stol sie dokupuje,
                                                    w lazience-pralka i suszarka zamontowane, i szafy w jednym z pokojow, i specjalna szafa na gospodarcze przydasie.
                                                    Starsze bloki nie maja oczywiscie pralek do prania i myjacych maszyn w kuchni.
                                                  • maria88 Re: Spiżarnia 05.08.22, 15:26
                                                    LUSIU , czy tak wykończone mieszkania są to mieszkania własnościowe, czy są one
                                                    własnościa miasta/komunalne? Bo wydaje mi sie,że mając własne mieszkanie mozna
                                                    miec własny pomysł na sprzęt w mieszkaniu i jego zagospodarowanie.
                                                  • lusia_janusia Re: Spiżarnia 05.08.22, 15:47
                                                    Mario88, gotowe juz tak urzadzone miszkania sa na sprzedaz, lub z wplata odpowiedniej kwoty, ale pozniej i tak sie placi czynsz, ktory jest drogi, w niektorych opcjach nawet wode osobno sie placi, nie pomijajac energi elektrycznej.

                                                    Ja mieszkam w bloku z lat 70 do kuchni sama sobie dokupilam
                                                    maszyne do mycia naczyn i pralke do lazienki, bo byl inny wlasciciel.
                                                    Teraz jak sie ktos wyprowadza z mojego bloku, to dokupuja pralke,
                                                    zmieniaja podlogi i wystroj szafek kuchennych, i czynsz podnosza do gory.
                                                    Wode, wywoz smieci mamy wliczone do czynszu, energie elektr,sami placimy.
                                                  • kendo Re: Spiżarnia 05.08.22, 17:12
                                                    doklanie Lusia,
                                                    ja mieszkam w bloku budowanym w latach 1954,OBECNIE SA SA MIESZANIA WYKUPIONE NA WLASNOSC)
                                                    juz od razu byla pralnia w piwnicy/spizarnie/pomieszczenie piwniczne na klamoty/pomieszczenie na rowery..
                                                    mieszkania byly wyposazone w umeblowanie kuchi/hallu z garderobami-szafy)
                                                    kidy kazdy juz sobie na wlasnosc kupil,
                                                    to remonty porobil,parkieringowe miejsca na razie mamy za darmo,
                                                    co na innym osiedlu komunalnym sa opacane miejsca,
                                                  • lusia_janusia Re: Swieze jaja - dlugo.. 31.08.22, 10:54
                                                    Niezależnie od tego, czy przechowujesz jaja w lodówce, czy poza nią,
                                                    dobrze jest wiedzieć o tej „sztuczce”, o której niewiele osób wie.

                                                    Zawsze upewnij się, że jajka są przechowywane „do góry nogami”,
                                                    tj. czubkiem do dołu. Oznacza to, że podwoisz okres przydatności
                                                    do spożycia - według szwedzkiej firmy Egg mogą trwać nawet trzy miesiące.

                                                    Jajka są dziś dostarczane inaczej, niektórzy dostarczają je „poprawnie”,
                                                    inni nie, więc sprawdź, kiedy robisz zakupy.
                                                  • maria88 Re: Swieze jaja - dlugo.. 31.08.22, 17:17
                                                    Dziękuję za radę LUSIU.Nie wiedziałam o tym.
                                                  • kallisto Re: Swieze jaja - dlugo.. 31.08.22, 17:52
                                                    Moje zawsze są stopami w górę big_grin Nigdy nie spotkałam się, żeby były ułożone inaczej.
                                                    Czasami wydaje mi się, że te spostrzeżenia to jakaś fantazja bez dowodów.
                                                    Musiałabym świeżo kupione postawić jedne tak, drugie odwrotnie,a po 3 miesiącach sprawdzić jak się mają.
                                                  • lusia_janusia Re: Swieze jaja - dlugo.. 31.08.22, 18:02
                                                    Kallisto, ciekawa jestem eksperymentu? to podzielisz sie spostrzezeniami?,
                                                    ja sprawdzilam zakupione jajka w kartoniku 10 szt,
                                                    i ulozone sa szpicami do dolu., chyba zawsze tak sa bo w sklepie
                                                    sprawdzam czy sie oplaca kupic- czy odpowiednio duze.
                                                  • kallisto Re: Swieze jaja - dlugo.. 31.08.22, 18:32
                                                    Lusiu tylko czy chce mi się w to bawić?big_grin chyba nie smile
                                                    Z resztą nie trzymam świeżo kupionych jaj dłużej niż 3 tygodnie to po co eksperyment 3 miesięczny? Dlatego napisałam że to chyba jakaś fantazja tego, który to badał.
                                                  • kendo Re: Swieze jaja - dlugo.. 31.08.22, 19:43
                                                    ja zawsze sprawdzam opakowanie z jajkami,
                                                    zawsze sa ulozone prawidlowo,
                                                    jajka schodza mi dosc szybko,
                                                    a jak sie cos zacznie piec to najszybciej...
                                                  • lusia_janusia Re: Swieze jaja - dlugo.. 31.08.22, 23:54
                                                    Ostatnio jakos mi posmakowaly jajka
                                                    gotowane na poltwardo, odpowiednio posolone
                                                    i kromeczka z maslem, ktorego musze wykoczyc
                                                    i wiecej go nie zakupie dla siebie, ew, tylko dla
                                                    wnuczki.
                                                  • maria88 Re: Swieze jaja - dlugo.. 08.09.22, 14:32
                                                    To tez dzisiaj kupiłam za 10 zł w Cerfurze
                                                    allegro.pl/oferta/ravi-organizer-kuchenny-z-dozownikiem-250-ml-10692313081
                                                  • maria88 Re: Swieze jaja - dlugo.. 08.09.22, 14:33
                                                    Juz to wklejałam ale zniklo, więc jeszczce raz
                                                    allegro.pl/oferta/organizer-polka-na-zlew-dwukomorowy-alpina-6579-7807654446
                                                  • maria88 Re: Swieze jaja - dlugo.. 08.09.22, 15:53
                                                    Tej firmy kupiłam tez biustonosz od handlarki na rynku za 35 zł.
                                                    i jest super.
                                                    linaise-bielizna.pl/o-nas
                                                    Widze że to dobra firma , przede wszystkim polska i ma szeroki asortyment.
                                                    Będę tez szukać jej w sklepach.
                                                  • lusia_janusia Re: Swieze jaja - dlugo.. 08.09.22, 15:55
                                                    Dokladnie Mario88, jak cos nan przypasuje gatunkowo
                                                    i do cialka to warto tego szukac w sklepach, mysle ze w sklepie bedzie chyba wyzsza cena.
                                                  • kendo Re:organizer do kuchni 08.09.22, 16:10
                                                    zakupiony przez Marie,
                                                    to ten? allegro.pl/oferta/ravi-organizer-kuchenny-z-dozownikiem-250-ml-10692313081

                                                    czy ten? allegro.pl/oferta/organizer-polka-na-zlew-dwukomorowy-alpina-6579-7807654446
                                                    ten tez fajny..

                                                    no fajny biustonosz.. linaise-bielizna.pl/o-nas

                                                    najwazniejsze,ze dobrze sie w nim czujesz,ja cos ostanio nie moge z "drutami nosic"
                                                  • maria88 Re:organizer do kuchni 08.09.22, 16:28
                                                    Kupiłam obydwa i mam pełen komfort,Nizej mam gabki
                                                    a wyzej w białym płyn do naczyn, rąk, sciereczka na krople wody.
                                                  • maria88 Re:organizer do kuchni 08.09.22, 16:31
                                                    KENDO to nie ten seksowny fason co na pierwszej stronie,
                                                    Ja juz takich niue kupuję. Dalej jak otworzysz to firma ma mnóstwo propozycji.
                                                    Mój jest klasyczny z białej koronki, pełny .
                                                  • kallisto Re:organizer do kuchni 08.09.22, 16:44
                                                    Mario a gdzie na stronie jest informacja, że są to polskie produkty?
                                                  • kallisto Re:organizer do kuchni 08.09.22, 16:45
                                                    organizery świetne. Teraz już nie mam dwukomorowego to nawet nie mam gdzie zawiesić , choc u mnie inna organizacja ale sam pomysł bardzo praktyczny.
                                                  • kendo Re:organizer do kuchni 08.09.22, 17:19
                                                    Mario,przejzalam oferty no niektore podobaja mi sie..


                                                    organizery sa super Mario..
                                                  • maria88 Re:organizer do kuchni 03.02.26, 18:38
                                                    kobieta.onet.pl/dom/wrzuc-czosnek-do-toalety-przed-pojsciem-spac-efekt-cie-zaskoczy/f4g9sge
                                                  • kendo herbata z czoenku w toalecie-klozecie 03.02.26, 19:20
                                                    maria88 napisała:

                                                    > kobieta.onet.pl/dom/wrzuc-czosnek-do-toalety-przed-pojsciem-spac-efekt-cie-zaskoczy/f4g9sge

                                                    hmmmm,no moze i warto test zrobic,
                                                    nie mam brudnej ale moze test zrobie ,jak sobie przypomne.
                                                  • kallisto Re: herbata z czoenku w toalecie-klozecie 04.02.26, 16:07
                                                    Oj coś nie chce mi się wierzyć. Antyseptyczny tak, antybakteryjny tak ale czy zadziała tak na toaletę? PO za tym w dalszej treści artykułu jest przepis jak wywabić żółte plamy w toalecie, a przecież herbata barwi a nie wywabia. Kto to pisał te bzdury?
                                                  • maria88 Re: herbata z czoenku w toalecie-klozecie 17.02.26, 16:59
                                                    Czy używałyście ocet do wyczyszczenia pralki wewnątrz, czy lepiej sodę?
                                                    Chodzi mi o wolny cykl prania bez ubrań.
                                                  • kendo Re: herbata z czoenku w toalecie-klozecie 17.02.26, 17:09
                                                    Mario,ja czytalam by nastawic pralke na wysoka tem przy uzyciu sody,
                                                    sama mam zamiar zastosowac cytryne roskrojona na pol w woreczku do prania biustonoszy,
                                                  • kallisto Re: herbata z czoenku w toalecie-klozecie 17.02.26, 17:18
                                                    Ja jeszcze nie czyściłam. Wychodzę z założenia że jak piorę pościel w wysokiej temperaturze to wnętrze pralki samo się czyści przy okazji.
                                                  • wedrowiec2 Re: herbata z czoenku w toalecie-klozecie 17.02.26, 21:59
                                                    Moja pralka ma własny system czyszczenia. Nabiera bardzo dużo wody, podgrzewa do maksymalnej temperatury i co jakiś czas uruchamia bardzo szybkie wirowanie. Włączam to raz do roku, o ile pamiętam.
                                                    Nigdy nie uzywałabym octu i innych domowych sposobów do czyszczenia. O ile bęben powinien być ze stali nierdzewnej, to inne elementy mogą uszkodzić się. Ocet jest bardzo lotny i opary łatwo będą wnikać w elementy elektroniczne (sterowanie) i elektryczne (zasilanie). Tak mi podpowiada rozsądek, ale w internecie jest wiele informacji od osób to stosujących. Tylko nie wiadomo, czy stosują ocet, czy tylko piszą, że stosująsmile
                                                  • kallisto Re: herbata z czoenku w toalecie-klozecie 18.02.26, 10:55
                                                    Masz rację Wędrówko, dlatego też nie wolno czyścić octem ekspresów do kawy. Po to są odpowiednie środki.
                                                    Ale soda chyba nie jest szkodliwa na wnętrza sprzętu?
                                                  • maria88 Re: herbata z czoenku w toalecie-klozecie 18.02.26, 16:25
                                                    Chyba wsypię tylko normalny proszek do prania i puszczę bez odziezy na pranie 90
                                                    i będzie.
                                                  • maria88 Re: herbata z czoenku w toalecie-klozecie 18.02.26, 18:12
                                                    Juz pralkę uprałam.Jutro zobaczę jaki będzie efekt.
                                                  • kendo Re: herbata z czoenku w toalecie-klozecie 18.02.26, 19:26
                                                    tu sa specyjalne plyny-proszki do czyszczenia pralek,
                                                    nigdy sie tym nie interesowalam,
                                                    ale mam cytryne i w siateczke ja wloze i wypiore...
                                                  • wedrowiec2 Re: herbata z czoenku w toalecie-klozecie 18.02.26, 21:51
                                                    Zaczęłam drążyć temat czyszczenia pralek. Ze zdziwieniem przeczytałam, że sporo osób poleca ocet, nawet w duzych ilościach. Informacje takie są np. na stronach sprzedawców pralek. SPrawdziłam w instrukcji obsługi mojej pralki. Zdecydowanie odradzają (zabraniają) stosowanie mocnych kwasów.
                                                    Sądzę, że dobrym wyjściem, często polecanym jest kwasek cytrynowy (1/3 szklanki i długi program, 60 stopni). Rozpuści kamień, a nie uszkodzi pralki.
                                                    Można też kupić gotowe prepraty do czyszczenia pralki, ale nigdy ich nie stosowałam.
                                                  • maria88 Re: herbata z czoenku w toalecie-klozecie 18.02.26, 22:05
                                                    Dzieki WEDROWKO za sprawdzian informacji. Juz przeprałam sama pralkę w proszku E
                                                    bo uznałam ,ze jest agresywny. Nic na razie wiecej nie będe stosować. Kwasek moim zdanie
                                                    jest bardzo żrącym srodkiem.Nieraz stosuję go do odkamieniania suszarki stojacej do naczyń.
                                                  • wedrowiec2 Re: herbata z czoenku w toalecie-klozecie 18.02.26, 22:26
                                                    Tak, jest żrący, ale nie ma oparów tak, jak kwas octowy.
                                                    Kwasku też używam do czyszczenia ociekacza do naczyń. Mam bardzo twardą wodęsad
                                                  • lusia_janusia Re: herbata z czoenku w toalecie-klozecie 19.02.26, 10:41
                                                    Ja swoj czajnik elektryczny do wody na noc zostawiam
                                                    z przegotowana woda i skorkami cytryny, rano wylewam, czajnik
                                                    nabiera lsnienia (dno mam z plytka podgrzewajaca, bez spirali) w srodku, przeplukam kilka razy woda, ale osad
                                                    z wody jest uparty, agresywny i co jakis czas to powtarzam.
                                                  • kendo Re: herbata z czoenku w toalecie-klozecie 19.02.26, 13:02
                                                    ja kupilam w kraju pojemnik Bitta,z wkladami filtrujacymi
                                                    uzywam wody do gotowania wszystkiego ,
                                                    a maszyne do prania mysle przejechac cytrynowymi polowkami w woreczku.
                                                  • kallisto łazienkowe przydasie 26.02.26, 10:54
                                                    Nie wiem czy używacie, ja mam na umywalce taką szczotkę którą używam zawsze po myciu zębów. Jest to szczotka z pojemnikiem na płyn, płyn/woda. Po naciśnięciu zatyczki skapuje płyn do przetarcia umywalki.
                                                    Te kolejne szczoteczki używam do mycia szczelin, miejsc trudnodostępnych.
                                                    Do kupienia w Pepco, żółta 10 zł, szczelinówki chyba 2,50 zł.
                                                  • lusia_janusia Re: łazienkowe przydasie 26.02.26, 12:45
                                                    Kallisto ciekawe (pryle lazienkowe-akcesoria lazienkowe),
                                                    ja uzywam podobnych szczoteczek, oprocz tej okraglej.
                                                  • kendo Re: łazienkowe przydasie 26.02.26, 14:15
                                                    ta okraga ciekawa,musze sie dzis moze w sklepie rozejzec za nia,
                                                    jak bede miala sile skrecic do tego sklepu,
                                                    te dwie pozostale uzywam tez w lazience

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka