grach komputerowych i zamordowal by wyladowac swoj stres. Rodziny podejrzanego i ofiary sie znaly i zyly w spokojnej dzielnicy pod Paryzem. W koncu, nie wyglada na to, ze rodzina podejrzanego miala jakiekolwiek problemy z integracja spoleczna... PF
tym przypadku to problemem nie jest płeć partnera. Tak w ogóle to problem wcale nie leży po stronie partnera, tylko... :)
Fajne podejście do związku, takie nie za zdrowe, no ale to nie mój problem. -- Riki w ramach uprzejmej konwersacji o zaburzeniach odżywania: "A Ty jesteś może rzygulinką?"
Witam wszystkich. Zwracam się z pewnym problemem, który muszę rozwiązać a nie jestem w stanie tego zrobić. Otóż jestem w związku z kobietą i mamy 3 letnie dziecko. Mam bardzo dobrą pracę, z której nie chcę rezygnować, gdyż psychicznie nie byłbym w stanie tego znieść. Po wielu przejściach i
milva24 napisała: > Nie zmieniłam ale mam rózne problemy osobiste i zawodowe i naprawdę rzadko zagl > ądam. Ale miło że ktoś mnie pamięta:) Ja też Cię pamiętam. Mam nadzieję że Ci się wszystkie problemy porozwiązują
Tzn. jeśli macie w rodzinie głębszy problem, > to nie jest to kwestia metod wychowawczych. Zdaniem pań terapeutek naszym głównym problemem jest wypłaszczenie hierarchii w rodzinie. To utrudnia nam życie rodzinne. Teraz mamy popracować nad wspólnym frontem i postawieniem rodziców na
Z dziećmi wysokowrażliwymi jes wszystko ok jesli chodzi o wyzsze funkcje mozgu. Lepiej niż ok. Problem jest z zywiołem ziemi.
Poruszono problem dziecka wysokowrażliwego. To ja, od przedszkola miałem tę etykietkę. Wrażliwy. Powiem co jest najwiekszą przeszkodą takiego dziecka. Odbijanie paranoi wokoł siebie. Tylko to. Nasiąkasz paranoją srodowiska, a pozniej ci mowią ze coś z toba nie tak
lepszego czy sam chodzi na terapie i powie ze tak.. A terapia polega wlasni ena tym aby swoje winy zwalic na rodziccow i ich zle wychowanie i pacjent czuje sie juz jak po spowiedzi...tu nawet nie wymagaja ani zadoscuczyniea ani pokuty nie daja.
W kwietniu tego roku pracę w tej szkole straciła mama 14-latka, która była tam pracownikiem obsługi, sprzątaczką. Chyba to był jedyny problem, a nie bezstresowe wychowanie
Pewnie zależy od dziecka. Mój w też spektrum i zostałby bez problemu. Tylko że jak chodzę z nim na jakieś zajęcia to chcę widzieć czy współpracuje bo z tym u niego jest problem. No ale mój to "cyganicha" polezie z każdym. Np do przedszkola chodzi bardzo chętnie (lęku separacyjnego nie było) za to
problemów), to raczej nie chodzi o ośmiolatka.
Nie miała baba problemu... Nie zgodziłabym się ani na jej nocowanie u niego, ani jegp u nas. Będą mieli swoje domy to będą nocować kogo będą chcili. Nie chcę obcych ludzi u siebie.
Jak to po czym, są grube, z jakimiś deficytami i problemami szkolnymj, nie mają normalnych nawyków żywieniowych, smutne w sumie że niektórzy nawet dwójki nie potrafią ogarnąć. Pewnie dlatego posiadanie trójki to już Ci się wydaje totalną patologią, u Ciebie trzecie to by pewnie było karmione
A ktoś teraz niszczy dziecko? Media? Świadomość się zmienia, choć cały czas trzeba wyjaśniać, że za relacje dziecka z rodzicami odpowiada rodzic. A jeśli MJ miała przerąbane przez ojca to dlatego, że dodatkowym problemem jest wstyd bycia DDA. Również i o tym się dużo mówi i w tej sytuacji
tam być. Starsze dziecko mogłoby ewentualnie połączyć pomoc rodzicowi z rozrywką na miejscu, ale coś bardzo nie poszło w wychowaniu i pan swoimi słowami to potwierdził.
Moja koleżanka ma chorego tatę. Mimo leków co jakiś czas stawał się nieobliczalny. Dzieci potrzebowały pomocy specjalistów, mama w końcu zdecydowała się na rozwód, ale było już późno. Jako dorośli mają problemy jak DDA, przerabiają różne terapie, ciężko im stworzyć związki.
Ja mam pytanie, czy owo dziecko jest już na świecie czy dopiero ma się na nim pojawić? Bo orientuję się, ile energii/czasu/siły/pieniędzy idzie obecnie na wsparcie osób ze schizofrenią tudzież wmawianie im, że mogą żyć normalnie, ale jednak pojawia się wiele problemów, patrz wpisy