Dodaj do ulubionych

Wtrącanie się w wychowanie

14.08.25, 18:27
Bylam dziś na plaży nad rzeką. W rzece stał jakiś facet z dzieckiem może 5-6 letnim. Facet, podejrzewam, chyba ojciec próbował uczyć chłopca pływać, dzieciak miał nałożony kapok ale cały czas płakał i krzyczał, że nie chce wczepiony w rękę ojca. Ojciec wsadził go na siłę do wody i uparcie starał się zmusić go do nauki. Trwało to jakiś czas. Czy wg Was obca osoba ma prawo się wtrącić w takiej sytuacji? Ja podeszłam do nich i mówię, że chłopiec ewidentnie nie chce się uczyć i żeby dał mu spokój bo przykro sie na to patrzy jak on tak płacze a ojciec mówi, że tak się uczy i że teraz to on płacze a potem się śmieje. Dodam, że była też z nimi matka ale siedziała w pewnej odległości od nich w pontonie.
Obserwuj wątek
    • asia.sthm Re: Wtrącanie się w wychowanie 14.08.25, 18:35
      I co, poczekałaś zobaczyć czy faktycznie ten dzieciak się śmiał?
      Ja bym chyba siadła i gałami ojca hipnotyzowała jak bazyliszek żeby i jemu miło nie było.
      • kachaa17 Re: Wtrącanie się w wychowanie 14.08.25, 21:34
        Nie poczekałam. Oni wyszli zaraz na brzeg i usiedli za trzcinami. W sumie to mi to nawet do głowy nie przyszło no bo nawet jakby się śmiał to o czym by to świadczyło? Przecież wiadomo, że to dziecko kiedyś będzie się śmiało. A to nie unieważnia jego wcześniejszej krzywdy.
    • bene_gesserit Re: Wtrącanie się w wychowanie 14.08.25, 18:37
      Przecież to przemoc emocjonalna. Też bym zwróciła uwagę, może któreś zwrócenie uwagi da typowi do myślenia.

      Jeśli nie, to da mu do myślenia własne dziecko, jak podrośnie, czyli będzie dużo za pozno
    • krwawy.lolo Re: Wtrącanie się w wychowanie 14.08.25, 19:10
      Ja mam nieco lżejszy przykład. Siedzę sobie na przystanku autobusowym, komórkuję w internetach, no i dosiada się młoda mamusia (może nawet siostra) z kilkuletnią dziewczynką, i konstatując, że właśnie uciekł im autobus, gada z dzieckiem, że na razie nie ma "piciu", ale później kupi. Po chwili dosiadła się jakaś stara pludra i włączyła się przemądrzale do "dialogu", jakoby nie mówi się "piciu", tylko picie i woda. Miała oczywiście rację, ale kto dał babonowi prawo pouczania innych?
      • bene_gesserit Re: Wtrącanie się w wychowanie 14.08.25, 19:16
        Dylematy lingwistyczne to nie jest zło. Przemoc to natomiast jest zło. Na zło należy reagować, zwłaszcza na przemoc wobec bezbronnych.
      • 71tosia Re: Wtrącanie się w wychowanie 15.08.25, 05:05
        A ty sobie dalas prawo nazywania obcej, przypadkowej osoby „stara pludra” i „babonem”.
        • homohominilupus Re: Wtrącanie się w wychowanie 15.08.25, 09:03
          71tosia napisała:

          > A ty sobie dalas prawo nazywania obcej, przypadkowej osoby „stara pludra” i „ba
          > bonem”.

          This.
        • krwawy.lolo Re: Wtrącanie się w wychowanie 15.08.25, 09:11
          Użyłem sformułowania z pełną premedytacją, przewidując taką reakcję na forum. Musi jednak mały ruch skoro na razie tylko dwa komentarze. tongue_out
      • ichi51e Re: Wtrącanie się w wychowanie 15.08.25, 07:47
        No to ja miałam kiedyś taką sytuacje też na przystanku - siedzi matka z dzieckiem i tak temu dziecku nadaje “boże jaki wstyd jaki wstyd zobacz ludzie na przystanku się z ciebie śmieją bo masz dwujęzyczną z biologi, patrz jak się dziwią jaka głupia jesteś” zastanawiałam się czy nie zareagować ale już nie chciałam tej baby rozjuszac bo co dziecku taki babon w domu gada?
        • ichi51e Re: Wtrącanie się w wychowanie 15.08.25, 07:47
          *dwoje z biologii
    • bezmiesny_jez Re: Wtrącanie się w wychowanie 14.08.25, 19:35
      To było znęcanie, a nie wychowanie.
    • lomek22 Re: Wtrącanie się w wychowanie 14.08.25, 19:50
      Patologia na wakacjach, normalne.
      Zero wiedzy o czymkolwiek. Całą mundrość ze stereotypów i podpartywania przyrody.
      • bene_gesserit Re: Wtrącanie się w wychowanie 14.08.25, 19:53
        Mhm terror wobec dziecka wziął się niechybnie z zapatrzenia na foki
    • bi_scotti Re: Wtrącanie się w wychowanie 14.08.25, 19:55
      Zachowanie taty naganne & nieskuteczne. Niemniej defensive reaction do przewidzenia. Wiec co zrobic/jak gadac zeby przestal syna doprowadzac do placzu & faktycznie zaczal go oswajac z woda? No bo niby o to chodzilo, correct? Czasem trzeba przemyslec strategie. Life.
      • bene_gesserit Re: Wtrącanie się w wychowanie 14.08.25, 20:03
        Wstydem można zmienić zachowanie. To toksyczne, ale jeśli jest zmiana, to lepiej, niż żeby jej nie było. Jasne, można być dyskretna i nie podważać autorytetu ojca przy dziecku, ale dobrze by było, gdyby mały zrozumial, że to co robi ukochany tato jest złe. I że ktoś, obca osoba, bierze go w obronę

        Nie ma tu dobrego wyjścia (to znaczy jest, moja mama na pewno by na nie wpadła) - jedno jest pewne: każda reakcja jest lepsza od odwracania głowy
        • bi_scotti Re: Wtrącanie się w wychowanie 14.08.25, 20:21
          bene_gesserit napisała:

          > Nie ma tu dobrego wyjścia (to znaczy jest, moja mama na pewno by na nie wpadła)

          smile Pewnie zawsze da sie cos znalezc, nawet jesli nie super dobre, to moze lepsze. Problem chyba w tym, ze w wiekszosci ludzi, ktorzy decyduja sie interweniowac graja tzw. emocje. Wspolczucie dla dziecka, zlosc na bezsensownie zachowujacego sie doroslego, jakies ogolne poczucie, ze this is wrong etc. Ciezko wziac gleboki oddech & tak bardziej na chlodno zaplanowac co sie powie, jaka moze byc odpowiedz, co dalej etc. Potem analize ten wewnetrzny dialogue & start again, lepiej, moze bardziej efetywnie wink Ciezko tak, I know. Ale jesli sie faktycznie chce poprawic sytuacje, no to nie ma innego wyjscia: wdech-wydech-wdech-wydech ... i dopiero (przemyslana!) interwencja, powstrzymanie sie przed zalozeniem, ze tata toksyczny, okrutny czy glupi. Facet zapewne bardzo synka kocha & chce jak najlepiej. A jesli nie robi tego jak nalezy, to coz - tylko sensible conversation. I know, I know - it's not easy. Jesli jednak ma byc skutecznie, to pewnie Twoja mama wie jak smile Cheers.
          • kachaa17 Re: Wtrącanie się w wychowanie 14.08.25, 20:29
            Zapewne był sam tak nauczony ale na to nie dało sie patrzeć obojętnie.
        • tania.dorada Re: Wtrącanie się w wychowanie 15.08.25, 05:43
          bene_gesserit napisała:


          > Nie ma tu dobrego wyjścia (to znaczy jest, moja mama na pewno by na nie wpadła)
          > - jedno jest pewne: każda reakcja jest lepsza od odwracania głowy

          W tej konkretnej sytuacji? Przynajmniej dwa. Jedno to uderzyć do matki, bo nie ma ludzkiej siły żeby ojciec pouczony przez obcą osobę na oczach żony i dziecka nie poszedł w konfrontacje, niech ona reaguje.
          Drugie to radical candor, chyba po polsku ten termin funkcjonuje jako radykalna szczerość (widzę że panu naprawdę zależy żeby on się nauczył ale w ten sposób to soe źle skończy).
    • cegehana Re: Wtrącanie się w wychowanie 14.08.25, 20:57
      Wtrącanie polegające na udzieleniu komentarza niespecjalnie komuś pomaga. Jesli dziecku dzieje się krzywda to i owszem, powinnaś się wtrącić, ale poprzez informowanie służb.
      • ga-ti Re: Wtrącanie się w wychowanie 15.08.25, 08:13
        Ciekawe, jak by to w praktyce wyglądało?
        Halo, czy tu (kto? Policja? Opieka społeczna? Do kogo zadzwonić?) bo jeden pan stoi w wodzie i uczy dziecko pływać, a dziecko nie chce. Tak, dziecko w kapoku i pod opieką dorosłego. Niecwidziałam bybdorosły pił alkohol. Czy przyjedziecie pana pouczyć, jak się dziecko powinno w wodzie traktować?

        Już widzę, jak ohoczo przyjeżdża patrol interwencyjny. Aha.
    • angazetka Re: Wtrącanie się w wychowanie 14.08.25, 20:57
      Niedawno na targach fantastyki w Gdańsku była nieco podobna sytuacja. Wystawca wrzeszczał na swoje dziecko, inna wystawczyni zwrociła mu uwagę. Została przez pana i przez ochroniarza wyzwana od najgorszych, ale po naciskach społecznych pan wystawca został z targów usunięty.
      Zawsze coś.
      • danaide2.0 Re: Wtrącanie się w wychowanie 14.08.25, 21:44
        Czytałam o tym w oświadczeniu organizatorów, ale bez szczegółów.
        Przecież na tych targach to wiele godzin, to się nie mogło udać z dzieckiem, coś wiadomo o sytuacji tej rodziny?
        Ochroniarz też ją zwyzywał? Mam nadzieję, że też go wywalili.
      • dreg13 Re: Wtrącanie się w wychowanie 14.08.25, 22:50
        Tak, pani nagłośniła sprawę na tiktoku. Gdyby pan nawrzeszczal na swoje dziecko (nastolatka) i pani by nie naglosnila, to zostaloby to zapomniane przez chlopaka na drugi dzien.
        Dzięki zajebistej pani chlopak ma PRZEJeBANe, bo internet nie zapomina i kumple oraz nie kumple będą mogli drzec z niego łacha przez wiele kolejnych lat.
        Ale co tam, ważne żeby wyrazic swoje oburzenie.

        • angazetka Re: Wtrącanie się w wychowanie 15.08.25, 07:07
          Tak, już wiemy, że lubisz wrzeszczeć na dziecko.
          • dreg13 Re: Wtrącanie się w wychowanie 15.08.25, 07:44
            Ja, w przeciwieństwie do ciebie, jestem w stanie wczuć się w osobę słabszą, czyli dziecko, nastolatka.

            Jest taka przebrzmiała aktorka, Monika Jarosińska. Ostatnio udzieliła wywiadu o Dodzie. I tam opowiedziała, jak została zniszczona przez media swoim ojcem, który jako alkoholik zamieszkał w samochodzie. Może to znajdziesz i coś do ciebie dotrze, o przezajebista angazetko, zanim zniszczysz życie jakiemuś nastolatkowi. Nie zdziwiłabym się, gdybyś to ty, walcząc o „dobro”, szła po trupie takiego nastolatka. Niektórym łatwo rzucało się gównem w Mateckiego za Filiks, a nie widzà, że to co robià, jest dokładnie tym samym. Bo na końcu jest ten nastolatek, dziecko, któremu niszczą życie.

            Pewnie ta pani od tiktoka jest tak samo z siebie dumna, jak szmata Matecki.
            • angazetka Re: Wtrącanie się w wychowanie 15.08.25, 08:19
              Jako to dziecko chciałabym wiedzieć, że ktoś jest po mojej stronie i że rodzic nie może na mnie wrzeszczeć.
            • danaide2.0 Re: Wtrącanie się w wychowanie 15.08.25, 08:31
              A ktoś teraz niszczy dziecko?
              Media?

              Świadomość się zmienia, choć cały czas trzeba wyjaśniać, że za relacje dziecka z rodzicami odpowiada rodzic. A jeśli MJ miała przerąbane przez ojca to dlatego, że dodatkowym problemem jest wstyd bycia DDA. Również i o tym się dużo mówi i w tej sytuacji otrzymasz wsparcie. Dziś nawet modne tak się wygrzebać w życiu.
              A Doda co robi w tym zestawieniu, bo to chyba nie #takasamasytuacja ?
        • danaide2.0 Re: Wtrącanie się w wychowanie 15.08.25, 08:27
          Nie wiem, skąd bierze się przekonanie, że dzieciaki automatycznie drą łacha z innych dzieciaków?

          Jeśli masz do czynienia z patolą, niepotrzebna żadna świadoma praw dziecka wystawczyni z targów - patola sama sobie znajdzie powód do przemocy. Normalne dzieciaki raczej się wesprą, rozmawiają o problemach w swoich domach, co ich wkurza w rodzicach itp.

          Doczytałam jeszcze o całej sprawie w innych miejscach - sytuacja, w której pan bagatelizuje, że to "normalna sprawa rodzinna" wymagałaby jednak interwencji policji. Oczywiście, że takie targi to duży stresor i dlatego dzieciaka w ogóle nie powinno tam być. Starsze dziecko mogłoby ewentualnie połączyć pomoc rodzicowi z rozrywką na miejscu, ale coś bardzo nie poszło w wychowaniu i pan swoimi słowami to potwierdził.
          • danaide2.0 Re: Wtrącanie się w wychowanie 15.08.25, 08:34
            Doczytałam też, że pana wsparł ochroniarz, ale i sam organizator wystawczynię potraktował nieodpowiednio.
            Więc sprawa jest odpowiednio grubsza, ale i ona tak naprawdę tylko świadczy o tym, jak głęboko w pewnych przekonaniach i schematach dotyczących przemocy i wychowania dzieci siedzi Polska i sama zmiana paru zapisów w ustawach daje niewiele, choć to dobry start.
    • kleopatrazz Re: Wtrącanie się w wychowanie 14.08.25, 21:32
      Zależy od kalibru sprawy. Reakcja stanowcza powinna być wtedy, jak jest przemoc. Tak znajoma ostro zareagowała, jak jej syn swoje dziecko, a jej wnuka, uderzył w twarz. I to jest zrozumiałe na całej linii.
      W opisanej sytuacji - reakcja być powinna, ale tak w sumie: jaka? Czy ktoś samym nagadaniem się przejmie? Ale jeżeli nie ostre slowne reakcje - to w sumie co innego?
    • 3-mamuska Re: Wtrącanie się w wychowanie 14.08.25, 21:48
      No świetne wspomnienia dziecko bedzie miało…
      Potem sie dziwic ze ludzie nie traktuja swoiech granic powaznie.

      Tez bym sie odewala ze dziecko bedzie miało “cudne” wspomnienia w wakacji.
    • nellamari Re: Wtrącanie się w wychowanie 14.08.25, 22:19
      Jak widzę tego typu sytuacje to zazwyczaj interweniuję z fałszywą empatią i podrabiana życzliwością w kierunku agresora.

      „O pana synek tez się boi wody, to tak jak mój, panie ile ja się namęczyła zanim nauczyłam go pływać, była blabla, tak jak pan starałam się i nic, blabla, pewnie panu bardzo zależy, zeby się chłopka kiedyś nie utopił kiedyś ? No pewnie każdy dobry tata chce żeby synek pływał, blablabla, wie pan co najlepiej zadziałało w końcu, lekcje na basenie , macie jakiś basen tez w szkole, blablabla”

      Zazwyczaj (choć nie zawsze) działa. Odwrócenie uwagi, werbalizacja emocji dorosłego przemocowca, alternatywa i brak konfrontacji.
    • dreg13 Re: Wtrącanie się w wychowanie 14.08.25, 22:37
      Mialam takich wtrącających się, jak moje dziecko uczylo sie jezdzic rowerem.
      Najpierw dom - wiercenie dziury w brzuchu, czy idziemy.
      Idziemy, a na rowerze histeria, płacze, ona nie da rady, trzymaj, trzymaj! Ona sie przewroci, nieeeee!
      Powrot do domu i ze ok, nie poszlo najlepiej, ale czy wyjdziemy jutro? Obiecujesz? Na pewno?

      I byloby ok, zaciskalam zęby (trwało to ze 2 tygodnie!!!), ale niestety prawoe za kazdym razem znajdował sie ktos, to musiał mnie pouczyc, ze moze to jeszcze nie ten czas, ze dlaczego dziecko zmuszam. A moje dziecko do obcych sie nie odzywa, wiec matki w obrone nie wzielo.

      O histeriach na basenie nawet mi sie nie chce pisac. Pol dzielnicy słyszało. Za to nie bylo mozliwosci, zeby basen odpuscic, bo dziecko chcialo. I niestety, swoj strach wyrażało właśnie TAK, ale oczekiwało od rodzica, zeby z tym strachem walczył.

      Dlatego ja sie nie wtrącam, a wtrącaczom każę zająć się sobą.
      • kachaa17 Re: Wtrącanie się w wychowanie 15.08.25, 07:44
        I też Twoje dziecko krzyczało: nie chcę?
        • dreg13 Re: Wtrącanie się w wychowanie 15.08.25, 07:56
          Tak. Na rowerze były płacze „nie uda sie, nie potrafie, do domu!”, więc mowilam „idziemy”, a ona nie, ze jeszcze raz, i jeszcze raz.

          A na basenie wrzaski koszmarne. Przy czym na basenie była trenerka, która kazała przychodzić i najwyżej sobie nogi pomoczy.
          Rower - codziennie wiercenie dziury w brzuchu, czy idziemy. Basen - co tydzien szlo rodzeństwo i ona tez chciała. Histeria byłaby jeszcze większa, gdyby nie poszła. I też miała wtedy 5 lat. W wieku 6 już jezdzila na dlugie wycieczki rowerowe i nurkowala, jakby sie w wodzie urodziła.
          • dreg13 Re: Wtrącanie się w wychowanie 15.08.25, 08:02
            I ieszcze dodam - nad wode, na basen chodziła od urodzenia. Zrobiło jej sie tak ok 4 roku życia, kiedy to nie chciała nawet zanurzyć stóp w morzu. Ale chciała. Ale sie bała. Ale chciała. Ale… I mamo, zrób coś z tym.
            • danaide2.0 Re: Wtrącanie się w wychowanie 15.08.25, 08:41
              I co zrobiłaś. Na spokojnie jej wytłumaczyłaś, że to taki czas, że nic na siłę, że jej rodzeństwo nie ucieknie, że może jutro coś się w jej głowie przestawi?

              Znasz swoje dziecko, znasz jego reakcje na nowe sytuacje czy zawsze jesteś zaskoczona?
    • ichi51e Re: Wtrącanie się w wychowanie 15.08.25, 07:43
      Nie wracam się choć potem mam do siebie pretensje że jednak trzeba było. Do dziś mam wyrzuty sumienia że dziadka który podczas pokazu sztucznych ogni posadził trzylatkę na barierce balkonu nóżkami na zewnątrz nie zapytałam czy jest normalny.
    • ga-ti Re: Wtrącanie się w wychowanie 15.08.25, 08:21
      A ja uważam, że dobrze zrobiłaś. I odważnie, bo facet mógł się wkurzyć na Ciebie.
      Nawet jeśli nieskutecznie to może coś tam drgnie w głowie tatusia, a bez zwrócenia uwagi napewno nie drgnęło by nic.

      Fajny sposób jest podany wyżej, na fałszywą empatię, delikatnie, a skutecznie (chyba).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka