Mam prawie 35 lat i wciąż mam twarz pełną pryszczy. Z początku myślałam, że to trądzik młodzieńczy, ale to coś za długo trwa... Z związku z tym, że ematka wie wszystko, zapytuję: co na pryszcze po 30-tce? Aha, byłam u dermatologa, ale skórna jest dość durna: przyszłam do niej z luszczycą skóry
zaawansowanym tradzikiem? Moj nastolatek na szczescie na razie ma tylko czasem pojedyncze pryszcze, plus ewentualnie zaskorniki.
Pewnie w ogóle bym nie kupiła. Na moich nic nie jest napisane albo jest napisane tak małymi literkami, że nawet z lupą nie zobaczę ewentualnie dopiero post factum czytam w Internecie opinie negatywne. W sumie myślałam o założeniu wątku jeszcze zanim primula napisała, że ma "tylko jedną twarz
Brzydka czyli z jakimś dramatycznym defektem typu pryszcze z sączącą się wydzieliną ropną na całej twarzy? Czy po prostu zupełnie przeciętna kobieta?
Jak się wiercisz i przewracasz to nie. Ja jak wiem że mam coś na twarzy (choćby punktowy żel na pryszczu :D ) to też śpię płasko. -- "pytasz jak mlody pelikan" (princesswhitewolf)
Nie wiem, o co chodzi, ale nie stresuj się, bo ci pryszcze wyjdą na twarz od stresu i cała sesja ślubna spieprzona. Żadnych nowych zabiegów, żadnych eksperymentów. Co do przyjęcia, u mnie sprawdza się zawsze boskie ciało (już masz) i sukienka bez ozdób, dopasowana na tyle, by każdy widział, co za
Krem nawilżający pomaga, aż się sama zdziwiłam jak bardzo. Syn miał twarz w wypukłych wypryskach, teraz ma gładką. Nadal są pryszcze, ale gładkie, niewypukłe i nie białe. Plamista cera po prostu. To duża zmiana na plus. Używa kremu rano i wieczorem.
> w łazience bo mi tak świeciły, że było widać plamy i pryszcze, a po co to widzi > eć? 🤣 > Luster mam dużo w domu, ale tak ustawione, żeby patrzeć z dali i nie mieć świat > ła bezpośrednio nad głową ani w twarz. Jakbym sobie jeszcze wysmuklające te lus > tra wstawiła, to już w
światła bezpośrednio nad głową ani w twarz. Jakbym sobie jeszcze wysmuklające te lustra wstawiła, to już w ogóle byłoby cudnie! Kiedyś kosmetyczka mnie spytała czy bym sobie tych kurzych łapek przy oczach nie chciała wygładzić, to się wściekłam co ona tak z bliska na mnie patrzy niepotrzebnie. Z
Już od wielu lat nie robię, ale nie dlatego, że zło (czemu zło?) tylko po prostu moja twarz juz nie potrzebuje. Pryszcz robi mi się raz na ruski rok (zasluga antykoncepcji), a zaskórników nie mam. Kiedyś często chodziłam na manualne oczyszczanie, dobrze mi robiło, teraz robię mezoterapie, albo
Patrzenie komuś w czasie rozmowy na brodę ma być bardziej komfortowe dla niego niż patrzenie w oczy? Nigdy się z czymś takim nie spotkałam i zapewne byłabym mocno zdziwiona lub wręcz zdezorientowana i speszona, bo cóż takiego ten ktoś na mojej brodzie znalazł ciekawego - nagły, piękny pryszcz