miejmy nadzieję, że uda mu się wykaraskać z tego całego bagna co nawywijał. ale cięzko będzie, bo podobno jest to klatwa Polańskiego tnij.org/klatwa_polanskiego a wszystko zaczęło się od Dziecka Rosemary. jeśli Szatan mieszał w tym
Gdyby nie uciekl i nie zlekcewazyl sedziow to pewnie byloby znacznie latwiej > wszystko zalatwic. To nie byli sędziowie, tylko jeden sędzia, który chciał się wypromować na medialnej sprawie i już przed rozpoczęciem procesu opowiadał, że wsadzi Polańskiego do mamra na 50 lat, czym nawet
W gondoli w Polsce zdaje się nie wolno przewozić. Nie kombinuj, fotelik służy do przewożenia noworodków i już :) Rożek odpada, bo musisz dziecko zapiąć pasami między nóżkami. Jak nie masz kombinezonu, ubierz dziecko w 2 warstwy ubranek (np. body + śpioszki, na to ciepłe spodenki + gruba
kombinezon i do fotelika a jak bedziesz niosla ze szpitala do auta i z auta do domu to przykryj kocykiem a na buzke zarzuc tetrowa pieluszkie!!! nie iwdze innej opcji! nigdy w zycie bym dziecka w aucie nie przewiozła na rakach albo w gondoli!
mu lata. W foteliku dziecko jedzie tyłem do kierunku jazdy, podczas hamowania główka opiera mu sie o fotelik. Podczas wypadku dziecko trzymane na tękach nie ma szans na przeżycie, wyleci jak z procy, nie utrzymasz go. W gondoli nie można przewozić dzieci, chyba że ktoś ma gondolę
przywieźliśmy w foteliku, miał wkładkę dla niemowląt, główka się nie chwiała, a ja się nie bałam, że w razie czego - odpukać - dziecku nic się nie stanie :-) a foteliki "dla noworodków" to foteliki od 0 do 13 kg, tylko z wkładką (większość takie posiada) i dziecko jeździ w nim do kilku miesięcy i
pytanie jak w tytule. nie mamy samochodu, nie ma też możliwości, zeby ktoś znajomy/rodzina pomógł. ma ktoś jakiś pomysł? chodzi o przejazd po mieście. autobusem w wózku? czy ja świeżo po wyjściu ze szpitala będę miała siłę pomagać targać wózek do autobusu? taksówką? chyba nie ma taksówek z
A jak Taxi bedzie miało tylko krzesełka, dla starszych dzieci?? Noworodka się do niego raczej nie posadzi. Lepiej zainwestować w krzesełko, można kupić uzywane, za niedużo pieniędzy. A w autobusach...mnóstwo zarazek itp
> mozesz wszystko ze swiadomoscia ze jest to nielegalne. i niebezpieczne oczywiscie nie rozumiem jaki masz fotelik, ze jest za maly, przeciez te foteliki sa od zera czyli od urodzenia obojetnie ile wayz dziecko wsadz dziecko do fotelika zapnij pasy i juz, dziecko na pewno zasnie
Sa gondole z wozkow , ktore mozna wpiac w samochodzie zamiast fotelika . Ale tekstu , ze dziecko jest za male na fotelik , nie rozumiem . No , chyba , ze jest to fotelik dla dzieci od 9kg ;-)
Takim tokiem myślenia idąc: podwożąc bardzo chore dziecko w środku nocy (albo i w dzień) do szpitala, mam myśleć czy nie myśleć o wypadku?
W foteliku przechylonym tak, by dziecko jak najbardziej leżało. Do tego mieliśmy wkładkę dla najmłodszych dzieci. Tak wracały nasze dzieci ze szputala i latem i jesienią. -- Pozdrawiam - Alicja
Tylko w foteliku. One są tak wyprofilowane, ze są zupełnie bezpieczne dla kręgosłupa dziecka - fotelik da się też tak przechylić do tyłu, ze dziecko właściwie leży, a nóżki ma w górze. Przewożenie w gondoli jest nielegalne. Gdybyś trafiła na patrol policji - zarobisz mandat. A poza tym w
bezpiecznym miejscem w samochodzie dla dziecka jest fotelik. Ja rodzilam w zimie i moj synke wracal do domu w foteliku. Jezeli macie watpilwosci poogladajcie sobie crashtesty i wszystko stanie sie jasne. Co do podrozy taksowka to faktycznie mozna znalezc takie korporacje,ktore maja foteliki
Pediatra pracująca w szpiatlu na Solcu na szk rodz ZAKAZAŁA nam wozić dziecko w gondoli kiedykolwiek, nawet w tych niby dostosowanych, ze wzgledu na niebezpieczeństwo wypadnięcia dziecka z gondoli w razie wypadku, co się jej pacjentkom (=ich dzieciom) zdarzyło. Ja to sobie wzięłam do serca
w foteliku 0-13 kg ma specjalną osłonę na głowkę, uważam że jest bezpieczniejszy niż gondola, a dziecko przecież nie plastelina i chyba az tak sie ten kregosłup nie odkształci, poza tym fotelik tez ma opcje odpowiedniego rozkładania dostosowanego do mozliwości niemowlaka
Ja przywiozłam (28 lutego - było b.zimno)poprostu obaduchaną kocem córkę na kolanach, spróbujcie włożyć takie obaduchane dziecko do fotelika, kiedy jest ciepło i nie trzeba grubo ubierać to można włożyć do fotelika, ja do tej pory wożę córkę w gondoli z wózka i okrywam kocem, wszystko się
Kupilismy nowy fotelik, pielegniarka sprawdzala napiecie pasow, pokazala nam jak sie zapina prawidlowo widac ze jakies doswiadczenie ma... kazdy fotelik jest inny a my wlasnie kupilmy taki ktory pasuje do marki naszego samochodu... Zanim urodzilam dziecko bylam o tym dokladnie poinformowana
olensia napisała: > Dobrze ze z mojego szpitala nie wypuszczaja bez fotelika... Nawet pielegniarka > sprawdza jak jest zamontowany w samochodzie i jak zapiete pasy... Milo ze robi to pielegniarka...tylko czy akurat na tym sie zna. Bo akurat fotelik powinien byc dobrany