publicystykę takiego człeka należy czytać. Nawet jak to nudne, to należy, albo przynajmniej udawać, że się czyta, i to z szacunkiem dla academii, starożytnego uniwersytetu, Nałki przez duże N. Mutatis mutandis tak jest z profesorami medycyny (słynne "Przychodnia profesorów i docentów sp.zoo", tak są takie w
. Pójdę do przychodni i pogadam na ten temat. -- Fascynujące, że niektórzy poświęcają tyle czasu na bycie moim darmowym archiwistą, zamiast zainwestować tę energię w stworzenie czegokolwiek godnego zapamiętania we własnym życiu.
Zapewne jest też dentysta albo dentystka. Biorąc pod uwagę zachowanie ludzi w przychodniach i szpitalach poczucie bezpieczeństwa dałoby bycie za szybą odporną na zniszczenie i prawdziwy ochroniarz a nie Wiesio rencista.
nie pracuje w żadnej lokalnej przychodni, tylk > o jest jedyną sprawiedliwą, słuszną i kompetentną Judymką na cały Poznań. Zięć > nie ma firmy budowlanej, bo robienie pieniędzy to zło, bycie aktywnym zawodowo > w sposób zauważalny przez rodzinę to zło, więc jeden zięć jest niby
córka pracuje w lokalnej przychodni, zięć ma firmę budowlaną, wnuk streamuje gry na twitchu, dziadkowie każdego dnia oglądają telenowele, a każdego dnia siadają przy stole na rosół i schabowego.* Deklaratywnie to NIE jest przecież typ rodziny, do którego dążą Borejkowie. Wiesz co, trochę nie wiem, co
prowokuje wymioty po posiłkach wkładając rączkę do buzi. Uważam, że powinny być obowiązkowe bilanse dla dzieci i przychodnie powinny tego pilnować. Być może nie pomoglibyśmy wszystkim dzieciom, ale gdyby tę dziewczynkę zobaczył wcześniej lekarz to może miała by szansę na bycie zdrową.
na prześladowanie prawem religijnym w państwie, które nie było bezpieczne dla kobiet w Szpitalach i w Przychodniach, ponieważ ginekolodzy zasłaniali się „klauzulą sumienia”, i obłudnie odmawiali im kompetentnej pomocy, a za tę pogardę do kobiet kilka kobiet utraciło życie w szpitalach. Za tę
w gruncie rzeczy, może to być jednak rozdział dziesiąty, ponieważ pojawiają się postaci wzorowane na Karolinie G i Kasi G Młody Szaman po wszystkich przygodach (czułem się tak już dziesięć lat temu, a patrz wyżej mapa nieba w przychodni), unikając spotkania z ex, która krąży po parku pchając wózek