Nauczycielka chemii wyleciała, bo miała romans z dyrektorem. Zresztą on też poleciał. Szkoda mi ich było, bo nie robili nic na terenie szkoły i nawet nikt się nie zorientował, że coś między nimi było. Poza tym szkoła nie mogła znaleźć dobrego nauczyciela chemii przez pół roku i najwięcej na tym
Nauczycielka chemii wyleciała, bo miała romans z dyrektorem. Zresztą on też poleciał. Szkoda mi ich było, bo nie robili nic na terenie szkoły i nawet nikt się nie zorientował, że coś między nimi było. Poza tym szkoła nie mogła znaleźć dobrego nauczyciela chemii przez pół roku i najwięcej na tym
ówczesnych i autorka poszłaby siedzieć - ale właśnie: zwrócić uwagę, ze dziecko NIE POWINNO latać samopas po ulicach. Tymczasem JEDYNA osoba, która reaguje jakkolwiek (prawidłowo) to pani Lewandowska - wypytuje małą o adres, i każe ją synowi odprowadzić (że Sławuś spotkał Idę i mu romans się rzucił i wszedł
-paszczowych u > Laury nie odnotowano. Z "Czarnej polewki" można zresztą wnosić, że Laura rzuciła ćwiczenia i plany wygrania konkursu piosenki francuskiej zaraz po wejściu znajomości z Wolfim w fazę romansu. Nauczycielka z ogniska musiała być rozczarowana. A druga ciekawostka to to, że dziewczyna
uczniem. Ona starsza 11 lat. Mniejsza różnica wieku, ale romans się zaczął jak on jeszcze chyba nawet nie był pełnoletni i był jej uczniem. Skandal wybuchł w okolicy matur. Teraz oboje na emeryturze, fajnie spędzają czas (nie znam się na tym ale mają jakieś cele w zdobywaniu szczytów gór itd). Z
Zbysława. Zastanawia mnie też Kreska, > która w liceum była kiepska z matmy, a potem okazało się, że została architekt > ką tak jak Maciek, no, ale tu można pomyśleć, że te kłopoty matematyczne to z p > owodu kiepskiej nauczycielki, a potem Janka faktycznie mogła się poprawić z teg > o
"prywatną sprawą" rodziny i ludzie mają większą odwagę o nich gadać. Może nawet ktoś miałby jaja przedstawić Borejków opiece społecznej, jak wyżej była mowa. > Na lekcji techniki (czy tam to były prace ręczne), pani nauczycielka, która czy > tała romanse i kazała uczniom siedzieć cicho i tkać
lekcji techniki (czy tam to były prace ręczne), pani nauczycielka, która czytała romanse i kazała uczniom siedzieć cicho i tkać swoje dywany na mini krosnach(z tego co pamiętam), zostałaby nagrana na komórke i wrzucona na jakiegoś Tik Toka. Laura nie musiałaby sie obawiać zgubienia czy kradzieży
, że wreszcie pojawią się plotki i on stanie przed wyborem: ujawnić swoją tożsamość, albo patrzeć, jak ją oskarżają o romans z uczniem.
> yni Zwracam honor, zresztą pisałam "chyba tylko Tyrmand" bo nie byłam pewna kto jeszcze. Ale on pisał dla bardzo dorosłych te bandyckie romanse, nie dla żadnych dzieci czy wrażliwych podlotków. O bandziorach typu kopnę ciężarną nauczycielkę w brzuch, bo nie pozwoliła się urwać z lekcji; pobiję
Pani Żono, ma Pani świetną figurę, co potwierdziły doświadczenia w związkach otrawtych, jak pamiętam zdjęcia były też, a także liczne gorące romanse z młodymi mężczyznami, jestem pewien, że z przestrzeganiem granic dozwolonego wieku. Pani koleżanka, nauczycielka matematyki, zwracała na to uwagę