riki_i napisał: > martishia7 napisała: > > > Po 40 sporo schudła > > Spore i szybkie schudnięcie bywa u kobiet dewastujące dla tamtych okolic. Właśn > ie od takiego schudnięcia, a nie od porodów, może zrobić się efekt "wiadro". Że co? Co ma mięśniówka
riki_i napisał: > martishia7 napisała: > > > Po 40 sporo schudła > > Spore i szybkie schudnięcie bywa u kobiet dewastujące dla tamtych okolic. Właśn > ie od takiego schudnięcia, a nie od porodów, może zrobić się efekt "wiadro". OJP
>I nie schudłam pomporodzie ani grama (nawet o wagę dziecka!), dopóki nie przestałam karmić. ale to twoja opowieść... Bezposrednio po porodzie to nie wiem ile "schudłam". Pewnie jednak cos tam schudłam bo dziecka, z przyległościami, we mnie nie było. Natomiast schudłam (wróciłam do poprzedniej
Utylam po 3 porodzie (po 40) I schudłam podczas kp. Potem odkryłam jogę i pilates i jeszcze schudłam. I cały czas o gębę dbam. Mezoterapia, botoks na czoło 2x w roku, śpię, piję wodę (nie wino). I, dobra, nie proszą mnie o dowód, ale nie wyglądam jak rodzynek. Ale żeby Cię pocieszyć, na brzuchu
Moje nigdy, odkąd wyrosły, nie przeszłyby testu ołówka, zawsze były trochę obwisłe. Ale na amenbiust załatwiły mi problemy hormonalne jakich się dorobiłam po pierwszym porodzie. Schudłam też wtedy bardzo, ważyłam 46kg i po tym epizodzie już nigdy nie były takie same. Zostały mi "skarpetki z
wymiotów ciężarnych. Więc żeby się nie odwodniła i nie schudła, położyli ją do łóżka i monitorują jej stan. Urodzi, to ją wypiszą, albo poczekają, aż wymioty jej przejdą, bo w niektórych przypadkach mogą trwać tez po porodzie
azalee napisał(a): > O a to ciekawe (pisze nieironicznie). Urodzilas w 9-tym? I to znaczy ze od 7-go > do porodu nie przybralas na wadze, czyli dziecko tez nie? Czy to bylo jakos wy > liczane. > Zdarza sie czesto ze dziewczyny chudna w pierwszym trymestrze, ale wtedy
>Pamiętam, że w liceum ważyłam 54 kg jako "licealistka" ważyłam tyle co ty, i byłam szczupła, czy raczej "normalna". Nie wiem jakie miałam BMI bo wtedy nikt nie sprawdzał i pewnie nie za bardzo wiedział co to jest. Kiedy zaczęłam pracować schudłam do 49 kg i byłam naprawdę szczupła, na samym
Po porodzie w moim polu widzenia pojawiło się jednak znacznie więcej plamek. Dziecko, które widziałam, dziewczynka, była więc nakrapiana. Musiałam ją kochać, chociaż nie znosiłam tego przymusu. Łudziłam się, że kiedy już ją urodzę, będę umiała odejść, przecież zawsze umiałam. Nie mogłam. Dlatego