podmioty kościelne z Lubelszczyzny dostały sowite dotacje, mimo negatywnych opinii ekspertów. Fundacja „Pod Damaszkiem” zgarnęła ponad 2,2 mln zł (w tym 1,5 mln z „Willi Plus”) na lokal, który... stoi pusty lub służy do prywatnych celów. Brak działań edukacyjnych, spóźnione sprawozdania, NIK w 2023 r
Wszystkie te rzeczy nie dzieją się na raz. Remontu nie mieliśmy żadnego jak dzieci były małe. Część rzeczy ogarniał też mąż. Lekarz czy laboratorium oznaczały małe spóźnienie do pracy i to też na szczęście nie było częste. Zegarmistrz czy inne tego typu to było wyjście z jednym dzieckiem podczas
miejsca innym człowiekiem. A do tego -powtórzę- bez żadnych ogonów w pakiecie. I dlatego należy mu się niedzieciata i przyjemna w odbiorze 35 latka, a nie jakiś sfrustrowany stary babsztyl z narowami. On ma przeżyć spóźnioną młodość, a nie brać sobie na głowę przeterminowaną babę z fochamj, której w
Bardzo cieszył mnie wybór pani Nowackiej na to stanowisko z racji szacunku jaki żywiłam do jej matki, i zgodności przekonań. To, że czuję rozczarowanie to mało powiedziane. Teraz na topie są godziny ponadwymiarowe i o ile rozumiem nerwy nauczycieli to mojej bańce (poradnia PP) godziny zawsze tak
Technicznie to 8 godzin to nierealny absurd przy etacie, ale u nas norma była taka że spóźnienie platne, ale też już nie pamiętam jak długo - pół godziny? Godzinę? A potem dziecko było odstawiane na komisariat, taki był regulamin w chyba wszystkich placówkach, ale w praktyce to nigdy nie miałam
Potrzebuję rady jak postąpić. Oczywiście święta, spotkanie z rodziną, konkretnie u rodziny mojej siostry. Zaczęło się od wielkiej obrazy, bo się spóźniłam godzinę - ok moja wina. Do g. 3 w nocy robiłam dania, które mi zostały zlecone, uprzedzałam że będzie mi ciężko bo mam tylko sobotę, po pracy
No to dla dziecka nic nie znaczy, ono ma w nosie że spóźnicie stę do przedszkola 😉 Może trzeba było powiedzieć że tam czeka cos fajnego, dobre jedzenie (które lubi), dzieci, itp. No i pytanie co to za guzdranie? Nie współpracuje, nie chce się ubrać nie chce wyjść, czy chce w tym czasie robić coś
stanie zsynchronizować z zaprowadzeniem dziecka do przedszkola, więc jeżdżę autem i stoję w korku, ale wolę to niż ryzykować spóźnienie i czekanie 50 minut na kolejną kolejkę.
kasiamat00 napisała: > Następnym razem nie poprawiaj. I spóźnij się w poniedziałek, albo weź kilka god > zin wolnego rano, żebyś to nie ty musiała to naprawiać w biegu. Sorry, nie pracuje w przedszkolu Dopóki jest łoś > , który będzie marnował weekend, żeby poprawiać po
kończyć inni pracownicy), regularnie w poniedziałki zaczęło jej "chorować" dziecko, przychodziła do pracy spóźniona (i znów - inni musieli jej stanowisko przygotować) i tak dalej - a wszystko z argumentem, że przecież ona jest biedna samotna. Firma nie przedłużyła pani samotnej matce umowy i zaczęła