Owszem, jest. Welna. Mnostwo dobrej bielizny sportowej jest z welny merynosow. Ciepla odziez sportowa, kurtki, "buty" do odpoczynku, spiwory sa z puchu. Owszem, duzo jest sysnetykow ale to nie sa te same wlokna co w koldrach. Zreszta jesli chodzi o obrania sportowe to te tez bywaja "duszne", ja nie
A widzisz.. fajnie, dzięki za instrukcję! Czyli t-shirty lub spodenki dżinsowe albo kiecki bawełniane letnie można spokojnie tym potraktować? Zapisuję na listę, obok ręczników, skarpetek bambusowych i bielizny sportowej :) -- Don't trust your eyes It's easy to believe them
;) czy T-shirty, ale i bielizna czy ciuchy sportowe też często całkiem. Biją jakością nasze sieciówkowe o głowę a cenowo wypadają podobnie lub taniej, zależy jak się trafi. Już nie pamiętam kiedy ostatnio kupiłam T-shirt czy bluzę w którejś z sieciówek ;) -- Don't trust your eyes It's easy to
rinoa_woman napisał(a): > Odzież marki Kari Traa, norweska firma robiąca odzież sportową, głównie dedykow > aną narciarstwu To już nie tylko narciarzom dedykuje się bieliznę, a całemu narciarstwu? 🙈🙈🙈
Najbardziej lubię bieliznę sportową i termiczną z Tchibo. Na narty mam kilka takich kompletów, w których koszulka jest na tyle ładna, że spokojnie może robić za bluzkę. Co to za szpital, w którym potrzebna ci bielizna termiczna? 😳 Pacjenci wam tam nie zamarzają?
Skarpetki z nastopy te z co najmniej 70% merino nie są złe, chyba raczej comodo niż todo. Mają nawet ładne wzory. Więcej mam tych lekkich, na lato. Merino jest super: cienki komin, nieco cieplejsza czapka. Tu polecam 100% merino. Niekoniecznie w sportowych sklepach. Bielizny z merynosa bym nie
niż długie), 2 bluzki, kosmetyczkę, klapki, strój kąpielowy. Jakby sie zmieściła to sukienkę. Na siebie: bielizna, długie spodnie, skarpetki, buty sportowe, bluzka, koszula z długim, czapka z daszkiem.
trochę automatycznie. I to jest lista rzeczy do zabrania, jak coś trzeba dokupić czy znaleźć to już osobnej listy nie tworzę. Do hotelu mam oczywiście ładowarkę, jeśli zabieram to laptop z ładowarką. Koszulki, sukienki, spodenki, pidżamę, bieliznę, buty-wszystko w takiej ilości jakiej wymaga wyjazd albo
jak rozbierzesz się wtedy do bielizny, to można to prostu wyciąć ze świadomości jakąś czynnością? Ha, ha. ha. Jak widać nie wiesz w ogóle o czym piszesz. Nie każda kobieta przechodzi menopauzę tak samo. U mnie na przykład jednym problemem były ty uderzenia gorąca, ale to był sajgon. Nie mogłam
Gdzie niby? Nic takiego nie widzę. Wręcz przeciwnie. Pamiętam lata 90 te i modę na widoczną bieliznę, pod przezroczystym ubraniem i/albo solo, nawet push upy. Teraz młode dziewczyny noszą co najwyżej sportowe, niewydekoltowane topy, a też nie masowo. Czasem widać coś takiego pod trochę bardziej
nim nie poci. Co jakiś czas wkładam go w woreczek do prania bielizny i wrzucam do pralki ze sportowymi ciuchami. Od miesięcy wygląda tak samo ładnie.