> ja jestem staroświecka Staroświecka kochanka... -- Riki w ramach uprzejmej konwersacji o zaburzeniach odżywania: "A Ty jesteś może rzygulinką?"
eagle.eagle napisała: > jestem staroświecka i nie mam nic przeciwko aby part > ner zapłacił za obiad czy za wycieczkę. :D On nie jest twoim partnerem, bo i ty nie jesteś jego partnerką, czyli równorzędną osobą, tylko d.pą na boku, z którą można się szmacić, ale żyć właśnie jak z
Staroświecka, wdzięk? Mierzyłam taką vintage'ową Laurę Ashley, niestety tutaj to nie ten adres. Tania wiskoza ani nie jest staroświecka, ani nie ma wdzięku, tylko dlatego, że ktoś ją maszynowo przymarszczył i przehaftował tu i tam i ówdzie.
Przesadzasz, jest trochę staroświecka, ale ma wdzięk. -- Piwo fajne, ceny kleine!
Musi to być kobieta bardzo staroświecka :p
No, wygląda na dość staroświecka, przynajmniej w tym czerwonym :p
Nie, to staroświecka, niezbyt dziś modna miłość.
Staroświecka? Małżeństwo oparte na miłości to bardzo świeży koncept -- Sami Wiecie Kto
Gdzie obyta? W wielu sprawach prezentuje poglądy, powiedzmy, staroświeckie.
Idą z duchem czasu, uznali, że "dziewczęta" brzmią zbyt staroświecko.
mysz_w_malinach napisała: > Dolores? :D Nie. Staroświeckie imię, w Polsce rzeczywiście kiedyś nadawane.
Ja po staroświecku zalewam mlekiem na noc, ale rozumiem, że to nie wchodzi w grę?
A, jeszcze zapytam, czym jest "próżność"? Bo jakoś to tak staroświecko brzmi, kojarzy mi się z potępianiem kobiet, nigdy facetów.
Lubię staroświeckie czcionki, ale ta ma w sobie coś z gotyku, to nie jest przyjemnevskojarzenie. -- "Epicki wybór - coca-cola zero max!"