"naprawdę 7-latek musi być non stop animowany?" Zależy od siedmiolatka. Ale siedmiolatek, któremu dopiero co urodziło się młodsze rodzeństwo zwykle jest zazdrosny i wymaga więcej uwagi niż przeciętnie. Ignorowanie tego siedmiolatka przez rodzica (ojciec poświęcał uwagę wszystkim, oprócz starszaka
kochamzapachfrezji napisała: > Dzieciak Cię potrzebuje na co dzień. Wiem, ale to już sprawa mamy. Jeszcze 1.5 roku. Wyciągnę chłopaka. W przyszłym roku wkracza fizyka, za rok chemia. To mój klon :) Sama Żona tak go nazywa. Starszaki były niereformowalne. Pani tak pokazała. Pani nie umie
Kitku 2x wleciało do sedesu, a raz zazdrosny starszak wepchnął je do wanny, rzecz jasna zupełnym przypadkiem… To doświadczenie ocenia tak na 1/10… 😂 -- "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń"
10 lat różnicy. Mam w domu 14 latka i córkę 4 lata. Ogólnie katastrofa. Zazdrosny ma maksa. Jakby niczego nie rozumiał. Co robić, trzeba przetrwać. Z biegiem czasu jakby trochę lepiej ale kontakt ze starszym mocno ucierpiał. Nie można tego w żaden sposób nadrobić. Bo jednak dzieci potrzebują
znajomość z panem Broną, Bronkiem - po naszemu, na oko, rówieśnikiem, w typie, otóż, hemingwayowskim, oczywiście przełamanym czeską manierą zmiękczającą. Pan Brona pracuje jako dozorca przy porcie, ma zakolegowaną, zazdrosną!, kurę Adelę, a morsy, paniowie i panie również, wszyscy niemal w wieku podobnym
Dokładnie. Nie ma świetnego związku rodziców tam, gdzie jedno jest zazdrosne o dziecko, a drugie tę zazdrość wzmacnia (albo przynajmniej nie tonuje, nie rozwiewa wątpliwości). Płeć dowolna, równie dobrze ojciec z synem mogą tworzyć sojusz przeciwko matce, albo matka z córką przeciwko ojcu
No niestety, młodsze dzieci mogą być roszczeniowe, jękliwe i zazdrosne o to, co w ich mniemaniu robi starsze rodzeństwo. Tyle, że zagospodatowanie tych emocji i wymyślenie zajęć stosownych do wieku to rola rodziców, nie starszaka. -- "Kiedy przyszli po mnie, nikt nie protestował. Nikogo już
mnie szokiem. Pomiędzy moimi dziećmi jest tylko 15 miesięcy różnicy. Zawsze dostawały ( gdy byty dziećmi) dwa razy prezenty na urodziny, gdy miała je siostra i na swoje urodziny. Często miały jednakowe ubrania, buty, plecaki itp. Były zazdrosne, gdy jedna dostała, a druga nie. Trzeba jednakowo
U mnie między najstarszym i średnią jest 2,5 roku różnicy. Syn siostrę powitał bardzo ciepło i nigdy nie okazał zazdrości. Już prędzej ona była o niego zazdrosna jak podrosła. W ciąży opowiadałam synkowi o tym jak on był malutki, pokazywałam zdjęcia, opowiadałam że siostra będzie potrzebowała
No wlasnie tego sie boje i chyba bede uprzedzac gosci, zeby przynajmniej na początek ignorowali nowego przybysza, ale koniecznie udali sie do pokoju starszaka...;) On juz teraz jest "zazdrosny" o naszych gości, jeśli zajmują się tylko nami. Na szczescie jestesmy daleko od rodziny, są tylko kuzyni z
przy pierwszych odwiedzinach maluszka. Jesli jesteście zżyci i macie takie chęci to mały podarunek rodzicom nie zaszkodzi, nawet symboliczny kwiatek. A starszakowi też fajnie coś podarować, on i tak prawdopodobne, że będzie zazdrosny ;) Pomysłów dla maluszka jest masa. Jeśli nie macie konkretnych