Co ma kobieta nie w ciąży stojąca w tramwaju do dzietności? Jak mi jakiś mężczyzna ustąpi miejsca, to w ramach wdzięczności mam mu potem dziecko urodzić, czy jak? Odlatujesz. Jak ktoś nie chce mieć dziecka, to i łoże małżeńskie w tramwaju go nie przekona. A jak masz takie okresy, że wyłączają Cię z
) starszej pani, pani z entuzjazmem zaczęła się do niego przynierzac, dopóki z tłumu stojących nie wystrzelił biegiem ośmiolatek, który usiadł, i zaczął krzyczeć do stojącej opodal matki mamo, mam miejsce, mam miejsce Chodzi o jakieś kwestie bezpieczeństwa dzieci, czy coś w tym rodzaju? Bo nie wiem
dadzą ? Tylko każdy ode mnie wymaga. A one przyjdą wezmą pieniądze i są zadowolone a do opieki do do mnie. Czy tak powinno być ? To chyba na dzieciach i rodzicach ciąży obowiązek wzajemnie wspierania się.
. Ja jako wnuczka nie mam takiego obowiązku i warunków gdyż sama mam troje dzieci. W tym jedno niemowlę i muszę go zostawiać z kimś żeby jechać do dziadków. Czy jako wnuczka faktycznie ciąży na mnie obowiązek opieki nad dziadkami? A ich dzieci nie muszą tego robić? Jej dzieci chcą na mnie wymusić
No to ty stara doopa jesteś i o takie rzeczy pytasz?? A dzieci to z kapusty wzięłaś czy na rynku baba rozdawała? Czy dla córki pytasz? -- Tu mi czołg jedzie, a tu zawraca..
Moja znajoma w wieku 50 lat urodziła syna. Dwójka starszych dzieci już była dorosła. Nie planowała i była przekonana, że nie ma szans na kolejną ciążę. Niestety, gdy najmłodsze dziecko miało 10 lat pokonał ją nowotwór.
Mocno po 40tce, w mojej dalszej rodzinie. Dziecko wcześniak, spore problemy które z czasem się wyrównały do poziomu akceptowalnego. Do opieki zaprzęgnięto starszą córkę, nastolatkę. Ogólnie katastrofa. I to chyba nawet nie była wpadka, w każdym razie nie ze strony matki dziecka. -- --- Sundry
Ja znam taką, która w wieku 48 urodziła synka jako czwarte dziecko, ale zupełnie z zaskoczenia. W dodatku zaszła w ciążę z mężem, z którym była w oficjalnej separacji i bzyknęli się raz po pijaku. O ile mi wiadomo, zeszli się, dziecko zdrowe, a różnica między nim a najstarszym to chyba 17 lat
Może wie o tej ciąży nawet bardziej niż ona sama: łatwo wymusić na naćpanej kobiecie stosunek lub odbyć go bez jej wiedzy ( tak jak w tej obrzydliwej francuskiej wieloletniej historii starszego małżeństwa, gdzie mąż sam podawał żonie środki i spraszał chętnych do gwałtu i wszystko nagrywał
Ja też mam raczej doświadczenia, że różni ludzie płci obojga ustępowali. Pamiętam też sytuację z gatunku 'pozory mylą ' - stoję w widocznej ciąży w autobusie, na dosyć bliskim siedzeniu podsypia wydziarany podpity starszy facet. Przebudza się na przystanku, widzi mnie, ustępuje miejsca i na cały
Nie tak dawno, jak byłam w ciąży lub miałam małe dzieci, ustępowali mi różni. Starzy, młodzi, bogaci na oko i na oko biedni. Z drugiej zaś strony, jak nie ustępowali, to z tyłu głowy miałam: - męża, który po wypadku i urazie głowy wracał ze szpitala tramwajem - siebie po operacji, też w tramwaju
Ale serio, jeżeli nie z tym ideałem, to jeszcze jedno dziecko jest Ci potrzebne? Tak, to nie moja sprawa, teraz mam w otoczeniu historię okrutnego przykładu skuszenia losu kolejną ciążą u kobiety dojrzałej. I tak, ludzie są różni, wiem i chcą różnych rzeczy.
Że mąż zmarł, kiedy dowiedziała się o ciąży, że opieki szuka tylko dla starszego dziecka a noworodka ktoś tam przygarnie. Wiemy dużo, oprócz jakichkolwiek informacji dotyczących tajemniczej przypadłości, która zabija podczas cięcia cesarskiego.
Ciąża trwa 9 miesięcy, licząc z połogiem i okresem tuż po nim to w sumie z półtora roku. A dzieci wychowuje się dużo dłużej. Ja od początku pisałam że mam na myśli zdarzenia losowe a nie efekty moich decyzji, nie narzekałam na konsekwencje posiadania dzieci.
azalee napisał(a): > Nie zaplacilam zadnej wysokiej ceny za macierzynstwo, Ależ oczywiście, bo urodziłaś dzieci pomiędzy dojeniem krowy a ubijaniem masła. Ciąży też nie odczuwałaś jako fizycznego obciążenia, pewnie uprawiałaś jogging do ostatniego dnia. I to, że on głównie zajmował