bene_gesserit
02.07.25, 17:43
Całkiem jeszcze niedawno ustępowanie miejsc siedzących osobom zgrzybiałym, niepełnosprawnym lub w ciąży było bezdyskusyjna regułą, zwłaszcza w środkach komunikacji publicznej. Od jakiegoś czasu zwyczaj zniknął - to dotyczy zwłaszcza dzieci. Wczoraj zwolniło się miejsce koło stojącej (z trudem) starszej pani, pani z entuzjazmem zaczęła się do niego przynierzac, dopóki z tłumu stojących nie wystrzelił biegiem ośmiolatek, który usiadł, i zaczął krzyczeć do stojącej opodal matki mamo, mam miejsce, mam miejsce
Chodzi o jakieś kwestie bezpieczeństwa dzieci, czy coś w tym rodzaju? Bo nie wiem