A jakby mezczyzna w jej wieku pocalowal tak 13 latke to byloby ok? No sorry ale ja sobie nie zycze by jakakolwiek dorosła baba calowala tak mojego 13 latka. Za rok dwa jak sie cmoknie z rowiesniczka to co innego niz z kobieta 20 lat starsza. -- Zauważyliście, że piękni ludzie dają
swiecie realnym. Mozna domniemac czy podejrzewac ale nigdy ni ewiemy na pewno kto jest kto i kto za nickem stoi - czy to osba dorosla czy diecko czy mezczyzna czy kobiet etc.. To niekoniecznie znaczy ze kazdy tak robia ale duza a nawet bardzo duzo czesc tak robi i tak ma poniewaz widzi roznice pomiedzy
dostawaly pieniadze ode mnie, normalna kolej rzeczy, tak mezczyzna powinien robic, dbac o socjalne bezpieczenstwo kobiety i wtedy nazywanie takiej prostytutka jest juz, tak uwazam, niesprawiedliwie. Ale jeszcze raz musi ona miec tez orgazmy przy sexie ze mna. Teraz kobiety „kupujace“ mezczyzn do sexu
. Natomiast w razie niebezpieczeństwa uderzenia w rękę przez jakiś obcy przedmiot można przecież te rękę szybko usunąć ...no po prostu nie jestem w stanie sobie tego wyobrazić. A tu zdjęcie tego balkonu. Barierka faktycznie jakaś taka niska: https://bi.im-g.pl/im/ff/fd/1e/z32493823IHR,Tragiczny-wypadek-na-Goclawku--Starszy-mezczyzna-w.jpg
zarabiającego w okolicach minimalnej > . W takiej postawie raczej nie ma nic złego. A co jest złego w fakcie, że kobieta szuka mężczyzny, który będzie ją utrzymywał? Tak samo jak nie ma nic złego w fakcie, gdy facet szuka np. młodej, choć jest stary lub ładnej choć sam jest brzydki. Albo dbającej o dom
No ale przecież zawsze młodość jest uosabiana z większą atrakcyjnością a nie starosc/wiek dojrzały. Dla mnie, w wieku lekko po 40 tez częściej przyciaga uwagę atrakcyjnością mlodszy(lub w podobnym wieku) a.nie starszy mezczyzna, dajmy ma.tp O 60 latek. A zjawisko nadgryzienia zębem czasu będzie
niedopowiedzenie) ta pierwsza 'prawdziwa" milosc byla sporo starsza, ale nie o kilka dekad. co ci moge powiedziec? jak mialam dwadziescia(pare) lat to czterdziesto(kilku)latek nie byl dla mnie starym dziadem, tylko mezczyzna, z ktorym bylam w zwiazku.
pewnie w domu rodzinnym, na roznego rodzaju imprezach (raczej nierodzinnych) :d widzisz, ty nie moglabys sie przemoc, a u mnie jezeli mezczyzna porusza czule nuty, to miekna mi kolana i w metryke nie zagladam. ale ty dostrzegasz, ze po prostu sie roznimy? i ze nie ma w tym niczego zlego, ze tak
rownolatek moze byc mentalnie i fizycznie starszy od kogos starszego od nas peselem.
awanturę, że odwiedzasz koleżankę, która miała starszego brata, bo "co > ludzie powiedzą." > I zapytam - czy naprawdę nadal uważasz, że ten głos twojej matki w głowie, ten > ktory nieustannie każe się przejmować tym, zeby ludzie przypadkiem nie pomyślel > i, że jakiś mezczyzna
starszego brata, bo "co ludzie powiedzą." I zapytam - czy naprawdę nadal uważasz, że ten głos twojej matki w głowie, ten ktory nieustannie każe się przejmować tym, zeby ludzie przypadkiem nie pomyśleli, że jakiś mezczyzna/chlopak moze sie dziewczynie/kobiecie podobać, na pewno ma rację.
patrze na moich rowiesnikow, to stara sie czuje, bo ich nie rozumiem. "Co masz więc zamiast tego mi do zaoferowania?" dlaczego mam ci cos oferowac? "Ty pisałaś tu kiedyś, że na portalu randkowym, żaden mężczyzna nie podobał Ci się fizycznie... Z ja powinnam dawać szanse każdemu? Dlaczego?" zgadza sie