2 758 wyników w czasie 37 ms
Sortowanie wyników: wg trafności wg daty

Studia i praca (początek wątku)

Czy aktualnie panuje trend by studenci już pracowali? Chodzi mi o studia dzienne. -- Jak brzmi dzwonek do drzwi Jamesa Bonda? - Dong. Ding Dong.

Re: Studia i praca

No edziecko już od lat nastoletnich z powodzeniem godzi życie towarzyskie, niszowe hobby, sport, pracę oraz naukę (oczywiście z wybitnymi wynikami). Dzięki temu tuz po ukończeniu wymagających studiów ma gotówkę na własne mieszkanie i może przebierać w ofertach pracy.

zarobki pracownka fizycznego a prac po studiach (początek wątku)

na naukę. Ja uważam, że to rynek kształtuje zarobki. Ja pracuje w sektorze socjalnym ( jestem po studiach) jest duży popyt na moją pracę, ale moimi klientami aą ludzie biedni, więc wiadomo, że instytucja zatrudniająca mnie na tej pracy nie zarabia. Moje zarobki sa krotko mowiac srednie ( liczylam

Re: zarobki pracownka fizycznego a prac po studi

Argument "poświęcił czas na studia" mnie nie przekonuje ,bo być może wybrał zawód, który można wykonywać tylko po studiach i ten zawód może dawać tyle radości, że warto było. Poza tym studia są wliczane do stażu emerytalnego.

Re: Jakie studia?

net.sandra napisała: > Chodzi o pracę ogólnie mówiąc biurową. Pracę biurową?!

Re: Jakie studia?

właśnie ukończone lub rozpoczęte studia z administracji lub pokrewne (ekonomia bądź logistyka bo akurat pracuje w firmie częściowo logistycznej). Różnych programów, obsługi systemów operacyjnych potrzebnych w pracy ją nauczyli. Ale bez rozpoczętych studiów nie spełniłaby tych wymagań i nie dostała pracy

Re: Studia pielegniarstwo

I takie osoby są dopuszczane do pracy?

Re: Studia pielegniarstwo

Nie, opiekun medyczny to ciężka fizyczna praca

Re: Studia podyplomowe.

mam watpliwosci co do MBA (chetnie poczytam inne opinie), zwlaszcza u ludzi, ktorzy nie maja konkretnego plany kariery (typu miejsce w spolce X gdzie minimum to MBA) albo u ludzi bardzo mlodych. Znajomy z pracy, skonczyl dwa lata temu MBA, zaplacil za to prwie 80 tysiecy euro (!), wciaz siedzi na

Re: Studia podyplomowe.

Też tak uważam, zresztą napisałam o tym w innym wątku. Zrobiłam dwie podyplomowki, w sumie jestem w trakcie pisania pracy do tej ostatniej, bo wybitnie mi się nie chce. Owszem byly jakieś testy do zaliczenia i praca koncowa ale tak poza tym nic specjalnego. To już bardziej specjalistyczne kursy są

Architektura - studia (początek wątku)

wysiłek nie poszedł na marne. Zaczęłam chodzić na kurs rysunku do gościa, który też ma wykształcenie architektoniczne, jednak już nie pracuje w branży i mówił na zajęciach, że po studiach jest ciężko z pracą… Proszę osoby związane ze studiami lub branżą o opinie i z góry dziękuję.

Re: Licencjat a studia

Żeby to była po tym praca Natalka i płatna.

Re: Licencjat a studia

Wyższe niepełne słyszałam w kontekście osób które uzyskały absolutorium, ale nie napisały pracy dyplomowej. Ale i tak wiadomo, że wyższego wykształcenia nie mają.

Re: Studia na Harvardzie?

tanebo0001 napisał: > Gotów do pracy przy taśmie? > > > Jak zawsze silni zwarci i gotowi ?

Re: Studia na Harvardzie?

Szanowna, super wykształcona ematkom. Kształcenie jest tylko jednym z zadań uniwersytetu, głównie uczelnia zajmuje się badaniem, praca naukowa, rozwojem technicznym i intelektualnym społeczeństw. I do tego właśnie służą fundusze federalne. Nawiasem mówiąc, właściciel Trumpa więcej pieniędzy dostaje

Re: Studia WSKZ podyplomówka?

Nic dodać nic ująć. No chyba, źe ma się 200 proc gwarancji awansu czy pracy po tym czymś.

Re: Studia WSKZ podyplomówka?

To zależy, potrzebny ci papier, czy chcesz pracować w księgowości? Jeśli to drugie, to niestety, tylko kursy stowarzyszenia księgowych. Robiłam taką podyplomówkę na uniwerku, z zajęciami stacjonarnie, a i tak w pracy miałam wrażenie, że przyszłam goła i wesoła.

Re: Studia zaoczne czy dzienne

Tak. Najpierw pojawiła się praca. I jeden semestr próby godzenia dziennych studiów z pracą. Nie dało się dłużej ciągnąć w takim systemie.

Re: Studia zaoczne czy dzienne

Ja studiowałam zaocznie, 3 weekendy w miesiącu. Do tego praca na pełen etat. Zero życia towarzyskiego, bo nie było kiedy. MIeszkałam w domu rodzinnym, to przynajmniej odpadały mi regularne zakupy jedzeniowe czy gotowanie. I nie miałam własnej rodziny. Na magisterce najtrudniejsze było pisanie

1 2 3 4 5 6