Oczywiście chodzi o superwizję.
Ma certyfikat, ma superwizję. Z ulicy nie jest a ze szpitala właśnie. 🙂
afq napisał: > zapytaj terapeutę o certyfikat.. w konkretnej specjalności ...o superwizję może też -- cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
Psychoterapeuci mają obowiązek poddawać się superwizji. A psychologiem to już każdy może być.
ichi51e napisała: > Niestety o tych kilku za dużo więc lepiej dmuchać na zimne. Co komu szkodzi że > byłaby obowiązkowa superwizja/nagranie etc? > Superwizja czy nagranie dla rodzica? Szkodzi tym, że jak dziecko ma problem w relacji z rodzicami, to w życiu nie powie, jak
Weź patrz w drzewko to do Memphis odnośnie superwizji I dziecka samego na badaniu. -- wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
Ale terapeuta nie ma omawiać własnych (nieświadomych, w większości, dodajmy) procesów z pacjentem :p Do tego służy superwizja. -- Takimi, jakimi wydają się być, rzeczy są rzadko. A kobiety nigdy.
Nie ważne, co ty sobie myślisz. Ta pseudoterapia jest po prostu nieetyczna i terapeuta, który cos takiego ciągnie powinien dostać oficjalną zyebkę na superwizji, a jeśli nie jest w stanie zakończyć tej relacji, to ktoś powinien zakończyć jego działalność w tym zawodzie.
pade napisała: > Tylko raz, że nie mam superwizji, dwa nie biorę tyle ile się płaci za godzinę t > erapii;) Dlatego nauczyciele którzy się tak angażują emocjonalnie, szybko się wypalają.
się Twoim w > ymaganiom. Wiem, dokładnie tak jest. Tylko raz, że nie mam superwizji, dwa nie biorę tyle ile się płaci za godzinę terapii;)
W sumie to jak terapeuta bez regularnych superwizji 😆 -- "W mojej głowie mieszka portier, już go zwalniać nie zamierzam, czasem zatrzaskuje furtkę, czasem mi otwiera sezam. Dzisiaj sklep..." - Quebonafide, Północ/Południe
Może u można pokierować, ale w praktyce nowa żadnych wytycznych, żadnej superwizji, i żadnej odpowiedzialności. Taki to system, a właściwe brak systemu, róbta co chceta czyli hulaj dusza piekła nie ma. -- "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
Ha, :) jak pisałam mam woka. Robiłam nawet "badania" i były podane dwa źródła produkcji: Korea i Chiny. I zapewnienia, że nawet ta część chinska jest pod superwizją Korei (która też jest projektantem) Zaryzykowałam, uznałam, że od kilku razy w roku może nie umrę.
Kołcz z neta jest dla mnie zupełnie niewiarygodny z założenia. Ale na oddziałach psychiatrycznych coraz częściej pracują asystencji zdrowienia. Z założenia to osoby chore, tylko spełniające określone warunki, po psychoterapii, szkoleniu, cały czas w superwizji. I robią naprawdę fajną robotę