mona.blue
12.02.25, 02:34
Takie słowo- akceptacja. Czy można kogoś zaakceptować takiego jakim jest, w zaczeniu akceptacji jego/jej mocnych stron jak i akceptacji ( bez poblazliwosci) jegp/jej słabościi? Nie odrzucać czesci slabej, nie rozszczepiać na część "dobra" I "złà", zaakceptować te druga osobę w całości?
Nie pisze tu tylko o relacjach romantycznych, chociaz o nich też.
Ogólnie, czy jesteście zdolni akceptować (kochać?) w ten sposób druga osobę?