podoba mi się to co jest modne i podoba się chyba wszystkim czyli mid century modern i japandi. Jedyna różnica że nie boję się kolorów, białe ściany mnie nudzą, lubię tapety i w sypialni będę miała wzorzystą tapetę na suficie.
Tak, jest niefukcjonalnie (zwłaszcza brak szafy w sypialni), ale sam architekt gdzie indziej mówił, że to jego pied a terre w Łodzi (weszło mi na FB akurat jak ten wątek się pojawił), więc to nie jest mieszkanie na co dzień. Podejrzewam zresztą, że to jest jakaś forma showroomu na małej powierzchni
Ewentualnie mogę dodać że o ile mąż prawie nic nie umiał robić, nawet do malowania mieszkania czy składania stolika pod TV braliśmy fachowca. To późniejszy zrobił mi szafę, a kolejny partner całkiem fajny segment do kuchni, szafę też, a sobie łóżko i meble do sypialni, ściany i podłogi też sam
do sypialni i wieszałam półki na ścianie. Niestety jestem absolutnie beznadziejna we wszystkie rękodzieła, szycia, szydełka, druty itp. Do tego mam jakieś dwie lewe ręce i zawsze wyjdzie nierówno, nieestetycznie, coś się rozciągnie, coś pozagina... Ja nie umiem kartki równo przeciąć jak mam
na cały regulator. Wszystko było słychać przez ściany. Często zaczynali te zboczenstwa koło pierwszej w nocy, więc normalnie nas budzili. Do tego ciągle palili jakieś zioło na balkonie. Smród był niesamowity, zwłaszcza latem. To wchodziło prosto do mieszkania i w domu po prostu śmierdziało. Mało tego
Do wynajęcia w wakacje. Mamy ochotę na jakieś nowe miejsce. Wymóg konieczny, domek wolnostojący, dwie sypialnie. I zostałam zasypana ofertami " apartamentów". Już pies z tym, że niektórym z tych apartamentów mają 23m2 i komunistyczne wyposażenie. Na ogół nie odpisuje na takie oferty, ale jedna
nad Morzem Północnym (region Thy nad Skagerrakiem, można stamtąd szybko promem do Norwegii ) 112 m2, trzy sypialnie na 5 osób, sauna, kominek, kuchnia z pełnym wyposażeniem, pralka, suszarka, whirlpool, 830 m2 wokół domu, w zieleni, internet. Jeden tydzień w końcu sierpnia na rodzinę 4 osoby kosztuje
Ale wiesz, że ty decydujesz o zakresie prac architekta? Może zaprojektować układ ścian, może kuchnię, łazienkę, może pod klucz łącznie z dywanikiem w sypialni. Ja prosiłam o kolor ścian, bo chciałam, żeby mieszkanie było spójne, dostałam 2 wersje plus nr farby do kuchni. Ale np. sprzęt wybierałam
mają co zniszczyć. Jak już stan jest naprawdę opłakany, typu melina - wanna wytarta z emalii do stali, palenisko na środku salonu, pourywane drzwiczki od szafek w kuchni zwisają śmętnie - to puszczasz to fliperom do remontu. I kupujesz nowe. Najlepszy model biznesowy. Moim zdaniem. Raz w ramach
Łazienka moim zdaniem to średni pomysł bo w ciągu dnia nawet jedna osoba często z niej korzysta q czasie dopiero cała rodzina. W łazience jest nieprzytulnie a co najgorsze zazwyczaj jest pogłos i w ścianach przebiegają instalacje wodne i do wietrzenia po których roznoszą się przykre dźwięki. Dużo
prowadzącej to zostaje Ci jakieś 3 metry ściany o pełnej wysokości. A nie - bo przecież do niej przylega wejście. To zostają jakieś 2 metry - akurat na wannę. I znów nie ma prysznica. O ile pani dobrze oszacowała wymiary to wanna pod oknem jest ok, bo zostaje "przecisk" do okna. Które warto czasem otworzyć