Piwnice, krypty kościołów, ziemianki zostały zamienione na schrony, mieszkania, i szpitale. Ratuszowa Schweidnitzer Keller, najstarsza i najsłynniejsza piwiarnia miasta, pierwszy raz w swojej ponad 600-letniej historii stała się lazaretem. Przeniesiono tu cały szpital ?Bethesda" z dzisiejszej
tu chyba raczej chodzi o przenoszenie działających szpitali z ruin do nowych budynków (moja żona rodziła na Dyrekcyjnej) - masz za dużo kontaktu z NFZ i wyciąganie biurokratycznych wniosków przychodzi ci już zbyt łatwo ;)
Bardzo polecam ten szpital :) To był mój trzeci poród, dwóch starszych synków rodziłam na Dyrekcyjnej i mam porównanie - niebo i ziemia. Warunki lokalowe fantastyczne - sale 2-osobowe, w każdej sali przewijak, łazienka z prysznicem, toaleta. Położne przemiłe, zawsze gotowe do pomocy i uśmiechnięte
Poszukuję przyrodniego brata przed adopcją miał na imię Piotr, ur się we Wrocławiu 24lub 25 grudnia 1957r w szpitalu na Dyrekcyjnej. W wieku 4 miesięcy został oddany do adopcji.Adoptowała go siostra ojca. Prawdopodobnie mieszkali/ają w Sobótce lub okolicy. proszę o kontakt ewa62381@wp.pl
Poszukuję przyrodniego brata ur. 24.12.1957r we Wrocławiu w szpitalu na Dyrekcyjnej. Przed adopcją nazywał się Piotr Rękawiecki, adoptowany został w wieku 4 miesięcy przez swoją ciotkę, prawdopodobnie siostrę ojca. Ojciec miał na imię Stanisław, biologiczna matka Henryka.... Ochrzczony był w
Wrocławski Park Przemysłowy będzie miała dodatkowa trasę, zamiast już od placu Orląt Lwowskich przez Robotniczą) oraz rozgałęzienie na wysokości ulicy Dyrekcyjnej jadące pod Aquapark i Szpital Akademicki z możliwością przedłużenia i rozbudowy aż do Partynic i Wysokiej - Budowa linii tramwajowej na Nowy
teraz, może coś się zmieniło) A ciążę też prowadził mi Fuchs. Ale moja ciążą bezproblemowa była do 38 tc. potem wysłał mnie do szpitala na Borowskiej bo dyrekcyjna była zamknięta i tam przyszły na świat moje szkraby. Powiem że lekarz opanowany, konkretny, dokładny.
łolalalal, to który taki chętny na koperty?? Z jakiego szpitala, może zgadnę, bo pewnie nazwiskiem nie sypniesz. A tej profesorek to dyrektor Dyrekcyjnej, słynny Zimmer..achh, co oni do mnie gadali przez całą dobę jak się nie chciałam na CC godzić, ze jestem samobójczyni, że zaraz mi macina peknie
"W końcu wjeżdżamy na ścieżkę rowerową tuż za szpitalem na ul. Borowskiej, ale ta przyjemność trwa i tak krótko - do skrzyżowania z ul. Armii Krajowej" No to jest akurat świadome kłamstwo, bo ścieżka prowadzi do skrzyżowania z Dyrekcyjną. (a poza tym nie ma takiej ulicy :^P
Moj wczesniak ma 3,5 roku i poza tym, ze jest mega chudy i troszkę nieporadny to zdrowy. A co do Fuchsa, to jeszcze zobaczę jak będzie dalej, jestem w 7. mcu wiec nie za bardzo mi się oplaca cos mieszac. No chyba ze po najblizszej wizycie wyląduje w szpitalu, bo ostatnio mialam mało wód, wiec sie