ej bylo kiedys takie forum tu na gazecie gdzie sie skrzykiwali ludzie na wyjazdy zagraniczne, nie pamietam nazwy poszukaj sobie a moze ktos pamieta jakas nazwa " szukam towarzysza podrozy" czy cos to byla
zdrowotne zakręty krążyła Maja, nie zarabiają. Oni dopłacają do interesu. Każdy wyjazd, trener, fizjoterapeuta, a nawet naciągi do rakiet to gigantyczny koszt. Wpis Piotra Szczypki o szukaniu prywatnego domu w Australii nie był kaprysem – był brutalną kalkulacją: „Jeśli wydamy na hotel, nie starczy nam na
pójdziemy za Nim? Towarzysze „walki pracy” wszystko odwracają i zarzucają nam, że dzielimy naród! „Jutro” dowiedzą się wszystkiego, bo trwa już Apokalipsa, a oni są jak dzieci bawiące się na rynku...jeden będzie wzięty a drugi zostawiony! Proszę cię zawołaj do Boga z całego serca i zapytaj o