wrażenie, że jest się w Smurflandzie. Jakby o połowę mniej ruchu, chaosu i zamieszania. U mnie w regionie Ruhry NIE DA się jeździć samochodem i nie zwariować. Już jak wracamy z urlopu i wjeżdżamy na naszą "lokalną" autostradę z pyerdylionem zjazdów i wjazdów, to zaczynam się spinać, bo tu trzeba być cały
eliszka25 napisała: > W Szwajcarii śnieg też czasem wywołuje chaos komunikacyjny, ale musi być go bar > dzo dużo i trwa to maksymalnie tak długo, jak długo naprawdę mocno pada. Zazwyc > zaj ogarniają się dość szybko, choć dokładnie rok temu śnieg sparaliżował sporą > część
taje napisała: > Z tego co wiem, w Szwajcarii istnieje kara pozbawienia wolności za rażące przekroczenie prędkości > - czy wiesz może, jak często jest orzekana? do danych za samo przekroczenie prędkości się nie dogrzebałam, natomiast wg statystyk za 2024 za violation grave
Najgorsze przeżycie za kierownicą, to chyba jazda do Mediolanu rok temu. W niemieckojęzycznej części Szwajcarii na autostradzie niemal wszystkie samochody z włoskimi rejestracjami jechały max 100, choć dozwolona prędkość, to 120. Sporo ich wyprzedziłam. Po przejechaniu przez Gotthard, w Ticino to
Jesli będziesz jechała przez Niemcy lub Czechy to polecam na trasie zatrzymać się na spacer w Colmar i nocleg w Strasburgu. Jeżeli zdecydujesz się na trasę przez Szwajcarię, to koniecznie spacer nad jeziorem i lody w Annecy. Sprawdź też sytuację na granicy z Niemcami bo bywają korki, w czerwcu
wrzuciłam sobie w googla trasy i masz kilka możliwości. I ile godzin chcesz jechać. Może być też Austria i Włochy. Wtedy np. Klagenfurt jest fajnym przystankiem, albo ciągniesz dalej do Werony. Jak odbijesz na Szwajcarię to dojeżdżasz do jeziora Bodeńskiego, można zatrzymać się w Lindau. Ale nie
mamy autostrady, linie kolejowe, lotniska i inwestycje, których sąsiedzi nam zazdroszczą. Nie wierzysz? Porównaj to z Ukrainą – ta sama historia, ten sam start, inny finał. Tam wojna i stagnacja, tu – boom inwestycyjny. Pozycja? Też wina Tuska. To przez Tuska Polska usiadła przy stole z Merkel
dorobiła się fragmencików autostrad wokół Lizbony w ciągu 70 la > t. > Teraz ma ich całą sieć( po 20 latach). > Dyskusja na ten temat poniża inteligencję. > Nie skorzystać z TAKIEJ szansy??? > Tylko ktoś niemyślacy nie zauważa oczywistych rzeczy. > eot. Ja pierniczę jak
Co mnie BARDZO dziwi, to fakt, ze nie ma polaczenia AUTOSTRADOWEGO Austrii ze Szwajcaria... Mosty na Renie sa co kilka kilometrow, ale jednak tiry w ogromnej ilosci skutecznie korkuja zwykle drogi, sczegolnie w Lustenau... Trudno mi to zrozumiec, ze nie da sie takiego lacznika miedzy szwajcarska
W Lichtensteinie jest inaczej, bo wjezdzasz z Austrii do Szwajcarii, mostow granicznych na Renie jest w 3 d.py ,co kilka kiloemetrow... Potem autostrada szwajcarska ( wzdluz Renu ( winieta roczna 50 frankow ) Mozna tez wjechac od Feldkirch w Austrii, kontrole sa tylko wzrokowe... Granice Austrii z
na peryferiach, między autostradami..lasem i zwyczajnie było wszędzie daleko no i Lombardia mało atrakcyjna mi się wydaje i szara. Aktualnie mieszkam również na peryferiach ale pod Rzymem, mam morze za oknem, ale również są to.peryferie wiec cóż..o niebo lepiej niż w Lombardii..bo mam niebieskie
winien temu kierowca katamarana, bo zapomniał że aktualnie jest sezon wyścigowy 8. Jeśli ktoś na autostradzie w korku nie robi wolnego miejsca na środku, utrudnia w ten sposób dojazd pojazdów ratunkowych, policji oraz przejazd motocyklistom. Jako korek określa się powolny ruch na autostradzie poniżej 150